Prokurator Wrzosek wkroczyła na przesłuchanie Suskiego. Poseł PiS zasłabł i wezwał pogotowie – nowe termin 1 kwietnia.
Poseł Marek Suski dramatycznie zareagował na niespodziewane pojawienie się prokurator Ewy Wrzosek podczas swojego przesłuchania w charakterze świadka. Polityk poczuł się źle, złapał się za pierś i zażądał karetki – sprawa budzi ogromne emocje w prawicowych mediach.
Niespodziewana obecność prokurator Wrzosek na przesłuchaniu świadka
Poseł Marek Suski stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, aby zeznawać w charakterze świadka w sprawie kierowania gróźb karalnych przez europosła Jacka Ozdobę wobec prokurator Ewy Wrzosek. Przesłuchanie miało odbyć się w formie telekonferencji. Jednak sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy do pokoju przesłuchań niespodziewanie wkroczyła sama pokrzywdzona – prokurator Ewa Wrzosek – i zajęła miejsce.
Suski, widząc ją, doznał silnego szoku. Jak sam relacjonował później: „Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, dostałem skoku ciśnienia i złego samopoczucia”. Polityk oświadczył, że nie jest w stanie kontynuować zeznań. Co więcej, nawiązał emocjonalnie do śmierci Barbary Skrzypek (byłej współpracowniczki PiS, która zmarła po przesłuchaniach prowadzonych przez Wrzosek) i zażądał przerwania czynności.
Poseł PiS złapał się za pierś – wezwano pogotowie ratunkowe
W pewnym momencie Suski złapał się za pierś i stwierdził, że najprawdopodobniej ma zawał serca. Natychmiast wezwano zespół pogotowia ratunkowego. Medycy po badaniu wykluczyli zawał – nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia życia. Polityk opuścił budynek prokuratury o własnych siłach, choć był wyraźnie osłabiony.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba potwierdził, że świadek był zaskoczony i zszokowany obecnością pokrzywdzonej. Ponadto podniesionym głosem nawiązywał do śmierci Barbary Skrzypek i wyraził obawę o własne zdrowie. Przesłuchanie przerwano, a nowy termin wyznaczono na 1 kwietnia.
Kontekst sprawy – rok po demonstracji i śmierci Barbary Skrzypek
Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed roku – 17 marca 2025 roku, kiedy politycy PiS zorganizowali demonstrację pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie w proteście przeciwko śmierci Barbary Skrzypek. Wówczas Jacek Ozdoba miał kierować groźby karalne wobec Ewy Wrzosek. Rok później emocje wracają – Suski, jako świadek, nie ukrywał wzburzenia obecnością prokurator.
Decyzja o przerwaniu przesłuchania i wezwaniu karetki dodatkowo podgrzewa atmosferę polityczną. Prawa strona sceny politycznej widzi w tym dowód na „polityczną zemstę” i presję wywieraną na opozycyjnych polityków.













