Najpierw plastik, teraz szklane małpki. Ministerstwo Klimatu zapowiada kolejne rozszerzenie systemu kaucyjnego. Pytanie tylko, czy Polacy jeszcze będą mogli kupić tani alkohol bez płacenia „ekologicznego haraczu”.
System kaucyjny bez „małpek” – wielka luka w ochronie środowiska
Obecny system kaucyjny, uruchomiony w październiku 2025 roku, obejmuje przede wszystkim plastikowe butelki PET i puszki aluminiowe. Niestety, nie obejmuje on małych szklanych opakowań jednorazowych, popularnie nazywanych „małpkami”. Te buteleczki po napojach alkoholowych (głównie do 0,2 l) pozostają poza kaucją, co oznacza, że ich producenci nie ponoszą pełnej odpowiedzialności za odpady.
W efekcie puste „małpki” należą do najbardziej uciążliwych śmieci w przestrzeni publicznej – zaśmiecają lasy, parki, pobocza dróg i tereny rekreacyjne. Sprzątanie ich spada na gminy, które już teraz borykają się z niedofinansowaniem służb komunalnych.
Hennig-Kloska: „Będziemy proponować rozszerzenie asortymentu”
Na platformie X minister Paulina Hennig-Kloska przypomniała, że już jako posłanka w poprzedniej kadencji głosowała za włączeniem „małpek” do systemu kaucyjnego. Ustawa ostatecznie weszła bez szkła jednorazowego – decyzja poprzedniego rządu.
„Teraz maszyna ruszyła. Jak już logistyka będzie działać perfekcyjnie, będziemy proponować rozszerzenie asortymentu” – napisała minister. Potwierdziła jednocześnie, że wyniki pierwszych tygodni działania systemu kaucyjnego są zdecydowanie lepsze niż tradycyjne zbiórki selektywne butelek PET do żółtych koszy.
Dlaczego „małpki” to szczególnie niebezpieczny odpad?
Codziennie w Polsce sprzedaje się ponad milion „małpek”, a według różnych szacunków nawet 1,3–3 miliony sztuk dziennie. Miesięcznie daje to co najmniej 40 milionów małych butelek. Ich niska cena i powszechna dostępność sprzyjają impulsywnemu spożyciu alkoholu, zwłaszcza rano.
Puste opakowania trafiają masowo do środowiska, powodując nie tylko estetyczne szkody, ale także realne zagrożenia – w tym pożary na składowiskach. W przeciwieństwie do butelek zwrotnych, „małpki” są czystym odpadem, za który odpowiedzialność spada na podatnika.
Kaucja na te opakowania mogłaby nie tylko poprawić czystość przestrzeni publicznej, ale także uczynić alkohol w małych porcjach nieco droższym, co miałoby dodatkowy wymiar społeczny i zdrowotny.
Konserwatywny postulat: porządek i odpowiedzialność przede wszystkim
Z punktu widzenia ochrony tradycyjnych wartości – czystej przyrody, porządku publicznego i odpowiedzialności producentów – włączenie „małpek” do systemu kaucyjnego jest nie tylko racjonalne, ale wręcz konieczne. Nie można dłużej tolerować sytuacji, w której przemysł alkoholowy przerzuca koszty sprzątania na społeczności lokalne.
Decyzje w tej sprawie mają zapaść już w czerwcu 2026 roku, po kilku miesiącach dokładnej obserwacji działania całego systemu.
Podsumowanie – szansa na realną zmianę
System kaucyjny udowodnił już swoją wyższą skuteczność w porównaniu z dotychczasowymi metodami zbiórki. Rozszerzenie go o „małpki” byłoby logicznym i oczekiwanym krokiem w stronę prawdziwej gospodarki obiegu zamkniętego oraz ochrony polskiego krajobrazu przed zalewem szklanych odpadów.
Opracowanie: MojaPL.pl na podstawie dorzeczy.pl; money.pl













