Strona główna / BIZNES / Na Pride of Poland sprzedano wszystkie konie. 10 mln zł strat!

Na Pride of Poland sprzedano wszystkie konie. 10 mln zł strat!

Pride of Poland

Choć na tegorocznej aukcji Pride of Poland sprzedano wszystkie konie, państwowe stadniny toną w stratach. Rząd mówi o odbudowie, a liczby pokazują ponad 10 milionów złotych na minusie. Sprawdź, co naprawdę dzieje się z polską hodowlą arabów.

Pełna sprzedaż koni na Pride of Poland nie wystarczyła

9 sierpnia 2026 roku w Janowie Podlaskim odbyła się kolejna edycja prestiżowej aukcji Pride of Poland. Sprzedano wszystkie 16 wystawionych koni za łączną kwotę około 1 miliona euro, czyli około 4,3 miliona złotych. Najdroższą pozycją okazała się klacz Pila, za którą nabywca z Belgii zapłacił 160 tysięcy euro (około 688 tysięcy złotych).Przedstawiciele obecnego rządu uznali wynik za dowód odbudowy polskiej hodowli koni arabskich. Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślał, że udało się przywrócić rangę państwowym stadninom i pokazać, że mogą one być prowadzone z zyskiem. Fakt sprzedaży wszystkich zwierząt odebrano jako ważny sygnał poprawy sytuacji. Jednak wyniki finansowe dwóch najważniejszych państwowych stadnin – w Janowie Podlaskim i Michałowie – malują zupełnie inny obraz. Straty stadnin koni arabskich wciąż są bardzo wysokie i nie potwierdzają optymistycznych deklaracji.

Ponad 10 milionów złotych strat w dwa lata

Dane ujawnione przez media pokazują, że w 2025 roku Janów Podlaski zanotował około 980 tysięcy złotych straty, a Michałów – 1,25 miliona złotych. Rok wcześniej było jeszcze gorzej: Janów stracił około 4 milionów złotych, a Michałów – 3,9 miliona złotych. Łącznie w ciągu dwóch pierwszych lat rządów obecnej koalicji obie stadniny wygenerowały około 10,1 miliona złotych straty. Sytuacja nie poprawiła się także w pierwszej połowie 2026 roku. Janów Podlaski odnotował w tym okresie około 6 milionów złotych deficytu, a Michałów – 2,9 miliona złotych. Straty stadnin koni arabskich rosną, mimo powrotu doświadczonych specjalistów.

Powrót ekspertów nie odwrócił negatywnego trendu

Po zmianie władzy w 2023 roku do stadnin wrócili m.in. Marek Trela (były prezes Janowa), Jerzy Białobok (były szef Michałowa) oraz Anna Stojanowska, która została doradczynią KOWR ds. koni arabskich. Minister Krajewski podkreślał, że dzięki tym zmianom przywrócono właściwą rangę osobom wcześniej – jego zdaniem – niesłusznie odsuniętym. Finanse pokazują jednak, że sam powrót ekspertów nie wystarczył, aby szybko odwrócić sytuację. Władze stadnin wskazują na konsekwencje wieloletnich zaniedbań. Prezes Janowa Weronika Sosnowska mówi o częstych zmianach zarządów po 2016 roku, które utrudniały długoterminową strategię, oraz o niedoinwestowaniu. Michałów zwraca uwagę na niestabilność polityki personalnej i spadek opłacalności produkcji rolnej.

Polityczne oceny i problemy rynku

Poseł PiS Kazimierz Choma zwraca uwagę, że straty stadnin koni arabskich w ciągu dwóch lat obecnego rządu przewyższyły łączne straty z ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Jego zdaniem nie można mówić o sukcesie finansowym, nawet jeśli aukcja przyniosła lepsze rezultaty sprzedażowe. Obecne władze odpowiadają, że dzisiejsze wyniki są efektem decyzji z poprzednich lat. Anna Stojanowska wskazuje na słabą sprzedaż koni w okresie rządów PiS i koszty utrzymania niesprzedanych zwierząt. Zwraca też uwagę, że ceny koni arabskich są obecnie niższe niż kilkanaście lat temu, a rynek jest stosunkowo niewielki. Dodatkowym problemem jest fakt, że w poprzednich latach ze stadnin wyprowadzono wiele najcenniejszych zwierząt. Obecne władze mają ograniczone możliwości sprzedaży najlepszych koni, bo potrzebują ich do dalszej hodowli. Michałów zmienił politykę – najcenniejsze zwierzęta nie trafiają na sprzedaż, lecz pozostają w stadzie.

Kontrowersje wokół embrionu

Tegoroczna aukcja Pride of Poland nie obyła się bez dyskusji. Oprócz 16 koni wystawiono embrion po utytułowanych rodzicach, znajdujący się w macicy klaczy-surogatki. Ta oferta nie znalazła nabywcy. Jerzy Białobok uważa sprzedaż embrionów za normalny element nowoczesnej hodowli, część hodowców ma jednak zastrzeżenia etyczne i obawia się zagrożeń dla różnorodności genetycznej. Mimo pełnej sprzedaży koni straty stadnin koni arabskich pozostają faktem. Rząd mówi o odbudowie, a liczby pokazują, że państwowe hodowle wciąż generują wielomilionowe deficyty. Przyszłość polskiej hodowli arabów zależy od tego, czy uda się trwale odwrócić ten trend.

MojaPL.pl
Źródła: businessinsider.com.pl, rp.pl, equista.pl, tvn24.pl, polskieradio.pl.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *