Premie za opóźnienia, fałszywe oświadczenia, miliony na koncie. Były prokurator generalny stawia sprawę jasno: Giertych i Tusk są sobie potrzebni, ale kiedyś za to odpowiedzą.
Zbigniew Ziobro oskarża: Roman Giertych zarabiał miliony na krzywdzie frankowiczów
Poseł PiS punktuje hipokryzję polityka KO – kancelaria Giertycha inkasowała fortuny za opóźnianie spraw kredytobiorców walczących z Getin Noble Bankiem.
W najnowszym wpisie na platformie X Zbigniew Ziobro mocno zaatakował Romana Giertycha. Zarzucił mu czerpanie korzyści finansowych z przedłużających się batalii sądowych frankowiczów. Były minister sprawiedliwości podkreśla, że kancelaria posła KO zarabiała na opóźnianiu procesów przeciwko Getin Noble Bankowi. To uderzało bezpośrednio w pokrzywdzonych kredytobiorców walczących o sprawiedliwość w sprawach frankowych.
Oskarżenia Ziobry wobec Giertycha w kontekście frankowiczów
Zbigniew Ziobro, były prokurator generalny i poseł Prawa i Sprawiedliwości, opublikował na X mocny wpis. W nim łączy przeszłe kontrowersje wokół Romana Giertycha z bieżącymi doniesieniami medialnymi. Według Ziobry, Giertych „zbił fortunę na przestępczym wyprowadzeniu z Polnordu dziesiątek milionów złotych”. Następnie „zarabiał miliony na krzywdzie frankowiczów”, których sprawy jego współpracownik celowo przeciągał. Ziobro dodaje, że dziś Giertych „żyje z przemysłu nienawiści”. Donald Tusk wykorzystuje go do destabilizacji państwa i ataków na opozycję oraz prezydenta. Zdaniem Ziobry brak rozliczeń w sprawie Polnordu oznacza również brak kary za działania wobec frankowiczów. W opinii Ziobry obie strony potrzebują się nawzajem.
Jak kancelaria Giertycha zarabiała na procesach frankowych?
Z ustaleń dziennikarzy Wirtualnej Polski i money.pl (Szymon Jadczak, Karolina Wysota) wynika, że kancelaria Romana Giertycha otrzymała 8,7 mln zł brutto za reprezentowanie Getin Noble Banku (GNB) w sporach z posiadaczami kredytów we frankach szwajcarskich. Umowa z maja 2014 roku przewidywała stałe wynagrodzenie 30 tys. zł miesięcznie. Jednak kluczowe były premie za opóźnienia – przyznawane za brak wyroków na korzyść frankowiczów. Przykładowo: milion złotych premii, jeśli do kwietnia 2017 r. bank nie wypłaci więcej niż 1 mln zł z tytułu wyroków.
Kolejne premie w latach 2018–2019 – łącznie do 2,5 mln zł dodatkowych środków za przeciąganie spraw.
Bliski współpracownik Giertycha, Sebastian J. (pseudonim „Foka”), jako interwenient uboczny po stronie powodów (frankowiczów) składał nieprawdziwe oświadczenia i popełniał powtarzające się błędy proceduralne. To blokowało proces grupowy przez lata. Dzięki temu kancelaria otrzymywała premie za brak rozstrzygnięć na niekorzyść banku. Frankowicze do dziś w wielu przypadkach nie odzyskali należnych im środków z tytułu unieważnienia abuzywnych umów.
Kontekst polityczny i powiązania z aferą Polnordu
Ziobro łączy sprawę frankowiczów z wcześniejszymi zarzutami wobec Giertycha w aferze Polnordu. W tej sprawie polityk miał rzekomo organizować wyprowadzanie dziesiątek milionów złotych kosztem akcjonariuszy. Choć śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, Ziobro podkreśla, że CBA i inne instytucje potwierdzały patologiczne działania. Obecna publikacja ma pokazać hipokryzję – poseł KO, który dziś atakuje opozycję, sam miał czerpać korzyści z przedłużania cierpienia tysięcy Polaków zadłużonych we frankach.
Sprawa Roman Giertych frankowicze oraz zarobki kancelarii Giertycha na Getin Noble Bank wywołują burzę w sieci i mediach. Oskarżenia Ziobry podkreślają, że system premiowy za opóźnienia uderzał w zwykłych kredytobiorców. W tym czasie kancelaria inkasowała miliony.
Sprawa Roman Giertych frankowicze nadal budzi emocje – tysiące poszkodowanych czekają na sprawiedliwość. Niestety, polityczne przepychanki tylko komplikują sytuację.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wPolityce.pl, Wirtualna Polska, money.pl, oficjalny wpis Zbigniewa Ziobry na platformie X, Republika TV













