Strona główna / POLSKA / Tusk w Paryżu przyznaje: „Nie miałem wyobraźni”. Nadużyć nie było – władza szuka przestępstw na siłę

Tusk w Paryżu przyznaje: „Nie miałem wyobraźni”. Nadużyć nie było – władza szuka przestępstw na siłę

Rozliczenia PiS

Donald Tusk podczas briefingu w Paryżu publicznie przeprosił za brak wyobraźni przy kampanijnych zapowiedziach szybkich rozliczeń rządów PiS. Premier przyznał, że rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza – prokuratura i sądy nie dostarczają oczekiwanych efektów. To nie porażka systemu, lecz dowód, że wielkich przestępstw po prostu nie było.

Wstęp

Gdy Donald Tusk w stolicy Francji otwarcie mówi o rozczarowaniu tempem rozliczeń PiS, pęka mit „układu zamkniętego” i gigantycznych afer. Obóz rządzący od lat próbuje udowodnić przestępstwa na siłę, ale napotyka mur faktów i procedur. Nadużyć nie było – były śmiałe reformy, inwestycje w Polskę i suwerenność, których nie mogą wybaczyć. Ten artykuł pokazuje prawdę: polowanie polityczne zamiast sprawiedliwości. Czytaj i udostępniaj – dla Polski wolnej od zemsty.

Tusk demaskuje własną kampanię

W Paryżu premier przyznał wprost: nie przewidział skali trudności. Mówił o barierach w prokuraturze, „skrępowanych rękach” ministra Waldemara Żurka i problemach z Europejskim Nakazem Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry. Sąd Okręgowy w Warszawie 13 lipca 2026 r. odrzucił wniosek o ENA, bo Ziobro przebywa w USA – poza zasięgiem narzędzia. Orzeczenie niezaskarżalne.

To nie przypadek. Po ponad dwóch latach rządów Tuska nie ma spektakularnych wyroków skazujących za „miliardowe nadużycia”. Zamiast tego – frustracja premiera i tłumaczenia o „systemowych ograniczeniach”. Konserwatywna prawda jest brutalna: gdy nie ma przestępstw, trudno je udowodnić, nawet przy pełnej kontroli nad prokuraturą.

Nadużyć nie było – fakty kontra narracja

Władza Tuska od 2023 r. zapowiadała rozliczenie „układu zamkniętego”. Audyty i śledztwa dotyczyły m.in. Funduszu Sprawiedliwości, mediów publicznych, rezerw strategicznych czy nominacji. Postawiono zarzuty dziesiątkom osób, złożono zawiadomienia – ale finalnych, prawomocnych wyroków za wielkie afery jak dotąd brak.

Nadużyć nie było w sensie systemowej grabieży państwa. Były kontrowersyjne decyzje polityczne, błędy i twarde rządy w trudnych czasach (pandemia, wojna na Ukrainie, kryzys energetyczny). Prokuratura pod rządami Tuska ma wszystkie narzędzia, a mimo to procesy idą w ślimaczym tempie. To najlepszy dowód, że nie chodzi o prawdę i sprawiedliwość, lecz o zniszczenie politycznych przeciwników. Tusk sam przyznał, że nie doszacował trudności – bo nie da się szybko „wykonać wyroku” na ludziach, którzy działali w interesie Polski.

Ironia jest gorzką: ekipa, która oskarżała PiS o niszczenie praworządności, dziś narzeka, że sądy i procedury ją blokują. To pokazuje szacunek instytucji dla zasad, a nie słabość.

System broni Polski przed zemstą

Minister Żurek, broniony przez Tuska jako „zdeterminowany”, działa w ramach prawa – i właśnie to irytuje rządzących. Potrzebna jest zgoda prezydenta przy kluczowych zmianach, co Tusk nazywa paraliżem. Z konserwatywnego punktu widzenia to nie paraliż, lecz bezpiecznik chroniący przed samowolą.

Polowanie na Ziobrę, Kaczyńskiego czy innych liderów PiS stało się symbolem. Zamiast rzetelnych dowodów – medialna nagonka i formalne sztuczki. Polacy widzą to wyraźnie: państwo marnuje energię i pieniądze podatników na polityczną vendettę, zamiast walczyć z realnymi problemami – inflacją, demografią, bezpieczeństwem granic.

Misja dla prawdziwej Polski

Prawda jest prosta: przestępstw nie ma, bo ich nie było. Była Polska, która w latach 2015–2023 rozwijała się szybciej niż kiedykolwiek po 1989 r., budowała armię, wspierała rodziny i broniła suwerenności. Rząd Tuska, nie mogąc tego zaakceptować, próbuje udowodnić winę na siłę. Przeprosiny premiera w Paryżu to nie akt pokory – to przyznanie porażki ideologicznej.

Czas skończyć z tą farsą. Polska potrzebuje pojednania narodowego, szacunku dla demokratycznego wyboru Polaków w 2015 i 2019 r. oraz skupienia na przyszłości, a nie na przeszłości. Konserwatyści od początku mówili: rozliczać trzeba, ale zgodnie z prawem i bez niszczenia państwa. Dziś nawet Tusk przyznaje, że jego ekipa tego nie potrafi.

Polacy zasługują na prawdę, nie na propagandę. Nadużyć nie było. Jest za to wielka Polska, którą warto bronić.

rozliczenia PiS, Tusk Paryż przeprosiny, nadużyć nie było, Zbigniew Ziobro, Waldemar Żurek

Opracowanie: MojaPL.pl Źródła: gov.pl, rp.pl, wprost.pl, PAP, Prokuratura Krajowa, komunikaty sądowe (lipiec 2026).

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *