Opieszałość obecnego rządu w realizacji kluczowych inwestycji infrastrukturalnych sprawia, że ogromne pieniądze uciekają za granicę. Najlepszym przykładem jest dramatyczna sytuacja suchego portu w Małaszewiczach.
Miliardy odjeżdżają z Polski – opieszałość rządu Tuska blokuje strategiczną inwestycję w Małaszewiczach
Miliardy odjeżdżają z Polski przez powolne działanie ekipy rządzącej. Rozbudowa suchego portu w Małaszewiczach na Lubelszczyźnie, jedna z najważniejszych inwestycji dla rozwoju Polski wschodniej, praktycznie stanęła w miejscu. Projekt o znaczeniu porównywalnym do Centralnego Portu Komunikacyjnego mógł przynieść państwu nawet 50 miliardów złotych wpływów w ciągu dekady.
Dlaczego kluczowa inwestycja w Małaszewiczach jest hamowana?
Rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował kompleksowy plan modernizacji portu za 4,5 miliarda złotych. Po zmianie władzy prace niemal całkowicie wyhamowały. Obecne władze tłumaczą opóźnienia koniecznością przeprowadzenia dodatkowych audytów i ekspertyz. Pełny harmonogram inwestycji wraz z finansowaniem ma być gotowy dopiero w trzecim kwartale 2026 roku.Senator Grzegorz Bierecki i samorządowcy z Lubelszczyzny alarmują, że mnożenie analiz i ekspertyz służy jedynie uzasadnieniu celowego spowolnienia projektu. Zamiast przyspieszać realizację, rząd przeprowadza kolejne przeglądy, co w praktyce paraliżuje jedną z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w kraju.
Kto realnie zyskuje na przestoju w Małaszewiczach?
Każdy dzień zwłoki w Małaszewiczach oznacza korzyści dla konkurencyjnych portów w Niemczech i Holandii. Zagraniczni operatorzy logistyczni zacierają ręce, widząc, jak Polska sama rezygnuje z szansy na zostanie ważnym węzłem przeładunkowym w Europie Środkowo-Wschodniej.Małaszewicze miały stać się nowoczesnym „oknem na świat” dla polskiej gospodarki – podobnym do historycznej roli portu w Gdyni w II Rzeczypospolitej. Zamiast tego inwestycja utknęła w miejscu, a potencjalne dziesiątki miliardów złotych wpływów do budżetu państwa mogą bezpowrotnie odejść za granicę.
Konsekwencje dla Polski wschodniej i całego kraju
Opóźnienia w Małaszewiczach uderzają szczególnie w rozwój regionów peryferyjnych. Zamiast tworzenia nowych miejsc pracy, wzrostu gospodarczego i zwiększenia wpływów podatkowych, Polska traci strategiczną szansę na wzmocnienie swojej pozycji w międzynarodowym transporcie i logistyce.Miliardy odjeżdżają z Polski nie tylko w sensie utraconych przychodów, ale także w postaci zahamowania rozwoju całych branż powiązanych z transportem kolejowym, drogowym i przeładunkiem kontenerów. Samorządowcy i eksperci podkreślają, że dalsze zwlekanie z realizacją projektu może mieć nieodwracalne skutki dla konkurencyjności polskiej gospodarki.
Co dalej z inwestycją strategiczną?
Sprawa suchego portu w Małaszewiczach stała się tematem posiedzenia senackiej komisji infrastruktury. Polscy parlamentarzyści i lokalni liderzy domagają się przyspieszenia prac i odrzucenia niepotrzebnych biurokratycznych procedur. Ostateczne decyzje zapadną w najbliższych miesiącach – od nich zależy, czy Polska wykorzysta ogromny potencjał tego projektu, czy pozwoli, by miliardy odjechały za granicę.
Miliardy odjeżdżają z Polski – to nie tylko hasło, ale coraz bardziej widoczna rzeczywistość spowodowana opieszałością rządu. Inwestycje takie jak Małaszewicze powinny być realizowane ponad podziałami politycznymi, w interesie całego państwa i przyszłych pokoleń.
czytaj także: „Sokoli wzrok Kosiniaka”. Widzi już upadek rządu Tuska
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wPolsce24.tv (21.04.2026), Senat RP – posiedzenie komisji infrastruktury, TopAgrar, Business Insider, komunikaty samorządu Lubelszczyzny.













