Rząd Donalda Tuska rozważa sprzedaż 38% udziałów w Torpolu, jednej z najważniejszych polskich firm budowlanych specjalizujących się w infrastrukturze kolejowej. Opozycja nazywa to sabotażem gospodarczym i wyprzedażą majątku narodowego tuż przed falą miliardowych kontraktów.
Rząd planuje sprzedaż Torpolu – oburzenie opozycji
Centralny Port Komunikacyjny (CPK) posiadający 38% akcji Torpolu rozważa ich sprzedaż. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak potwierdził, że decyzja może zapaść jeszcze w lipcu 2026 roku. Pojawiły się już zainteresowane podmioty, a rozmowy trwają.
Torpol to firma z rekordowym portfelem zleceń, specjalizująca się w budowie i modernizacji linii kolejowych. Opozycja, w tym Mateusz Morawiecki i posłowie PiS, alarmuje, że sprzedaż w szczycie koniunktury to działanie na szkodę polskiego przemysłu i Skarbu Państwa.
Dlaczego sprzedaż Torpolu budzi kontrowersje?
Torpol trafił do grupy CPK właśnie po to, by gwarantować polskie interesy przy wielkich inwestycjach kolejowych wartych dziesiątki miliardów złotych. Sprzedaż teraz oznacza ryzyko przejęcia kontroli przez podmioty, które mogą nie priorytetyzować polskiego rynku.Były premier Mateusz Morawiecki nazwał to „sabotażem gospodarczym”. Podkreślił, że w momencie gdy otwiera się ogromny rynek kolejowy, rząd chce pozbyć się strategicznej spółki.
Argumenty rządu vs krytyka opozycji
Rząd wskazuje na potrzebę pozyskania środków dla CPK na wkład własny do inwestycji. Opozycja odpowiada, że Torpol generuje zyski i ma silną pozycję – sprzedaż to krótkowzroczność i powrót do polityki wyprzedaży majątku z lat 2007-2015.
Znaczenie Torpolu dla polskiej kolei
Torpol jest jedną z wiodących firm w branży. Brał udział w kluczowych projektach modernizacji linii kolejowych. Utrata kontroli nad spółką może oznaczać, że zyski z wielkich kontraktów CPK popłyną do zagranicznych lub prywatnych graczy zamiast wzmacniać polski kapitał.
Polityczne konsekwencje afery
Sprawa wywołuje ostrą debatę. PiS bije na alarm i domaga się, by Torpol pozostał w grupie CPK. Krytycy rządu Tuska mówią wprost o rozprzedaży „srebra rodowego” w strategicznym momencie dla polskiej infrastruktury.
Co dalej z Torpolem?
Decyzja ma zapaść w lipcu. Opozycja zapowiada dalsze działania, w tym interpelacje i kontrolę transakcji. Sprawa może mieć wpływ na notowania spółki i zaufanie inwestorów do polskiego rynku kolejowego.
Torpol to nie zwykła spółka – to narzędzie realizacji wielkich projektów infrastrukturalnych. Sprzedaż w obecnej sytuacji budzi uzasadnione obawy o utratę suwerenności gospodarczej w kluczowym sektorze.
MojaPL.pl
Źródła: WNP.pl, Money.pl, Puls Biznesu, WP.pl, wypowiedzi polityków PiS.













