Kolejowy terminal LPG w Plancie na Podlasiu, tuż przy przejściu Siemianówka–Świsłocz, został sprzedany spółce WGT Group za 13,915 mln zł netto. Onico potwierdziło, że Skarb Państwa nie skorzystał z prawa pierwokupu. Dziennikarze wskazują na powiązania nabywcy ze wschodnimi firmami energetycznymi.
Terminal LPG sprzedany spółce z powiązaniami na wschód
Terminal LPG sprzedany spółce WGT Group to obiekt w Plancie, kilka kilometrów od granicy z Białorusią. Ma zbiorniki, infrastrukturę przeładunkową, bocznicę na dwa rozstawy torów i stanowiska LPG. Operator Alpetrol podawał zdolność 150 tys. ton gazu płynnego rocznie oraz potencjał dostaw ze wschodu. Właścicielem była giełdowa Onico. W lipcu zawarła z WGT Group umowę warunkową. Cena: 13,915 mln zł netto, 17,115 mln zł brutto. 25 sierpnia umowę sfinalizowano. Onico raportało: Lasy Państwowe, reprezentujące Skarb Państwa, nie wykonały prawa pierwokupu. Warunek umowy się spełnił. Własność przeszła na WGT Group. WGT Group to polska spółka z Białegostoku, działająca na rynku paliw i gazów, obecna wcześniej w rejestrach obrotu i przywozu LPG. W KRS jako wspólnik i beneficjent rzeczywisty figurował Aleksiej Nowicki – według reporterów prezes z 50 proc. udziałów.
Ostrzeżenia do MAP i pytanie o Białorusinów
Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz w podcaście wskazali, że jeszcze przed finalizacją pojawiły się pytania o bezpieczeństwo i osoby za WGT Group. Relacja Gierszewskiego: spółkę mieli utworzyć i prowadzić Białorusini z powiązaniami z rosyjskimi firmami energetycznymi. To te powiązania – nie sam polski KRS – miały być powodem alarmu. Mecenas Jarosław Kołkowski miał ostrzec Ministerstwo Aktywów Państwowych. Resort – według podcastu – dostrzegł ryzyko, ale odesłał też do Ministerstwa Klimatu i Lasów Państwowych. Lasy miały klucz: część gruntu z ustawowym prawem pierwokupu. Nie skorzystały. Gierszewski relacjonował argument: należący do Lasów kawałek był niewielki, a wykonanie prawa oznaczałoby przejęcie całego terenu. Terminal LPG sprzedany spółce z takimi sygnałami w tle stał się więc formalnie czysty. Prywatny sprzedaje prywatnemu, Skarb nie kupuje.
ABW bez przycisku „stop”
Ustalenia przywołane za Newsweekiem: informacja o sprzedaży miała trafić do ABW. Terminal przy granicy, dwa rozstawy szyn, surowiec energetyczny, szlak kolejowy na wschód. Agencja – według autorów – nie miała narzędzia, by nakazać prywatnej firmie odstąpienie od legalnej umowy. Mogła ocenić zagrożenie i zająć stanowisko. Obiekt i tak poszedł do WGT Group. Gierszewski podkreślał: nie ma podstaw, by nazywać sprzedaż nielegalną. Onico ogłosiło raporty. Problem, jaki stawiają dziennikarze, jest inny. Czy państwo umie zatrzymać infrastrukturę o znaczeniu strategicznym, gdy formalności się zgadzają, a właściciel jest prywatny.
Huta Częstochowa jako kontrast
Długosz porównała sprawę z Hutą Częstochowa. Tam też pojawili się oferenci ze wschodu i firmy związane z rosyjskimi oligarchami. Minister obrony uznał, że zakład nie powinien tam trafić. Porównanie nie czyni obu spraw identycznymi. Pokazuje tylko, że przy obiekcie uznanym za istotny państwo potrafiło zadać inne pytanie niż „czy umowa jest ważna”. Terminal LPG sprzedany spółce WGT Group leży przy jednym z kolejowych wejść z Białorusi. Rząd Tuska buduje wizerunek twardej polityki wobec Moskwy. Ta transakcja – legalna, z niewykonanym pierwokupem i z sygnałami, które według reporterów poszły do MAP i ABW – stawia pytanie o narzędzia, nie o paragraf z kodeksu karnego. Źródła źródłowe kończą się tak: formalnie wszystko się zgadzało. Czy przy takim obiekcie sama legalność powinna wystarczyć – to już ocena polityczna, której GUS i KRS nie rozstrzygną.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wPolsce24.tv, Tysol.pl, podcast „W związku ze śledztwem” (Newsweek: Gierszewski, Długosz), raporty Onico / e-petrol.pl.













