Zamiast budować nowe drogi i zwiększać mobilność, Komisja Europejska chce ograniczać liczbę samochodów. W Brukseli padły jasne apele o pracę z domu, korzystanie z transportu publicznego i rzadsze jeżdżenie własnymi autami.
Komisja Europejska wzywa do ograniczenia liczby samochodów
Komisja Europejska wzywa do ograniczenia liczby samochodów – taki apel wystosował unijny komisarz ds. energii Dan Jørgensen po nadzwyczajnym spotkaniu ministrów energii 27 krajów UE. We wtorek w Brukseli wezwał obywateli do pracy z domu, gdzie to możliwe. Ponadto wezwał do znacznego ograniczenia korzystania z samochodów osobowych i samolotów.
Komisja Europejska wzywa do ograniczenia liczby samochodów w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie. Komisarz podkreślił konieczność oszczędzania ropy naftowej i innych paliw kopalnych.
Konserwatywna obrona prawa do normalnego życia i mobilności
Zalecenia Brukseli idą dalej niż tylko apele o oszczędzanie. Wśród proponowanych rozwiązań znalazło się m.in. obniżenie limitów prędkości na autostradach o 10 km/h. Komisja Europejska wzywa do ograniczenia liczby samochodów, co w praktyce oznacza dążenie do zmniejszenia indywidualnej mobilności obywateli.
Takie postulaty wpisują się w szerszą strategię klimatyczno-energetyczną UE, która od lat promuje ograniczenia w użytkowaniu pojazdów spalinowych. Krytycy wskazują, że w obliczu realnego kryzysu energetycznego Unia zamiast inwestować w własne źródła energii, ponownie obciąża zwykłych obywateli.
Kontekst kryzysu energetycznego i wojny z Iranem
Spotkanie ministrów energii odbyło się w cieniu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, który znacząco wpłynął na dostawy ropy i ceny energii w Europie. Komisarz Jørgensen podkreślił, że Europa musi pilnie zmniejszyć zużycie paliw. W ten sposób powinna uniknąć dalszego wzrostu kosztów.
Komisja Europejska wzywa do ograniczenia liczby samochodów jako jednego z kluczowych elementów krótkoterminowego oszczędzania. Apel dotyczy zarówno codziennych dojazdów do pracy, jak i podróży prywatnych oraz służbowych.
Konsekwencje dla polskich kierowców i gospodarki
W Polsce, gdzie samochód pozostaje podstawowym środkiem transportu dla milionów rodzin, takie zalecenia mogą być szczególnie dotkliwe. Ograniczenie mobilności uderzałoby w osoby mieszkające na wsiach i w mniejszych miastach. Jest to szczególnie istotne tam, gdzie komunikacja publiczna jest słabo rozwinięta.br/p>
Komisja Europejska wzywa do ograniczenia liczby samochodów – to nie tylko tymczasowa rada w obliczu kryzysu. Jest to także element szerszej ideologii zielonej transformacji, która od lat spotyka się z rosnącym oporem społecznym w wielu krajach członkowskich.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: kresy.pl (1 kwietnia 2026), audiovisual.ec.europa.eu, komunikaty Komisji Europejskiej po spotkaniu ministrów energii UE, doniesienia Euronews i Polskie Radio.













