W programie „Gość Wydarzeń” były ambasador RP ocenił, że Ukraina walczy dziś na dwóch liniach. Jedną wyznacza presja militarna Rosji. A drugą, groźniejszą?
Cichocki ostrzega przed rewoltą na Ukrainie
Korupcja zamiast tylko frontuW programie „Gość Wydarzeń” były ambasador RP ocenił, że Ukraina walczy dziś na dwóch liniach. Jedną wyznacza presja militarna Rosji. Drugą – kryzys zaufania i erozja przywództwa wewnątrz kraju. Zdaniem Cichockiego nawarstwiające się afery łapówkarskie podkopują morale armii i psują relacje Kijowa z sojusznikami, od których zależy dalsze wsparcie.
Dyplomata powiedział wprost, że większym zagrożeniem są teraz bezustanne afery korupcyjne. Nawiązał m.in. do odwołania prokuratora generalnego Rusłana Krawczenki. Jego zdaniem problem nie kończy się na jednej nominacji. – Teraz się okazuje, że w samym systemie egzekwowania prawa była głęboka korupcja. I to korupcja może się okazać bardziej groźna dla systemu politycznego i też dla stosunku sojuszników do Ukrainy niż rosyjska agresja – stwierdził.
To właśnie ten wątek łączy się z ostrzeżeniem o buncie. Cichocki ostrzega przed rewoltą na Ukrainie, bo – jak mówił – to, co dzieje się w Kijowie, mogą odczuć także ludzie na froncie. Żołnierze słuchają, czytają gazety, oglądają telewizję i śledzą sieci społecznościowe. W intensywnym konflikcie zaufanie do przywództwa nie jest ozdobą. Jest warunkiem utrzymania państwa.
Mobilizacja i „polowania na łapówki
”Były ambasador RP osobno ocenił system mobilizacji. Według niego mechanizm ten jest podatny na nadużycia. – Wygląda jak polowania na łapówki, a nie poszukiwanie rekruta – oznajmił Cichocki.To zdanie nie było luźnym komentarzem o nastrojach. Wchodziło w szerszą ocenę erozji przywództwa. Jeśli pobór wygląda w oczach opinii publicznej jak handel zwolnieniami, a nie jak sprawiedliwy obowiązek obrony, pęka nie tylko administracja. Pęka też zgoda społeczna na dalsze ofiary wojny.Cichocki ostrzega przed rewoltą na Ukrainie właśnie w tym miejscu: nie jako wezwanie do zamieszek, lecz jako ostrzeżenie, że skandale na górze mogą rozejść się w dół, aż do okopów. Armia nie walczy w próżni informacyjnej.
Ataki na energetykę i zmiana rytmu nalotów
W tle rozmowy pojawiła się zapowiedź ograniczenia uderzeń w infrastrukturę energetyczną. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać ataki na obiekty energetyczne. Niedługo później Wołodymyr Zełenski odpowiedział, że Kijów jest gotów zaprzestać uderzeń, jeśli Rosja nie będzie atakować ukraińskiej energetyki, infrastruktury krytycznej i transportu żywności.
Cichocki, pytany o ostrzał, zwrócił uwagę na zmianę taktyki nalotów. Jeszcze przed latem, gdy regularnie jeździł na Ukrainę – ostatni raz, jak mówił, chyba w czerwcu – w rosyjskich atakach był pewien system. Odbywały się w nocy. Wtedy system ochrony ludności był w stanie o nich uprzedzać.
Teraz, według byłego ambasadora, wygląda to inaczej. Naloty mają trwać bez przerwy przez kilka dób, w dzień i w nocy, a cele bywają trudne do przewidzenia. Cichocki podkreślił też, że Ukraina będzie musiała przetrwać zmasowane uderzenia, których celem ma być odcięcie zimą zwykłych obywateli od prądu i ciepła.
Wojna energetyczna i wojna o zaufanie idą więc równolegle. Zimą brak ogrzewania uderza w cywilów. Afery na szczytach uderzają w przekonanie, że państwo jeszcze trzyma ster.
Dymisja Krawczenki, NABU i wyjazd za granicę
Konkretny spór, do którego odniósł się Cichocki, rozegrał się w Kijowie w ciągu jednej doby. W poniedziałek wieczorem Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o odwołaniu Rusłana Krawczenki. Wcześniej tego samego dnia zwrócił się do deputowanych o poparcie decyzji. „Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: odejście ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa” – napisał prezydent Ukrainy na Telegramie.
Tego samego dnia Krawczenko poinformował, że podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa. Zarzuty miały dotyczyć fałszowania dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjnej adopcji, która miała sztucznie stworzyć podstawy do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem.
NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) w wspólnym komunikacie oceniły działania prokuratora generalnego jako element nacisku na instytucje antykorupcyjne. Podkreśliły, że aktywna faza tych działań zaczęła się latem 2025 roku, gdy podejmowano próby podporządkowania NABU i SAP Biuru Prokuratora Generalnego. „Działamy wyłącznie w ramach prawa i jesteśmy gotowi bronić niezależności systemu antykorupcyjnego” – oświadczyły służby.
Portal Ukrainska Prawda podał, że Krawczenko w nocy z niedzieli na poniedziałek wyjechał za granicę służbowym samochodem. Nieoficjalnie wskazywano, że miał opuścić Ukrainę o godz. 2:30, wykorzystując podróż służbową na Litwę. Sam Krawczenko oświadczył, że przebywa w delegacji zagranicznej. 8 września złożył rezygnację w związku z dochodzeniem NABU i SAP w sprawie „ochrony” oszukańczych centrów telefonicznych.
Wcześniej, 5 września, NABU i SAP ogłosiły ujawnienie organizacji przestępczej, którą kierował jeden z szefów jednostek Biura Prokuratora Generalnego. Chodziło m.in. o systematyczne przyjmowanie łapówek od oszukańczych call center. Źródła wskazywały Serhija Kropywę.
Co wynika z ostrzeżenia Cichockiego
Cichocki ostrzega przed rewoltą na Ukrainie nie jako wróżbita, tylko jako dyplomata, który zna Kijów z kadencji ambasadora RP. Jego teza jest wąska i ostra: rosyjskie rakiety niszczą infrastrukturę, ale korupcja w systemie prawa może zniszczyć zgodę sojuszników i zgodę własnego społeczeństwa.Dla Polski to nie jest temat obok. Ukraina pozostaje sąsiadem w stanie wojny, a zaufanie Zachodu do Kijowa przekłada się na tempo pomocy. Jeśli instytucje ścigające łapówki same toną w oskarżeniach, argument o „wspólnym froncie” słabnie. Tego właśnie dotyczy alarm byłego ambasadora RP: front zewnętrzny trwa, a front wewnętrzny zaczyna zagrażać państwu od środka.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: Wirtualna Polska / oprac. Adrianna Rymaszewska (materiał źródłowy z 15 września 2026), Polsat News – program „Gość Wydarzeń” (wypowiedź Bartosza Cichockiego), komunikaty Wołodymyra Zełenskiego na Telegramie, NABU i SAP, doniesienia Ukrainskiej Prawdy o wyjeździe Rusłana Krawczenki.













