W gorącej debacie publicznej wokół relacji polsko-ukraińskich marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty stanął w obronie ukraińskiego podejścia do Stepana Bandery i UPA. Jego wypowiedź spotkała się z natychmiastową i miażdżącą ripostą ze strony Leszka Millera.
Czarzasty usprawiedliwia ukraińską politykę historyczną wobec UPA
W programie Bogdana Rymanowskiego na antenie Polsat News marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty bronił Ukraińców w sprawie nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. Odpowiadając na pytanie, czy Ukraina może wejść do Unii Europejskiej ze Stepanem Banderą na sztandarach, Czarzasty stwierdził, że „Ukraina ma swoją historię” i obie strony myślą o banderowcach inaczej. Podkreślił prawo Polaków do własnego osądu po tragedii na Wołyniu, ale jednocześnie apelował o konieczność „życia ze sobą” mimo różnic historycznych. Porównał sytuację do pojednania Niemiec i Francji po wojnach.
Leszek Miller: „Bzdura, panie Czarzasty” – miażdżąca riposta byłego premiera
Na słowa Włodzimierza Czarzastego błyskawicznie zareagował Leszek Miller, były premier i były lider SLD. Jednym zdaniem na platformie X podsumował wypowiedź marszałka Sejmu: „Bzdura panie Czarzasty”. Ta lakoniczna, ale bardzo wymowna reakcja wyraża dezaprobatę dużej części polskiego społeczeństwa wobec relatywizowania zbrodni UPA.
Kontekst skandalicznej decyzji Zełenskiego o gloryfikacji UPA
Sprawa wybuchła po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zgodził się na nadanie elitarnej jednostce nazwy „Bohaterów UPA”. Ukraińska Powstańcza Armia ponosi odpowiedzialność za ludobójstwo na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943–1945. W masowych rzeziach zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków – w tym kobiety, dzieci i starców – z niezwykłym okrucieństwem.Prezydent Karol Nawrocki w odpowiedzi odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego, co wywołało falę napięć na linii Warszawa–Kijów.
Porównanie Czarzastego do historycznego pojednania Niemiec i Francji
Włodzimierz Czarzasty próbował bagatelizować różnice historyczne, wskazując na przykłady Francji i Niemiec, które pogodziły się mimo wojen. Jednak prowadzący Bogdan Rymanowski trafnie ripostował: „Bo potrafiły dokonać rachunku sumienia. Jak widać Ukraińcy nie potrafią dokonywać rachunku sumienia”.Ta wymiana zdań pokazuje sedno problemu – Polska domaga się prawdy i szacunku dla ofiar, podczas gdy część ukraińskiej elity nadal gloryfikuje sprawców ludobójstwa.
Stanowisko Leszka Millera wobec polityki historycznej
Leszek Miller, mimo lewicowej przeszłości, wielokrotnie zajmował twarde stanowisko w kwestiach historycznych i obrony polskiej godności. Jego jednoznaczna reakcja „Bzdura, panie Czarzasty” jest wyrazem sprzeciwu wobec usprawiedliwiania banderyzmu i relatywizowania wołyńskich zbrodni. Pokazuje to, że nawet w kręgach postkomunistycznej lewicy nie wszyscy akceptują uległość wobec ukraińskich narracji.
Znaczenie obrony pamięci o Wołyniu dla polskiej tożsamości
Dla milionów Polaków pamięć o ludobójstwie na Wołyniu nie jest tematem do negocjacji geopolitycznych. Gloryfikacja UPA i Bandery pozostaje moralnie niedopuszczalna. Wypowiedzi takie jak Czarzastego są postrzegane jako zdrada polskiej racji stanu i lekceważenie ofiar.Decyzja prezydenta Nawrockiego o odebraniu orderu Zełenskiemu jest konsekwentnym aktem obrony narodowej godności. Tym bardziej bulwersujące są próby usprawiedliwiania ukraińskiej postawy przez polskich polityków.
Podziały w polskiej polityce wokół relacji z Ukrainą
Sytuacja odsłania głębokie podziały. Z jednej strony stoją patrioci domagający się prawdy historycznej i szacunku dla ofiar. Z drugiej – środowiska lewicowe i liberalne, dla których dobre relacje z Kijowem są ważniejsze niż narodowa pamięć.Reakcja Leszka Millera pokazuje, że nawet wśród byłych działaczy SLD rośnie sprzeciw wobec takiej postawy. Jego słowa „Bzdura, panie Czarzasty” stały się symbolem zdrowego rozsądku w gorącej debacie.
Przyszłość polsko-ukraińskich relacji w kontekście prawdy historycznej
Obecny kryzys wymaga od Polski konsekwentnej, suwerennej polityki. Wsparcie dla Ukrainy w walce z Rosją nie może oznaczać rezygnacji z obrony pamięci o polskich ofiarach. Tylko szczery rachunek sumienia ze strony ukraińskiej może pozwolić na prawdziwe pojednanie.Wypowiedź Włodzimierza Czarzastego i riposta Leszka Millera pokazują, jak bardzo aktualny pozostaje spór o historię. Dla polskiej racji stanu obrona prawdy o Wołyniu musi pozostać priorytetem.
MojaPL.plŹródła: Artykuł na portalu wpolityce.pl z 21 czerwca 2026 r.
Wypowiedź Włodzimierza Czarzastego w programie Bogdana Rymanowskiego (Polsat News)
Wpis Leszka Millera na platformie X z 21 czerwca 2026 r.
Materiały historyczne IPN oraz relacje medialne (Onet, RMF24, Interia) o zbrodniach UPA na Wołyniu













