Kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie obnażył podwójne standardy. Premier Tusk nagle zachwala polskie rozwiązania graniczne, które jeszcze niedawno zwalczał. Rafał A. Ziemkiewicz precyzyjnie wskazał tę zmianę frontu. Poniżej fakty bez cenzury.
Hipokryzja Tuska w sprawie zapory na granicy z Białorusią
31 lipca 2026 roku Donald Tusk opublikował wpis na platformie X dotyczący kryzysu migracyjnego w Ceucie. Do hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej wdarło się około 60 tysięcy migrantów z Maroka. Premier Polski napisał: „Polska zaostrzyła prawo azylowe, procedury na granicach i zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią, która jest wschodnią granicą Unii. Zainwestowaliśmy miliardy euro i zaangażowaliśmy tysiące żołnierzy, policjantów i strażników granicznych. Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać”. Rafał A. Ziemkiewicz natychmiast skomentował ten wpis: „Tusk przechwala się przed juropą płotem na wschodniej granicy, który, gdy go postawiono, nazywał «przekrętem» i «największą ze zbrodni PiS». Jak trzeba mieć zryty beret, względnie jaką być załganą świnią, żeby wciąż tego oszusta popierać?”.
Co Tusk mówił wcześniej o bariierze granicznej?
Gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości budował stalową zaporę o długości 186 kilometrów i wysokości 5,5 metra na granicy z Białorusią, ówczesna opozycja – z Donaldem Tuskiem i Koalicją Obywatelską na czele – prowadziła ostrą kampanię przeciwko tej inwestycji. Nazywano ją murem hańby, przekrętem, niepotrzebnym wydatkiem i naruszeniem praw człowieka. Politycy Platformy i organizacje z nimi powiązane krytykowali zarówno samą budowę, jak i strefę buforową oraz działania służb. Dziś ten sam Donald Tusk bez cienia skruchy wskazuje polskie rozwiązania jako wzór dla całej Unii Europejskiej. Natomiast zapora, którą kiedyś zwalczał, nagle stała się „skuteczną” i godną naśladowania.
Kryzys w Ceucie i polski przykład
W ciągu kilkudziesięciu godzin do Ceuty przedostało się dziesiątki tysięcy osób. Hiszpański premier Pedro Sánchez odmówił wprowadzenia stanu wyjątkowego. Co więcej, Włochy, Czechy, Finlandia, Szwecja, Norwegia i Dania zaczęły otwarcie rozważać zawieszenie Hiszpanii w strefie Schengen. W tym kontekście Tusk postanowił pochwalić się polskimi osiągnięciami. Fakty są niepodważalne: po wybudowaniu zapory i zaostrzeniu procedur liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej spadła dramatycznie. Inwestycja, którą opozycja nazywała zbrodnią, okazała się skutecznym narzędziem ochrony wschodniej granicy Unii Europejskiej.
Dlaczego ta zmiana narracji jest tak jaskrawa?
Hipokryzja Tuska w sprawie zapory na granicy z Białorusią nie jest przypadkiem. Gdy trzeba było walczyć o władzę, krytykowano wszystko, co robił PiS – w tym ochronę granicy. Natomiast gdy władzę się zdobyło, a kryzys migracyjny uderzył w innych, nagle te same rozwiązania stały się powodem do dumy. Ziemkiewicz celnie wskazał sedno problemu: ludzie, którzy wcześniej nazywali barierę zbrodnią, dziś z pełną powagą zalecają ją Hiszpanii jako warunek przetrwania Schengen. To nie zmiana poglądów, tylko klasyczna polityczna wolta. Polska zainwestowała miliardy euro, zaangażowała tysiące funkcjonariuszy i zbudowała realną zaporę. Dzięki temu wschodnia granica Unii jest dziś jedną z najlepiej chronionych. Tusk ma rację, gdy mówi, że Hiszpania powinna wziąć z nas przykład. Szkoda tylko, że sam potrzebował kilku lat i kryzysu u sąsiadów, żeby to dostrzec. W rezultacie historia zapory na granicy z Białorusią pozostanie jednym z najbardziej jaskrawych przykładów politycznej hipokryzji ostatnich lat. Ten, kto kiedyś krzyczał „to zbrodnia PiS”, dziś krzyczy „bierzcie z nas przykład”.
MojaPL.pl
Źródła: wpis Rafała A. Ziemkiewicza na X z 31 lipca 2026 r., oficjalny wpis Donalda Tuska na X, dorzeczy.pl, tvn24.pl, polsatnews.pl, interia.pl, tvpworld.com, reuters.com, PAP.













