Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń – polski rynek pracy wyraźnie hamuje. Wzrost liczby bezrobotnych w ujęciu rocznym jest największy od marca 2021 roku. To pokazuje pogarszającą się sytuację gospodarczą po kilku latach niskiego bezrobocia.
Największy roczny wzrost bezrobocia od pięciu lat według GUS
Wzrost bezrobocia GUS w marcu 2026 roku potwierdza niepokojący trend na polskim rynku pracy. Na koniec marca w urzędach pracy zarejestrowanych było 949,8 tys. bezrobotnych. To o 6,4 tys. mniej niż w lutym, ale aż o 119,9 tys. więcej niż rok wcześniej. Tak dynamicznego rocznego wzrostu nie odnotowano od marca 2021 roku – czyli od pięciu lat.
Stopa bezrobocia utrzymuje się na wysokim poziomie
Stopa bezrobocia rejestrowanego pozostała na poziomie 6,1 proc. To oznacza brak zmian w porównaniu z poprzednim miesiącem. Jednak jest o 0,8 pkt proc. wyżej niż rok wcześniej. Dane GUS są nieco lepsze od wstępnych szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Prognozy resortu wskazywały na 950,9 tys. bezrobotnych. Mimo to wzrost bezrobocia GUS potwierdza, że po okresie prosperity rynek pracy wchodzi w fazę wyraźnego ochłodzenia.
Spadek liczby ofert pracy i pogarszająca się sytuacja
Liczba ofert pracy zgłaszanych do urzędów pracy w marcu wyniosła 41,9 tys. To o 10,2 tys. więcej niż w lutym. Jednak wciąż to o 13,6 tys. mniej niż rok wcześniej. W marcu pracodawcy zgłosili 46,4 tys. nowych ofert (wobec 31,7 tys. w lutym), co jest pozytywnym sygnałem miesięcznym. Jednak w skali roku widoczny jest wyraźny spadek. To kolejny dowód na spowolnienie gospodarcze. Przede wszystkim pokazuje ostrożność przedsiębiorców w zatrudnianiu nowych pracowników.
Ocena sytuacji na rynku pracy
Wzrost bezrobocia GUS to efekt wieloletnich zaniedbań w polityce gospodarczej, niestabilnych regulacji i rosnącej presji kosztowej na firmy. Konserwatywna prawica od lat podkreślała, że tylko stabilne prawo, obniżanie podatków i obciążeń dla przedsiębiorców oraz ochrona polskiej gospodarki przed chaotycznymi unijnymi regulacjami mogą zapewnić trwały wzrost zatrudnienia. Obecny rząd skupia się na ideologicznych projektach, zamiast na realnym wsparciu dla małych i średnich firm – głównego motoru polskiego rynku pracy. Wyniki marcowych danych powinny być sygnałem alarmowym. Rosnące bezrobocie uderza przede wszystkim w rodziny, młode osoby wchodzące na rynek pracy oraz pracowników branż wrażliwych na spowolnienie (produkcja, budownictwo, usługi). Tylko powrót do pro-rodzinnej, pro-przedsiębiorczej i patriotycznej polityki gospodarczej może odwrócić ten niekorzystny trend.
Co dalej z polskim rynkiem pracy?
Wzrost bezrobocia największy od pięciu lat pokazuje, że Polska wchodzi w trudniejszy okres gospodarczo-społeczny. Eksperci wskazują na potrzebę pilnych działań: deregulacji, wsparcia dla inwestycji i realnej pomocy dla firm w utrzymaniu etatów. Bez zdecydowanych reform systemowych problem może się pogłębiać. Zwłaszcza w kontekście wyzwań geopolitycznych i energetycznych. Dane GUS za marzec 2026 roku powinny zmobilizować decydentów do natychmiastowych działań na rzecz stabilizacji rynku pracy. Polscy przedsiębiorcy i pracownicy zasługują na politykę, która stawia na rozwój, a nie na ideologiczne eksperymenty.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: businessinsider.com.pl, money.pl, dorzeczy.pl, gov.pl, wnp.pl.













