Strona główna / ŚWIAT / Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony!

Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony!

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego co roku wraca do tego samego pytania: czy jeszcze rozumiemy, że krzyż Jezusa jest wpisany w naszą historię, w przestrzeń publiczną i w osobistą drogę do zbawienia? Relikwie Drzewa Krzyża Świętego, obrona krzyża i narodowe sanktuarium na Łysej Górze nie są dodatkiem do patriotyzmu. Są jego rdzeniem.

Skąd wzięło się święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego ustanowiono na pamiątkę wywyższenia Krzyża w jerozolimskiej świątyni, zwanej najpierw Bazyliką Męczenników, potem związanej z relikwiami Krzyża. Stało się to dzięki św. Helenie, matce cesarza Konstantyna. Po staraniach w latach dwudziestych IV wieku odnaleziono drzewo, na którym umarł Jezus, a 13–14 września 335 roku poświęcono bazylikę i wystawiono relikwię do czci.Później relikwie zagrabili Persowie. W 628 roku cesarz Herakliusz odzyskał je i uroczyście wniósł z powrotem do Jerozolimy. Kościół 14 września wspomina nie tylko odnalezienie, lecz wywyższenie znaku, który dla świata był hańbą, a dla wiary stał się zwycięstwem.

Czym jest dla mnie krzyż Jezusa

W dniu Podwyższenia Krzyża Świętego najważniejsze nie jest wyliczanie pomników. Najważniejsze jest pytanie osobiste: czym dla mnie jest krzyż Jezusa? Czy uznaję go za jedyną drogę do zbawienia, czy żyję w złudzeniu, że można się zbawić inną ścieżką?Innej drogi nie ma.

Gdy niektórzy włodarze miast nakazują zdejmować krzyże z przestrzeni publicznej w imię „neutralności światopoglądowej”, pytanie staje się ostrzejsze. Neutralny światopogląd nie istnieje. Człowiek zawsze wybiera: albo krzyż zawiesi, albo go zdejmie. Ściana z krzyżem i ściana po zdjęciu krzyża nie są tym samym.

Przyjmując krzyż albo go odrzucając, dokonuję wyboru, który kiedyś zetknie się z wyborem ostatecznym: zbawienie albo jego brak. W historii byli tacy, którzy ściągali krzyże, i tacy, którzy je wieszali. Pytanie brzmi: do której grupy ja należę?

Święty Paweł napisał do Galatów: „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ga 6,14). Świat bez krzyża byłby światem bez nadziei. Bez krzyża nikt nie miałby szansy na wieczne szczęście.

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego trzeba na nowo rozniecić miłość do tego znaku. Bronić go w sercu i w przestrzeni, w której żyjemy. On niesie nadzieję, która nie kończy się: zwycięstwo życia nad śmiercią, światła nad ciemnością, przebaczenia nad nienawiścią. Wszyscy jesteśmy wezwani, by odnieść tryumf z krzyżem Chrystusa.

Krzyże wpisane w dzieje Rzeczypospolitej

Czy można naprawdę zrozumieć Polaków, nie znając znaków, które przez wieki stały nad krajem?Krzyż na Giewoncie, wzniesiony w 1901 roku, św. Jan Paweł II w Zakopanem w 1997 roku nazwał świadkiem, który patrzy na całą Polskę. Mówił, że ten krzyż patrzy od Tatr aż po Bałtyk i woła: „W górę serca!”.

Na Wawelu stoi Czarny Krzyż. Tradycja przekazuje, że królowa Jadwiga usłyszała przy nim wezwanie związane z chrystianizacją Litwy i małżeństwem z Władysławem Jagiełłą.

W 1920 roku pod Ossowem zginął ks. Ignacy Skorupka. Komunikaty wojenne i pamięć narodowa zapisały obraz kapelana ze stułą i krzyżem. Ta śmierć stała się jednym z symboli zwrotu w bitwie, która ocaliła niepodległość.

W Gdańsku stoją Pomnik Poległych Stoczniowców – trzy krzyże wzniesione ze społecznych składek jako pierwszy taki monument w powojennej Polsce. W Poznaniu dwa krzyże upamiętniają robotniczy zryw czerwca 1956 roku.

Na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie 2 czerwca 1979 roku stanął dziewięciometrowy krzyż. Pod nim papież-Polak wołał o Ducha Świętego, aby odnowił oblicze „tej ziemi”.

Można wymieniać dalej. Chce ktoś, czy nie – krzyże są wpisane w historię ojczyzny. Bez nich nie da się zrozumieć ani Polaków, ani polskiej drogi.

Najstarsze sanktuarium narodowe stoi na Świętym Krzyżu

W naszej ojczyźnie działa ponad 1050 sanktuariów. Najliczniejsze są maryjne, w których czci się Matkę Jezusa. Obok nich istnieją sanktuaria Pańskie, związane z Chrystusem i Osobami Trójcy Świętej, oraz miejsca, w których wierni proszą o wstawiennictwo świętych i błogosławionych.

Wbrew obiegowemu wyobrażeniu najstarszym sanktuarium narodowym nie jest Jasna Góra. Jest nim sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich. Według tradycji utrwalonej przez Jana Długosza klasztor na szczycie Łysej Góry ufundował Bolesław Chrobry w 1006 roku, a pierwszymi gospodarzami byli benedyktyni. Historycy datują trwałe opactwo raczej na XII wiek, lecz zgodność źródeł jest inna: to miejsce od początku państwowości wiązano z Krzyżem Chrystusa.

Największym skarbem świątyni pozostają Relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Trafiły tu w średniowieczu i do dziś przyciągają pielgrzymów. Od 1819 roku, po kasacie opactwa, dzieje miejsca były burzliwe. Dziś opiekę sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, a kościół Świętej Trójcy od 2013 roku nosi tytuł bazyliki mniejszej. Święty Krzyż jest więc najstarszym sanktuarium na ziemiach polskich nie dlatego, że „tak się mówi”, lecz dlatego, że z Krzyżem Jezusa naród związał się u samego początku.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: dzieje.pl (Święty Krzyż – najstarsze polskie sanktuarium); misyjne.pl / oblaci.pl; Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego / opracowania A. Datki o liczbie sanktuariów; Wikipedia i opracowania liturgiczne o święcie Podwyższenia Krzyża Świętego oraz św. Helenie; zakopane.pl i homilia Jana Pawła II z 6 czerwca 1997 r.; IPN / dzieje.pl (ks. Ignacy Skorupka, Nowa Huta 1960, Miętne i Włoszczowa); materiały o Mszy św. na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 r.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *