Hormon wzrostu estradiol w wołowinie z Brazylii – 174 sztuki bydła, 15 fałszywych certyfikatów, zero konsekwencji. KE sama przyznaje: nie umiemy tego zatrzymać. Czas na embargo?
Unia wymaga od polskich rolników sterylnych warunków, a z Brazylii wpuszcza mięso z zakazanym hormonem wzrostu. Raport KE właśnie rozwalił mit „jednakowych standardów”.
Skażona wołowina z Brazylii w UE – raport miażdżący dla Komisji Europejskiej i Brazylii. 33 tony mięsa z zakazanym hormonem wzrostu trafiły na unijny rynek mimo fałszywych certyfikatów.
Wstrząsające wnioski audytu KE obnażają luki w systemie kontroli importu mięsa z Brazylii – hormony zakazane w Europie krążą po talerzach konsumentów, podczas gdy unijni rolnicy dźwigają najsurowsze standardy.
W 2025 roku na rynek Unii Europejskiej dotarły 33 tony wołowiny skażonej estradiolem 17β – zakazanym w UE hormonem wzrostu. Mięso pochodziło od 174 sztuk bydła leczonego tą substancją, a mimo to brazylijskie służby wystawiły 15 fałszywych certyfikatów zdrowia, deklarujących brak hormonów.
Audyt Komisji Europejskiej, przeprowadzony najpierw w 2024 r., a następnie powtórzony w październiku 2025 r. (14–31 października), wykazał, że Brazylia nie jest w stanie udowodnić, iż nie eksportuje do UE wołowiny z niedozwolonymi hormonami wzrostu.
Brazylia złamała zobowiązania po kontroli z 2024 roku
Po pierwszym audycie Brazylia miała czasowo wstrzymać eksport mięsa od krów i jałówek leczonych hormonami. Zamiast tego wznowiła wysyłki wcześniej, nie informując o tym KE. W efekcie skażone partie mięsa przedostały się do obrotu w Unii, trafiając do około 10 państw członkowskich.
Raport druzgocący dla KE – podwójne standardy uderzają w unijnych rolników
„Ten raport jest druzgocący nie tylko dla Brazylii, ale także dla Komisji Europejskiej” – ocenił Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. Podkreślił, że UE wymaga od własnych rolników i przetwórców najwyższych standardów, ale te same reguły nie dotyczą importerów spoza Wspólnoty. System kontroli importu zawiódł, a fałszywe certyfikaty pozwoliły na wprowadzenie niebezpiecznego produktu.
Reakcja Brukseli i Brazylii – zawieszenie jednostki, ale bez radykalnych kroków
Komisarz UE ds. zdrowia Oliver Varhelyi rozmawiał z brazylijskim ministrem rolnictwa Carlosem Favarą. Strona brazylijska natychmiast zawiesiła niewiarygodną jednostkę certyfikującą. KE zapowiedziała audyt uzupełniający, by sprawdzić, czy proponowane działania naprawcze faktycznie spełniają wymogi unijne.
Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny domaga się zdecydowanych działań
Polscy producenci wołowiny apelują o natychmiastowe zawieszenie importu z problematycznych gospodarstw i firm brazylijskich, zwiększenie badań laboratoryjnych na granicach oraz skuteczne usunięcie skażonego mięsa z rynku. Podkreślają, że obecna sytuacja zagraża bezpieczeństwu żywności i równym warunkom konkurencji.
Sprawa rzuca nowe światło na dyskusję o umowie handlowej UE–Mercosur – przeciwnicy wskazują, że nawet bez pełnego wdrożenia porozumienia system kontroli importu mięsa z Brazylii okazuje się nieszczelny.
Import skażonej wołowiny z Brazylii i hormon wzrostu w mięsie brazylijskim to realne zagrożenie, które wymaga pilnej reakcji unijnych instytucji. Konsumenci mają prawo do żywności wolnej od niedozwolonych substancji – tak jak wymagają tego od europejskich hodowców.
Słowa kluczowe:













