Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod kierownictwem Marty Cienkowskiej przeznacza blisko 50 milionów złotych na III edycję projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”, jednocześnie blokując lub ograniczając finansowanie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Ta decyzja wywołała ogromną burzę w sieci i słuszne oburzenie patriotycznej części społeczeństwa.
Ogłoszenie wielomilionowego projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe
”Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że blisko 50 mln zł (ze środków Mechanizmu Finansowego EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu państwa) trafi na realizację III edycji projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”. Projekt ma chronić, dokumentować i upowszechniać żydowskie dziedzictwo w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem mniejszych miejscowości. Inauguracja odbyła się 3 czerwca 2026 roku w Muzeum POLIN w Warszawie z udziałem minister Marty Cienkowskiej. Minister podkreślała znaczenie inwestycji w pamięć, edukację i walkę z dezinformacją.
Ostre reakcje opozycji i patriotów
Decyzja resortu spotkała się z natychmiastową i bardzo ostrą krytyką. Poseł Bartłomiej Pejo z Konfederacji napisał: „Zamiast na Muzeum Rzezi Wołyńskiej wolicie dawać pieniądze na promowanie kultury narodu, który dokonuje ludobójstwa w Strefie Gazy. Jesteście otwarcie antypolskim rządem”.Poseł PiS Dariusz Matecki podkreślił: „Zabraliście 180 milionów złotych na Muzeum Rzezi Wołyńskiej w Chełmie, zabraliście na Centrum Solidarności w Szczecinie, a kolejne dziesiątki milionów przeznaczacie na Żydów”. Janusz Kowalski również przypomniał o cięciach finansowania muzeum w Chełmie.
Historia blokowania Muzeum Wołynia
Resort Kultury pieniądze na Żydów ma, na Muzeum Wołynia nie – to nie jednorazowa decyzja, lecz konsekwentna polityka. Po zmianie władzy w 2023/2024 roku Ministerstwo Kultury wypowiedziało umowę i drastycznie obcięło finansowanie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie (pierwotnie planowane ponad 180 mln zł). Mimo deklaracji o „odzyskiwaniu wspólnej pamięci” realne środki na budowę muzeum są blokowane lub znacząco ograniczone, podczas gdy projekty związane z żydowskim dziedzictwem otrzymują hojne dofinansowanie z funduszy norweskich i unijnych.
Priorytety pamięci narodowej a polska racja stanu
Polska ma moralny i historyczny obowiązek godnie upamiętnić ponad 100 tysięcy polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Muzeum w Chełmie miało być kluczowym miejscem edukacji patriotycznej i przestrogą przed banderyzmem. Tymczasem ogromne środki płyną na kolejne projekty o żydowskim dziedzictwie (w tym Muzeum Getta Warszawskiego za setki milionów). Taka hierarchia pamięci budzi uzasadniony gniew Polaków, którzy czują się dyskryminowani we własnym kraju.
Burza w sieci i głos społeczeństwa
W mediach społecznościowych temat eksplodował. Tysiące komentarzy podkreśla, że polska pamięć narodowa nie może być traktowana jako drugorzędna. Polacy domagają się równego traktowania wszystkich ofiar totalitaryzmów – zwłaszcza tych najbliższych, polskich cywilów zamordowanych w bestialski sposób przez UPA.Krytycy wskazują na hipokryzję: z jednej strony deklaracje o „wspólnej pamięci”, z drugiej – konkretne decyzje finansowe faworyzujące jedno dziedzictwo kosztem drugiego.
Konieczność zmiany priorytetów resortu kultury
Sytuacja wymaga pilnej interwencji i korekty. Polska kultura i pamięć narodowa powinny stawiać na pierwszym miejscu prawdę o polskiej historii, bohaterach i ofiarach polskiego narodu. Muzeum Rzezi Wołyńskiej musi zostać zrealizowane w pełnym zakresie. Tylko wtedy będzie można mówić o rzeczywistej polityce historycznej opartej na sprawiedliwości i polskiej racji stanu. To nie jest spór o pieniądze, lecz o to, czyja pamięć jest w Polsce najważniejsza. Polacy oczekują od rządu przede wszystkim szacunku dla własnych ofiar i bohaterów.
MojaPL.pl
Źródła: dorzeczy.pl, oficjalne komunikaty Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wpisy posłów Pejo, Mateckiego i Kowalskiego na X, doniesienia TVP i portali patriotycznych nt. finansowania Muzeum w Chełmie.













