Donald Tusk nie szczędził uszczypliwości wobec Marka Sawickiego z PSL, który niespodziewanie poparł rządową ustawę o statusie osoby najbliższej. Incydent pokazuje, jak koalicja rządząca traktuje nawet swoich sojuszników, gdy chodzi o ideologiczne projekty uderzające w tradycyjną wizję rodziny.
Tusk drwi z Sawickiego ustawa o osobie najbliższej – zakulisowe kpiny premiera
Tusk drwi z Sawickiego to najnowszy przykład języka i stylu, jakim Donald Tusk prowadzi politykę. Po głosowaniu w Sejmie nad ustawą o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu premier miał żartobliwie skomentować postawę doświadczonego posła PSL Marka Sawickiego słowami: „No i mamy tęczowego Marka”. Doniesienia te ujawniła Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” na platformie X.
Ustawa, uchwalona 30 maja 2026 roku, wprowadza instytucję umowy o wspólnym pożyciu, która daje parom (również jednopłciowym) szerokie uprawnienia – od wspólnego majątku po dostęp do informacji medycznych i pełnomocnictw. Dla konserwatywnych środowisk jest to krok w stronę stopniowej legalizacji związków jednopłciowych, omijający konstytucyjną definicję małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety.
Co zakłada ustawa o statusie osoby najbliższej
Projekt pozwala dwóm pełnoletnim osobom zawrzeć u notariusza umowę rejestrowaną w USC. Dzięki niej strony uzyskują m.in.:
- Możliwość wyboru ustroju majątkowego
Obowiązek alimentacyjny
Prawo do wspólnego mieszkania
Uprawnienia do informacji medycznych i działania w sprawach codziennych
Ustawę poparło 230 posłów, głównie z KO, Lewicy, Trzeciej Drogi i części PSL. Przeciwko zagłosowali wszyscy posłowie PiS, Konfederacji oraz kilku posłów PSL i niezależnych.
„Tęczowy Marek” – jak Tusk kpi z sojusznika
Według relacji z kuluarów Sejmu, gdy politycy KO zobaczyli na liście głosowań nazwisko Marka Sawickiego, początkowo nie wierzyli. Po potwierdzeniu faktu Tusk miał rzucić kąśliwy komentarz „No i mamy tęczowego Marka”. Dla wielu obserwatorów jest to dowód na lekceważący stosunek premiera nawet do partnerów koalicyjnych, gdy ci próbują zachować resztki konserwatywnego profilu.
Tusk drwi z Sawickiego pokazuje hipokryzję obozu władzy – z jednej strony deklaruje „minimum cywilizacyjne”, z drugiej drwi z polityków, którzy od lat bronili tradycyjnych wartości.
Stanowisko konserwatywnej opozycji – obrona rodziny i Konstytucji
Środowiska patriotyczne i konserwatywne konsekwentnie sprzeciwiają się ustawie, widząc w niej niebezpieczny precedens. Prezydent Karol Nawrocki oraz jego otoczenie zapowiedzieli, że nie poprą rozwiązań, które de facto tworzą alternatywę dla małżeństwa. Poseł PiS Michał Wójcik podkreślił, że ustawa najprawdopodobniej nie wejdzie w życie właśnie z powodu stanowiska prezydenta.
Konserwatyści podkreślają, że prawdziwa ochrona bliskich osób nie wymaga nowych ideologicznych konstrukcji prawnych – wystarczy egzekwowanie istniejących przepisów i wzmocnienie tradycyjnej rodziny.
Marek Sawicki i rola PSL w koalicji
Marek Sawicki, wieloletni działacz PSL, często uchodził za przedstawiciela ludowego, bardziej konserwatywnego skrzydła Trzeciej Drogi. Jego głos za ustawą zaskoczył nawet koalicjantów i stał się przedmiotem żartów samego premiera. Sprawa pokazuje napięcia wewnątrz koalicji rządzącej i presję, jaką wywiera lewicowe skrzydło na centrowych partnerów.
Szerszy kontekst ideologicznych zmian w Polsce
Ustawa o statusie osoby najbliższej wpisuje się w szerszy plan koalicji 15 października zmierzający do realizacji postulatów środowisk LGBT. Konserwatywni komentatorzy alarmują, że kolejne takie kroki osłabiają fundamenty polskiej tożsamości opartej na chrześcijańskiej wizji rodziny. Prezydent Andrzej Duda w poprzedniej kadencji wetował podobne rozwiązania, a obecny prezydent Karol Nawrocki zapowiada kontynuację tej linii.
Dlaczego sprawa budzi tak duże emocje wśród Polaków
Dla milionów Polaków rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety pozostaje świętością. Próby wprowadzania równoległych instytucji prawnych spotykają się z uzasadnionym oporem. Sondaże pokazują, że zdecydowana większość społeczeństwa nie popiera „małżeństw” jednopłciowych ani adopcji dzieci przez takie pary.Konserwatywne środowiska domagają się referendum w tej sprawie lub jasnego stanowiska Sejmu respektującego Konstytucję RP.PodsumowanieIncydent z „tęczowym Markiem” ujawnia prawdziwe oblicze Donalda Tuska – premiera, który nie cofa się przed kpinami nawet wobec partnerów koalicyjnych.
MojaPL.pl
Źródła: dorzeczy.pl, wPolityce.pl, Polsat News, oficjalne komunikaty Sejmu RP.













