Strona główna / ŚWIAT / Zełenski handluje doświadczeniem z Shahedami za zachodnią broń – Polska tylko płaci rachunek?

Zełenski handluje doświadczeniem z Shahedami za zachodnią broń – Polska tylko płaci rachunek?

Iran myślał, że jego drony są nie do zatrzymania… dopóki nie odezwał się Zełenski. Teraz pół świata czeka na ukraińską „magiczną formułę”!

Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina otrzymała oficjalne prośby o pomoc od 11 państw zagrożonych atakami irańskich dronów typu Shahed. Wśród nich są Stany Zjednoczone, kilka krajów europejskich oraz państwa bezpośrednio graniczące z Iranem (głównie z Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej).Ukraina dzieli się swoim wieloletnim doświadczeniem zdobytym w odpieraniu tysięcy ataków tych bezzałogowców – od 2022 roku Rosja masowo używa Shahedów (produkowanych przez Iran i modyfikowanych we współpracy z Rosją) przeciwko ukraińskim miastom, infrastrukturze i granicom. Pomoc obejmuje:

  • technologie i systemy przechwytujące (w tym tanie ukraińskie drony-interceptory),
  • metody walki radioelektronicznej,
  • szkolenia dla wojskowych i służb cywilnych,
  • wysyłanie ukraińskich specjalistów oraz sprzętu.

Przykładowo: na prośbę USA Ukraina błyskawicznie (w ciągu jednego dnia) wysłała zespół ekspertów i drony przechwytujące do Jordanii, by chronić amerykańskie bazy wojskowe przed potencjalnymi irańskimi atakami. Zełenski podkreśla, że takie wsparcie udzielane jest tylko krajom, które realnie pomagają Ukrainie w wojnie z Rosją, i że nie osłabia to ukraińskiej obrony powietrznej.Jakie zagrożenia dla Polski wynikają z tej sytuacji?

  1. Ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i globalnych skutków ekonomicznych
    Shahedy to ta sama broń, którą Rosja codziennie atakuje Ukrainę (i która już kilkukrotnie naruszała polską przestrzeń powietrzną). Jeśli Iran nasili ataki dronowe lub rakietowe w regionie (np. na instalacje naftowe, cieśninę Ormuz, bazy USA czy Izrael), dojdzie do gwałtownego wzrostu cen ropy, gazu i produktów pochodnych. Polska, mocno zależna od importu energii, odczuje to natychmiast: wyższa inflacja, droższe paliwa, ogrzewanie, transport, żywność i koszty produkcji – wszystko to uderza w gospodarstwa domowe i przemysł.
  2. Rozproszenie zasobów militarnych i uwagi Zachodu
    USA i sojusznicy NATO już wysyłają na Bliski Wschód systemy obrony powietrznej, amunicję, doradców i fundusze. Im większe zaangażowanie w zwalczanie irańskich dronów i zagrożeń morskich, tym mniej zostaje na Ukrainę – w tym na dostawy pocisków do Patriotów, rakiet przeciwlotniczych, amunicji artyleryjskiej czy F-16. Polska jako kraj bezpośrednio zagrożony przez Rosję (front NATO) może stracić na priorytetach: mniej wsparcia dla Ukrainy = wolniejsze postępy lub nawet cofnięcie linii frontu → większe ryzyko dla naszej wschodniej flanki.
  3. Wzrost napięć energetycznych i destabilizacja rynków
    Nawet bez pełnej blokady Ormuz, same ataki na tankowce i instalacje naftowe powodują skoki cen i niepewność. Polska, mimo dywersyfikacji (LNG, Baltic Pipe), nadal jest wrażliwa na globalne wahania – zwłaszcza zimą. To dodatkowo obciąża budżet państwa i obywateli.
  4. Pośrednie wzmocnienie Rosji
    Iran, dostarczając Rosji Shahedy i inne technologie, jest jednym z kluczowych sojuszników Kremla. Jeśli konflikt irański pochłonie więcej uwagi Zachodu, Rosja zyskuje przestrzeń oddechu – może nasilać ataki na Ukrainę, wiedząc, że wsparcie dla Kijowa będzie ograniczone.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie, mimo że daleko, szybko przekłada się na Polskę przez ceny energii, priorytety NATO i stabilność frontu ukraińskiego. Im dłużej i intensywniej trwa tam kryzys z irańskimi dronami, tym większe koszty i ryzyka dla naszej gospodarki oraz bezpieczeństwa narodowego.

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *