Europejski Trybunał Praw Człowieka wszedł w kolejną fazę postępowania w sprawie sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. Politycy rządzącej koalicji otwarcie cieszą się z tej interwencji, a eksperci ostrzegają przed uzurpowaniem kompetencji.
Europejski Trybunał Praw Człowieka bada sprawę sędziów TK
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart poinformowała, że Europejski Trybunał Praw Człowieka oficjalnie zakomunikował rządowi RP sprawę „Dziurda i inni przeciwko Polsce”. Chodzi o osoby wybrane przez Sejm na funkcje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent Karol Nawrocki nie odebrał dotychczas ślubowania. Zakomunikowanie sprawy oznacza przejście postępowania w kluczową fazę sporną. W związku z tym państwo polskie musi teraz merytorycznie odpowiedzieć na szczegółowe pytania ETPCz dotyczące zablokowania możliwości orzekania i naruszenia niezawisłości.
Trybunał podniósł także kwestię niewykonania zabezpieczenia z maja 2026 roku. Nakazywało ono powstrzymanie się od utrudniania skarżącym podjęcia obowiązków.
Koalicja nie kryje radości i wywiera presję
Politycy koalicji 13 grudnia nie ukrywają zadowolenia z takiego obrotu spraw. Niektórzy formułują wypowiedzi, które można odebrać jako groźbę wobec prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Wiceminister Dariusz Mazur stwierdził: „Jeżeli pan Święczkowski dalej będzie ignorował zabezpieczenie wydane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w maju, państwo polskie będzie reagować z całą stanowczością”. Takie deklaracje pokazują, że europejskie instytucje stają się narzędziem w wewnętrznym sporze o kształt polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, koalicja rządząca otwarcie wykorzystuje decyzje ETPCz do wywierania nacisku na organy konstytucyjne Rzeczypospolitej.
Eksperci ostrzegają przed uzurpacją kompetencji
Prof. Genowefa Grabowska, autorytet w zakresie prawa międzynarodowego publicznego, zdecydowanie krytykuje postępowanie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. – Europejski Trybunał Praw Człowieka cały czas operuje pojęciami „sędzia”, operuje pojęciem „dopuszczony” lub „niedopuszczony” do orzekania, podczas gdy stan faktyczny jest zupełnie inny. W stanie faktycznym to nie są sędziowie dopuszczeni do orzekania, ponieważ nie spełniła się ostatnia przesłanka, czyli złożenie ślubowania w obecności prezydenta. Wynika ona zarówno z ustaw, jak i Konstytucji RP – podkreśliła. Profesor Grabowska zauważa, że ETPCz albo został wprowadzony w błąd, albo stosuje prawo według własnego rozumienia. Podkreśla także, że żaden akt prawny nie nakłada na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej obowiązku odebrania ślubowania w wyznaczonym terminie. Pojawia się też pytanie, czy kandydaci rzeczywiście spełniają konstytucyjne warunki – wyróżniającą się wiedzę prawniczą i nieskazitelny charakter.
Walka o suwerenność Trybunału Konstytucyjnego
Sprawa pokazuje rosnącą presję europejskich instytucji na polski wymiar sprawiedliwości. Europejski Trybunał Praw Człowieka wkracza w obszar zastrzeżony dla polskiego prawa konstytucyjnego. W związku z tym kwestionuje prerogatywy prezydenta i status organu stojącego na straży ustawy zasadniczej. Koalicja 13 grudnia nie kryje radości z tej interwencji i traktuje ją jako argument w sporze z obecnym składem Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Grabowska jasno wskazuje, że ETPCz uzurpuje sobie kolejne kompetencje. W polskim systemie prawnym ślubowanie przed prezydentem jest niezbędnym warunkiem objęcia urzędu sędziego TK. Dopóki ten warunek nie zostanie spełniony, nie można mówić o sędziach gotowych do orzekania. Interwencja europejskich instytucji w skład polskiego Trybunału Konstytucyjnego budzi poważne pytania o granice suwerenności państwa. Politycy koalicji zamiast bronić konstytucyjnych kompetencji prezydenta i niezależności krajowych organów, otwarcie cieszą się z zewnętrznej presji. To kolejny rozdział w sporze o to, kto ma decydować o kształcie polskiego sądownictwa konstytucyjnego. Pojawia się pytanie, czy decydować mają polskie władze czy instytucje europejskie.
MojaPL.pl
Źródła: Niezalezna.pl / Gazeta Polska Codziennie, wypowiedzi wiceminister Marii Ejchart, prof. Genowefy Grabowskiej, oficjalne komunikaty dotyczące sprawy Dziurda i inni przeciwko Polsce.













