Czy polscy podatnicy słono zapłacą za Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku, z której mogą wyniknąć jedynie obietnice i apele o kolejne datki? Portal wPolityce.pl ujawnił niepokojące kulisy V edycji URC 2026. Organizacja wydarzenia spoczywa głównie na barkach Polski. Ukraińscy partnerzy skupiają się na zbieraniu funduszy, a nie na konkretnych kontraktach dla polskich przedsiębiorstw. Poniżej dokładna analiza.
Konferencja Odbudowy Ukrainy w Gdańsku – ambitne plany i brak przełomu
Konferencja pt. „Odbudowa Ukrainy” (Ukraine Recovery Conference – URC 2026) odbywa się 25-26 czerwca 2026 roku w Gdańsku. Wydarzenie jest współorganizowane przez Polskę i Ukrainę. Na czele ukraińskiej delegacji stoi premier Julia Swyrydenko. Nie przybędzie prezydent Wołodymyr Zełenski ani jego żona. Z polskiej strony nie zaproszono prezydenta Karola Nawrockiego, a nieobecny będzie również minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Organizatorzy zapowiadają liczne platformy dyskusyjne, w tym Forum Odbudowy, Targi Biznesu, Platformę Infrastruktury, Platformę Energetyczną, Komitet Sterujący oraz Forum Think-Tank. Dodatkowym elementem jest nowy wymiar „Security and Defense” zaproponowany przez Polskę. Mimo to krytycy wskazują, że konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku służy głównie zbieraniu międzynarodowych datków na bieżące potrzeby Kijowa. Nie chodzi o realne planowanie odbudowy z udziałem polskich firm.
„Jesteśmy frajerami” – ostra ocena europosła PiS Waldemara Budy
Były minister rozwoju, europoseł Waldemar Buda (PiS) w rozmowie z wPolityce.pl nie szczędził gorzkich słów na temat konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Podkreślił, że jako minister zabiegał o rozpoczęcie realnej dyskusji o odbudowie. Jednak obecne wydarzenie ma charakter przede wszystkim donacyjny. Ukraińcy nie podejmują zobowiązań kontraktowych, nie starają się o zlecenia. Zamiast tego wyciągają rękę po kolejne środki na utrzymanie państwa w czasie wojny. Buda zwrócił uwagę, że Polska pokrywa zdecydowaną większość kosztów organizacji. Natomiast Ukraina jedynie „podpisała się” pod współorganizacją. „Mówiąc otwarcie jesteśmy zwykłymi frajerami, bo Niemcy po cichu próbują budować podstawy kontraktowe na różne elementy odbudowy, a my robimy wielkie konferencje, z których nic nie wynika” – ocenił europoseł. Jego zdaniem Ukraińcy wolą dogadywać się z Niemcami, Francją czy Austrią niż z Polską. Dzieje się tak mimo ogromnego polskiego wsparcia militarnego i humanitarnego.
Ile zapłacimy za konferencję odbudowy Ukrainy w Gdańsku?
Pytania bez odpowiedziW styczniu 2026 roku premier Donald Tusk powołał Komitet Sterujący ds. organizacji V edycji Konferencji Odbudowy Ukrainy. Na czele stoi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, wiceszefem jest minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Kluczową rolę operacyjną pełni Ministerstwo Aktywów Państwowych. Koordynatorem jest Eliza Zeidler. W komitecie zasiadają m.in. poseł KO Paweł Kowal (Pełnomocnik Rządu ds. Odbudowy Ukrainy), przedstawiciele BGK oraz resortów: MON, MSZ, energetyki i transportu. Portal wPolityce.pl skierował szczegółowe pytania do resortów i organizatorów. Dotyczyły one: Kwot już wydatkowanych na przygotowanie konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku,
Wkładu finansowego poszczególnych ministerstw,
Kosztów obsługi (bezpieczeństwo, eksperci, transport, logistyka, wynajem sal w AmberExpo),
Zaangażowania sponsorów i firm zewnętrznych,
Wydatków na policję i służby,
Kosztów obsługi medialnej i technicznej.
Do chwili publikacji odpowiedzi nie wpłynęły. Szacunki europosła Budy mówią o setkach tysięcy złotych, a nawet wyższych kwotach pokrywanych w całości z publicznych pieniędzy polskich podatników.
Konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku na tle protestów
Wydarzenie odbywa się w cieniu napięć polsko-ukraińskich. Uczestników powitają protesty pod hasłami „Wołyń pamiętamy. Protest przeciwko banderyzacji Ukrainy” oraz „Gdańsk przeciwko banderyzmowi”. Powodem jest m.in. brak wycofania przez Zełenskiego decyzji o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „bohaterów UPA” oraz jego kontrowersyjne wypowiedzi po odebraniu Orderu Orła Białego. Mimo wieloletniego polskiego wsparcia militarnego, humanitarnego i gospodarczego, polscy przedsiębiorcy tracą pozycję w wyścigu o kontrakty na odbudowę. Tymczasem Niemcy i inni partnerzy zachodnioeuropejscy budują realne powiązania biznesowe. Polska w tym czasie organizuje widowiskowe fora.
Szeroki kontekst odbudowy Ukrainy i rola Polski
Szacuje się, że całkowity koszt odbudowy Ukrainy po wojnie sięgnie kilkuset miliardów dolarów. Z uwzględnieniem modernizacji i bezpieczeństwa kwota wzrośnie nawet do biliona. Konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku ma przyciągnąć liderów politycznych, ministrów finansów, instytucje międzynarodowe i biznes z dziesiątek krajów. Polska podkreśla wymiar bezpieczeństwa i obronny, co jest ważnym uzupełnieniem dotychczasowych edycji (Londyn, Kopenhaga, Toronto, Wilno, Rzym). Jednak eksperci zwracają uwagę, że bez konkretnych umów i preferencji dla polskich firm wydarzenie może pozostać symboliczną imprezą. Polskie przedsiębiorstwa dysponują doświadczeniem w budownictwie, energetyce, transporcie i infrastrukturze – sektorach kluczowych dla powojennej Ukrainy. Brak priorytetu dla polskich podmiotów budzi uzasadniony niepokój wśród konserwatywnych komentatorów i przedsiębiorców.
Dlaczego konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku budzi kontrowersje?
Po pierwsze – brak najwyższych przedstawicieli ze strony ukraińskiej i polskiej. Po drugie – dominujący charakter donacyjny zamiast biznesowego. Po trzecie – wysokie koszty ponoszone wyłącznie przez Polskę. Po czwarte – marginalizacja polskich interesów gospodarczych na rzecz innych państw UE.Rząd Tuska promuje wydarzenie jako wielkie osiągnięcie dyplomatyczne. Tymczasem opozycja podkreśla, że Polska ponownie wychodzi na „frajerów” – płacimy za organizację, a korzyści trafiają gdzie indziej. Warto przypomnieć, że polskie firmy mogłyby realnie uczestniczyć w odbudowie, tworząc tysiące miejsc pracy i generując zyski dla gospodarki.
Podsumowanie – czas na konkretne działania
Konferencja Odbudowy Ukrainy w Gdańsku (URC 2026) to okazja, którą Polska musi wykorzystać nie tylko do manifestacji solidarności, ale przede wszystkim do zabezpieczenia interesów polskich podatników i przedsiębiorców. Transparentność wydatków publicznych, jasne priorytety kontraktowe i twarda obrona historycznej prawdy (w tym Wołynia) powinny być podstawą dalszej współpracy. Polscy obywatele mają prawo wiedzieć, ile dokładnie kosztuje konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku i co Polska realnie zyska. Dopóki odpowiedzi na pytania nie napłyną, wątpliwości pozostają.
MojaPL.pl
Źródła: wPolityce.pl, oficjalna strona URC 2026 (urc-international.com), komunikaty Ministerstwa Aktywów Państwowych, doniesienia TVN24 Biznes, PAIH, WNP.pl. Informacje zweryfikowane na podstawie publicznie dostępnych danych z czerwca 2026.













