Strona główna / BIZNES / Obajtek: wróciłbym do Orlenu, paliwo tańsze o 1,40 zł

Obajtek: wróciłbym do Orlenu, paliwo tańsze o 1,40 zł

Daniel Obajtek gdybym wrócił paliwo będzie tańsze

Daniel Obajtek powiedział we wPolsce24: gdybym wrócił do Orlenu, paliwo byłoby tańsze. W programie „Na linii ognia” dodał, że wraz z „moimi ludźmi” litr kosztowałby dziś o 1,40 zł mniej. Były prezes koncernu, dziś europoseł PiS, zrzuca odpowiedzialność na obecny rząd i zarząd spółki. Odrzuca tezę premiera Donalda Tuska, że drożyzna to skutek decyzji prezydenta Karola Nawrockiego.

Co Obajtek powiedział na antenie wPolsce24

Wypowiedź padła w chwili, gdy — według relacji wPolityce.pl — ceny paliw biją rekordy, a autorzy tekstu piszą o zbliżaniu się do 10 zł za litr i o poziomie nienotowanym od denominacji złotego w 1995 roku. Premier Tusk tłumaczy zwyżki zablokowaniem przez prezydenta ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. Zarzuca Nawrockiemu, że uderza „nie w rząd, ale zwykłych Polaków”.
Obajtek tej konstrukcji nie przyjmuje. Twierdzi, że rząd i Orlen mają narzędzia do obniżki, ale ich nie używają. Formuła gdybym wrócił do Orlenu, paliwo byłoby tańsze nie jest u niego ogólnikiem: najpierw mówi o 1,40 zł, na koniec rozmowy o przedziale 1,20–1,40 zł przy rządach PiS i dawnym zarządzie spółki.

Dywersyfikacja, ropa po 120 dolarów i obietnica 5,19 zł

Europoseł rozbija narrację premiera o uniezależnieniu od Rosji. Tusk — relacjonuje Obajtek — chwali się, że „zostaliśmy zdywersyfikowani” i nie bierzemy surowca od Rosji. Były prezes odpowiada, że to poprzedni rząd Platformy podpisywał umowy z Rosnieftem i Gazpromem. Odejście od rosyjskiej ropy i gazu przypisuje czasom PiS i swojej prezesurze. Nazywa to „potężną operacją”, po której Polska jest „wolna energetycznie”.
Przypomina rok 2022. Wtedy — mówi — przez 45 dni ropa praktycznie nie płynęła rurociągami, wybuchła wojna na Ukrainie, baryłka dochodziła do 120 dolarów, a dolar do około 4,50 zł. Mimo to Orlen za jego kadencji trzymał relatywnie niskie ceny. W tym samym kryzysie Tusk miał powiedzieć, że paliwo powinno kosztować 5,19 zł i że wie, jak to zrobić jedną decyzją premiera. Obajtek pyta wprost: skoro mechanizm jest znany, czemu dziś tego nie robi.

Orlen może ciąć cenę. Państwo inkasuje rekord

Były prezes opisuje dźwignię koncernu. Orlen ma zbilansowaną produkcję i import z własnych rafinerii poza Polską, więc „bez problemu może stabilizować ceny”. Same działania spółki — twierdzi — mogłyby zbić cenę o ponad złotówkę. Stąd powrót do tezy: gdybym wrócił do Orlenu, paliwo byłoby tańsze, bo spółka może świadomie zejść z marży.
Jednocześnie wskazuje na budżet. Przy obecnych cenach państwo ma — według niego — zyski o 40 proc. wyższe od planu. Dlatego dopuszcza częściowe obniżenie podatków paliwowych. Podkreśla jednak, że mechanizm nadmiarowych zysków powinien obciążyć wyłącznie Orlen. Największa marża jest rafineryjna, a rafinerię w kraju ma tylko Orlen. Firmy handlowe bez wydobycia i bez przerobu — mówi — nadmiarowego zysku nie mają.

Ustawa z 2024 roku i spór o prezydenta

Obajtek przypomina projekt jeszcze z 2024 roku, gdy sam był prezesem. Chodziło wówczas o około 15 mld zł. Ustawę podpisał Andrzej Duda. Dziś jest „prawie przekonany”, że podobną ustawę skierowaną tylko na Orlen podpisałby także Karol Nawrocki.
To, co robi obecnie rząd — ocenia europoseł — uderza w polskie firmy handlujące paliwem, które nie mają marży rafineryjnej ani własnego wydobycia. Nawiązuje do projektu, który prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego. W jego ujęciu Nawrocki nie blokuje ulgi dla kierowców, tylko ustawę, która mogłaby wykończyć spółki bez rafinerii.
Winę za drożyznę — mówi — zrzuca się na prezydenta, bo z Orlenu „nie chcą wziąć pieniędzy”. Powód ma być inny: koncern jest „bankomatem dla budżetu”. Środki kumuluje się w spółce, by Orlen wykupił polską zbrojeniówkę od Skarbu Państwa i zasilił kasę dodatkowymi kwotami. „Dziś wszyscy za to płacicie” — podsumowuje.

Wniosek z rozmowy

Obajtek nie zaprzecza, że sytuacja na świecie nie ułatwia tanich cen. Twierdzi jednak, że przy rządach PiS i dawnym zarządzie Orlenu litr powinien być dziś o 1,20–1,40 zł niższy. To spójne z pierwszym zdaniem wywiadu: gdybym wrócił do Orlenu, paliwo byłoby tańsze. Rząd i nowy zarząd — według niego — wolą wysoką cenę, wysoki wpływ do budżetu i silny koncern jako źródło pieniędzy na zbrojenia.
To relacja z wypowiedzi polityka, nie audyt marż Orlenu. Tusk i obecny zarząd spółki przedstawiają inną przyczynę: koszty, rynek i zablokowaną ustawę o nadmiarowych zyskach. Obajtek ten łańcuch przyczyn odwraca i zostawia odpowiedzialność po stronie rządu.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wPolityce.pl (Obajtek we wPolsce24: „Gdybym był w Orlenie, paliwo byłoby tańsze”), program „Na linii ognia” wPolsce24, wcześniejsze wypowiedzi Obajtka w Do Rzeczy i PCh24 o marży rafineryjnej i 1,40 zł na litrze.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *