Strona główna / POLSKA / „Dzieci nic nie robią w domu”. Nauczyciele biją na alarm po zniesieniu prac domowych

„Dzieci nic nie robią w domu”. Nauczyciele biją na alarm po zniesieniu prac domowych

Prace domowe nie wrócą

Zamiast spokojnego odrabiania lekcji – lawina niespodziewanych kartkówek. Rodzice i nauczyciele są podzieleni, a Ministerstwo Edukacji Narodowej mówi: autonomię nauczycieli szanujemy, ale obowiązkowych prac domowych nie będzie.
Reforma Nowackiej miała być ulgą dla uczniów. Dwa lata później nauczyciele mówią wprost: system się sypie. MEN właśnie udzielił odpowiedzi, która nie spodoba się wszystkim.

Szkodliwa reforma prac domowych uderza w systematyczność nauki

W kwietniu 2024 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło rozporządzenie znoszące obowiązek wykonywania prac pisemnych i praktyczno-technicznych. W klasach I-III całkowicie zakazano zadawania takich zadań, a w klasach IV-VIII uczniowie mogą je otrzymywać, ale nie muszą ich robić, a nauczyciel nie może wystawić oceny. Efekt? Część pedagogów, chcąc sprawdzić wiedzę, sięga po kartkówki znacznie częściej niż wcześniej.
Posłanka PiS Magdalena Filipek-Sobczak skierowała interpelację w tej sprawie. Podkreśliła, że brak oceniania prac domowych ogranicza autonomię nauczycieli i demotywuje uczniów do regularnej nauki.

Stanowisko MEN wobec powrotu obowiązkowych prac domowych

Na interpelację odpowiedziała wiceminister Katarzyna Lubnauer (z upoważnienia Barbary Nowackiej). Resort podkreśla, że nauczyciele nadal mają szeroką swobodę w doborze metod nauczania. Mogą zadawać czytanie lektur, naukę słówek, dat, wierszy czy obserwacje przyrody. Dla prac pisemnych i praktycznych przewidziana jest jedynie informacja zwrotna zamiast oceny.
MEN twierdzi, że nauczyciele zachowują pełną autonomię i nie planuje na razie dodatkowych rekomendacji ani powrotu do starego systemu. Instytut Badań Edukacyjnych przygotował materiały pomocnicze, ale decyzja o formie sprawdzania wiedzy należy do nauczyciela.

Dlaczego konserwatyści domagają się powrotu obowiązkowych prac domowych

Brak obowiązku wykonywania prac domowych osłabia nawyk systematycznej pracy, odpowiedzialność i dyscyplinę – wartości kluczowe w wychowaniu patriotycznym i skutecznym kształceniu. Wielu nauczycieli wskazuje, że reforma zamiast odciążyć dzieci, przeniosła presję na lekcje i częste sprawdziany. Rodzice skarżą się na spadek motywacji, a pedagodzy na trudności w realizacji podstawy programowej.
Powrót obowiązkowych prac domowych w rozsądnej, dostosowanej do wieku formie byłby powrotem do zdrowego rozsądku. System, w którym zadania domowe są obowiązkowe i oceniane, uczy dzieci wytrwałości, organizacji czasu i samodzielności – umiejętności niezbędnych w dorosłym życiu.
Reforma z 2024 roku, choć promowana jako odciążenie uczniów, w praktyce uderza w jakość polskiej edukacji. W czasach, gdy Polska potrzebuje dobrze wykształconej, zdyscyplinowanej młodzieży zdolnej do budowania silnego państwa, powrót do sprawdzonych metod nauczania jest koniecznością.
MEN utrzymuje, że nie będzie pełnego cofnięcia zmian, ale głos nauczycieli i rodziców staje się coraz silniejszy. Debata o powrocie obowiązkowych prac domowych trwa i pokazuje, jak bardzo potrzebujemy mądrej, konserwatywnej reformy edukacji opartej na tradycji, dyscyplinie i realnych efektach nauczania.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: Wprost.pl (artykuł z 8 kwietnia 2026), interpelacja poselski Magdalena Filipek-Sobczak, odpowiedź MEN Katarzyna Lubnauer, Defence24.pl / Mamadu.pl, Gazeta Prawna, Polsat News, Radio Szczecin.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *