18 godzin zwłoki rządu Tuska z publikacją w Dzienniku Ustaw. Czarnek jasno: próbowali zastawić pułapkę na prezydenta Nawrockiego – i kompletnie im się nie udało.
Rząd zwlekał z publikacją ustaw obniżających ceny paliw
Rząd zwlekał z publikacją ustaw obniżających ceny paliw w Dzienniku Ustaw przez 18 godzin po ich podpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent podpisał nowelizacje w piątek podczas lotu do Dallas. Chodzi o pakiet ustaw umożliwiających obniżkę VAT i akcyzy na paliwa oraz wprowadzenie mechanizmów maksymalnych cen w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego państwa.
Ustawy te, przyjęte przez Sejm i Senat bez poprawek, miały wejść w życie dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Rządząca koalicja wcześniej atakowała prezydenta, sugerując opóźnienia w podpisaniu dokumentów. Po szybkiej reakcji głowy państwa zarzucano mu „chwalenie się” podpisami. Ostatecznie wpis do Dziennika Ustaw pojawił się dopiero w sobotnie popołudnie.
Przemysław Czarnek: ewidentna pułapka na prezydenta nie udała się
Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, nazwał sytuację żenującym obrazem niekompetencji rządzących polskimi paliwami i gospodarką. „18 godzin czekał premier Donald Tusk z opublikowaniem ustaw w Dzienniku Ustaw. Była zastawiona ewidentna pułapka na prezydenta Nawrockiego, który zmierzał do Dallas. Pułapka się jednak nie powiodła” – podkreślił stanowczo.
Czarnek przypomniał, że propozycja podobnych rozwiązań złożona przez opozycję pojawiła się niemal trzy tygodnie wcześniej. Gdyby została przyjęta natychmiast, polscy kierowcy, rolnicy i transportowcy mieliby już dziś w kieszeniach dodatkowe 2 miliardy złotych. Zamiast tego rząd zwlekał, a w tym czasie Orlen podniósł ceny hurtowe o 300 złotych.
Opóźnienia rządu uderzają w polskie rodziny i gospodarkę
Rząd zwlekał z publikacją ustaw obniżających ceny paliw w krytycznym momencie, gdy konflikt na Bliskim Wschodzie powodował wzrosty na światowych rynkach. Wysokie ceny paliw przekładają się bezpośrednio na droższą żywność i usługi, szczególnie dotkliwe przed Wielkanocą. Obniżka VAT nie przynosi realnej ulgi przedsiębiorcom i transportowcom, którzy odliczają podatek, a Orlen nie zmniejsza potężnej marży rafineryjnej.
Czarnek podkreślił, że państwo polskie jest właścicielem Orlenu, a obecne zarządzanie koncernem to „kpina i kompromitacja”. Zamiast natychmiastowych rozporządzeń wykonawczych, ministrowie każą dalej czekać Polakom. W tym czasie, gdy premier mówił o obniżce cen o 1,20–1,30 zł na litrze, hurtowe ceny rosły.
Konserwatywne środowiska domagają się natychmiastowych działań
W obliczu nadzwyczajnej sytuacji na rynku paliw wszystko, co realnie ulży polskim rodzinom, kierowcom, rolnikom i transportowcom, zasługuje na poparcie. Jednak opóźnienia rządu budzą uzasadniony gniew i podejrzenia o celowe działanie polityczne. Prezydent Karol Nawrocki wykazał się odpowiedzialnością, podpisując ustawy bez zwłoki, niwecząc próbę politycznej pułapki.
Rząd zwlekał z publikacją ustaw obniżających ceny paliw, co pokazuje brak priorytetu dla dobra obywateli. Konserwatyści konsekwentnie wskazują, że w czasach kryzysu gospodarczego liczy się szybka reakcja, a nie medialne spektakle i przepychanki.
Polacy słusznie oczekują, że władza będzie patrzeć na ręce, aby nikt nie robił „w balona” zwykłych obywateli. Sytuacja na rynku paliw wymaga dziś poważnych, a nie kabaretowych rozwiązań.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: Niezależna.pl (artykuł z 29.03.2026), wypowiedzi Przemysława Czarnka, Bankier.pl (informacje o pakiecie ustaw CPN przyjętych przez Senat), doniesienia o wzroście cen hurtowych Orlenu oraz kontekst geopolityczny Bliskiego Wschodu (Niezależna.pl, Polskie Radio, e-petrol.pl).













