Donald Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego w sprawie ponownie złożonej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Premier zapewnia, że po podpisie rząd natychmiast uruchomi kolejny wariant programu Ceny Paliwa Niżej. Stawka jest prosta: podpis albo dalsze czekanie kierowców.
Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego przed posiedzeniem rządu
Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego tuż przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów. Szef rządu oświadczył, że gwarantuje realizację kolejnego wariantu programu CPN natychmiast po podpisie ponownie złożonej ustawy o nadzwyczajnych zyskach ze zbycia paliw ciekłych. Dodał, że zobaczymy, na ile starczy środków, ale — jego zdaniem — nikt nie powinien mieć już wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać.
Komunikat jest politycznie ostry. Premier nie mówi o kompromisie, tylko o warunku. Jeśli Karol Nawrocki złoży podpis, rząd rusza z obniżkami. Jeśli nie, odpowiedzialność za brak programu Tusk przenosi na Pałac Prezydencki. Na koniec zwrócił się wprost: panie prezydencie, proszę to podpisać, bo tu chodzi o pieniądze ludzi i szkoda każdego dnia.
O jaką ustawę toczy się spór
To nie jest pierwsza próba. Rząd już raz przeprowadził ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych od marca do grudnia 2026 roku ze sprzedaży paliw. Prezydent Karol Nawrocki 24 lipca 2026 roku nie podpisał jej od razu. Skierował akt do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Tego samego dnia podpisał pięć innych ustaw.
Teraz projekt wraca na stół. Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego, by nie blokował drugiej wersji. Argument rządu jest fiskalny. Premier podał, że Orlen w pierwszym półroczu wypracował prawie 16 miliardów złotych zysku netto wobec niecałych 6 miliardów rok wcześniej. Nadzwyczajna różnica to — według niego — około 10 miliardów. Z tego podatku koalicja chciała sfinansować rezygnację z VAT-u i akcyzy albo ich obniżenie, by paliwo było tańsze.
Tusk powtórzył też tezę, że na kryzysie paliwowym tracą obywatele, a zyskują koncerny. Dodał, że nawet ludzie odpowiedzialni za firmy paliwowe rozumieją, iż mechanizm jest dla nich bolesny, ale uzasadniony i sprawiedliwy. To narracja rządu. Prezydent wcześniej uznał, że pierwsza ustawa wymaga oceny konstytucyjnej, zanim wejdzie w życie.
Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego i przenosi ciężar na Pałac
Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego nie tylko jako szef rządu, ale jako polityk, który chce pokazać, kto „trzyma klucz” do tańszego tankowania. Program CPN ma wrócić na stacje dopiero po podpisie. To oznacza, że obniżka nie jest dziś decyzją samodzielną Rady Ministrów, tylko zakładnikiem konfliktu na linii premier–prezydent. Taka konstrukcja ma dwa skutki. Po pierwsze, rząd unika obietnicy obniżki „od zaraz” bez ustawy. Po drugie, każdy kolejny dzień wysokich cen można tłumaczyć brakiem podpisu. Dla opozycji i dla części wyborców prezydenta to presja na głowę państwa, by zaakceptowała podatek nadzwyczajny bez pełnego rozstrzygnięcia konstytucyjnego. Karol Nawrocki od początku kadencji korzysta z weta i z wniosków do Trybunału częściej niż poprzednicy w porównywalnym okresie. Rząd oskarża go o blokowanie programów. Pałac odpowiada, że prezydent nie jest notariuszem większości sejmowej i ma prawo badać ustawy pod kątem konstytucji oraz skutków dla gospodarki. W sprawie paliw obie strony mówią o „pieniądzach ludzi”, ale wskazują innego winnego.
Co z tej deklaracji wynika dla kierowców
Deklaracja premiera nie obniża ceny na dystrybutorze sama z siebie. Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego, bo bez podpisu nie ma podstawy do kolejnego wariantu CPN w wersji zapowiedzianej we wtorek. Nawet po podpisie premier zastrzegł: zobaczymy, na ile starczy środków. To ważne zdanie. Gwarancja dotyczy uruchomienia programu, nie konkretnej kwoty na litrze. Spór ma też szerszy kontekst. Relacje rządu z prezydentem od miesięcy krążą wokół ustaw, które Nawrocki wetuje, odsyła do TK albo podpisuje z zastrzeżeniami. Paliwa są tematem codziennym, więc łatwiej nimi uderzyć w opinię publiczną niż procedurą legislacyjną. Dlatego Tusk nie mówi o procedurze sejmowej, tylko o stacji benzynowej. Fakty na dziś są proste. Rząd ponownie proceduje podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Tusk apeluje do prezydenta Nawrockiego o natychmiastowy podpis. W zamian obiecuje natychmiastową realizację kolejnego wariantu CPN. Prezydent wcześniej pierwszą ustawę skierował do Trybunału. Kto ustąpi, zdecyduje nie konferencja prasowa, tylko podpis albo jego brak.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: Bankier.pl (deklaracja Tuska z 15.09.2026), WP Wiadomości (apel „proszę to podpisać”), naTemat.pl (relacja z wypowiedzi o CPN), prezydent.pl (skierowanie pierwszej ustawy paliwowej do TK 24.07.2026).













