Strona główna / POLSKA / Koszty komisji ds. Pegasusa – miliony z budżetu, a raportu brak

Koszty komisji ds. Pegasusa – miliony z budżetu, a raportu brak

Magdalena Sroka

Do końca lipca na komisję śledczą ds. Pegasusa wydano już ponad 5,6 miliona złotych. Mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o jej nielegalności prace trwają, a podatnicy wciąż płacą. Gdzie podziewają się efekty?

Koszty komisji ds. Pegasusa rosną w zastraszającym tempie. Ponad 5,6 mln zł wydane, a raportu nadal nie ma

Funkcjonowanie sejmowej komisji śledczej badającej sprawę oprogramowania Pegasus budzi coraz większe kontrowersje. Od jej powołania minęło już sporo czasu, a opinii publicznej rzucają się w oczy przede wszystkim gigantyczne kwoty przeznaczane na jej działalność. Jednocześnie brakuje końcowego raportu z prac. Zgodnie z ustaleniami do końca lipca 2026 roku na funkcjonowanie komisji, której przewodniczy Magdalena Sroka, wydano już ponad 5,6 miliona złotych. Koszty komisji ds. Pegasusa rosną mimo braku wymiernych efektów.Strukturę wydatków trudno nazwać oszczędną. Lwią część funduszy pochłonęły wynagrodzenia dla zaplecza eksperckiego i doradczego. Najwięcej, bo ponad 3 miliony złotych, otrzymała grupa doradców komisji. Na same konsultacje ustne przeznaczono niemal 1,5 miliona złotych. Wynagrodzenia asystentów posłów zasiadających w komisji pochłonęły blisko 1,8–2 miliony złotych. Eksperci współpracujący z członkami komisji z ramienia koalicji rządzącej zarabiają miesięcznie od 14 do 18 tysięcy złotych.

Koszty komisji ds. Pegasusa a brak raportu i przesuwane terminy

Mimo wydatkowania tak potężnych środków komisja wciąż nie przedstawiła oficjalnego raportu podsumowującego dotychczasowe ustalenia. Termin zakończenia prac jest regularnie przesuwany przez śledczych z obozu władzy. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Trybunał Konstytucyjny orzekł o nielegalności działania tej komisji. Mimo to gremium kontynuuje prace i generuje kolejne koszty. Szacuje się, że w ciągu zaledwie 2,5 miesiąca – od maja do połowy lipca – komisja wygenerowała wydatki na poziomie 400 tysięcy złotych.

Nielegalna komisja i wysokie wynagrodzenia doradców

Koszty komisji ds. Pegasusa budzą szczególne zdziwienie w kontekście orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenie to podważa legalność samego powołania i działania gremium, a mimo to prace trwają, a pieniądze podatników nadal płyną. Największą część środków pochłaniają umowy z doradcami i ekspertami. Wysokie miesięczne wynagrodzenia – od 14 do 18 tysięcy złotych – otrzymują osoby współpracujące po stronie koalicji rządzącej. Asystenci posłów również generują znaczne koszty, sięgające prawie 2 milionów złotych.Brak finalnego raportu po tak długim czasie działania komisji rodzi pytania o efektywność całego przedsięwzięcia. Przesuwanie terminów zakończenia prac staje się regułą, a nie wyjątkiem. W tym czasie budżet państwa traci kolejne setki tysięcy złotych. Kontynuowanie działalności mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprawia, że wydatki te są dodatkowo kontrowersyjne.

Kontekst polityczny i konsekwencje dla podatników

Komisja ds. Pegasusa została powołana, by zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania. Po ponad dwóch latach działalności publiczność wciąż czeka na konkretne, oficjalne ustalenia w formie raportu. Tymczasem koszty komisji ds. Pegasusa przekroczyły już 5,6 miliona złotych i nadal rosną. W samej krótkiej perspektywie od maja do lipca wydano dodatkowe 400 tysięcy złotych.Wysokie wynagrodzenia doradców i asystentów pokazują, że struktura wydatków jest nastawiona przede wszystkim na utrzymanie zaplecza personalnego. Konsultacje ustne pochłonęły prawie 1,5 miliona złotych, a stałe doradztwo – ponad 3 miliony. W sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował legalność komisji, dalsze generowanie kosztów z publicznych pieniędzy budzi uzasadnione pytania o odpowiedzialność za wydatki.

Miliony wydane, efektów brak

Działalność komisji śledczej ds. Pegasusa pochłonęła do końca lipca ponad 5,6 miliona złotych. Najwięcej środków trafiło do doradców i asystentów. Mimo to oficjalnego raportu nadal nie ma, a terminy są przesuwane. Komisja działa mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o jej nielegalności. Koszty komisji ds. Pegasusa stają się coraz bardziej widocznym przykładem tego, jak publiczne pieniądze są wydawane bez klarownych, finalnych efektów. Podatnicy wciąż czekają na konkretne rezultaty prac, które miały rozliczyć sprawę Pegasusa.

MojaPL.pl
Źródła: wpolsce24.tv, dane Kancelarii Sejmu, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, wcześniejsze ustalenia RMF FM dotyczące kosztów komisji.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *