Strona główna / ŚWIAT / Tusk wysłał Polaków do piekła za Wołyń. W Kijowie taksówkarz bez mapy zawiezie Cię na aleję Bandery i Szuchewycza.

Tusk wysłał Polaków do piekła za Wołyń. W Kijowie taksówkarz bez mapy zawiezie Cię na aleję Bandery i Szuchewycza.

Bandera UPA ludobójstwo na Wołyniu

Premier Donald Tusk publicznie przeklął i wysłał do piekła tych, którzy domagają się prawdy o ludobójstwie na Wołyniu. Dziś my odpowiadamy twardo i bezkompromisowo: to nie my stoimy po stronie zła. To ci, którzy depczą pamięć bestialsko pomordowanych polskich rodzin, zdradzają polską krew i godność.

Barbarzyństwo, którego nie da się zapomnieć

W latach 1943–1945 ukraińscy nacjonaliści z OUN i UPA dokonali na Kresach prawdziwego ludobójstwa. Ponad 100 tysięcy Polaków – w tym tysiące niewinnych dzieci i kobiet – zostało zamordowanych w nieludzki, bestialski sposób: z wyrywaniem rąk i nóg, wycinaniem wnętrzności, paleniem żywcem i rozbijaniem głów o ściany. To nie była wojna. To była zaplanowana, okrutna rzeź narodu.

A jak wygląda dzisiejsza Ukraina? W Kijowie wystarczy wsiąść do taksówki i poprosić o kurs na aleję Bandery lub Szuchewycza. Taksówkarz zawiezie bez wahania, z uśmiechem nazywając pasażera „bratem”. Tak wygląda ukraińska „przyszłość” – na ulicach i pomnikach czczonych są katowie, a pod nimi spoczywają szczątki polskich ofiar.

Ustawa z 2015 i kult morderców

W 2015 roku ukraiński parlament uchwalił ustawę, która otacza Ukraińską Powstańczą Armię czcią i szacunkiem, a tych, którzy podważają ten kult – ściga. Do dziś w ukraińskich szkołach, książkach i przestrzeni publicznej wychowuje się młodzież w kulcie sprawców ludobójstwa. To nie przypadek. To świadoma polityka historyczna.

Młodzi Polacy mają budować „przyjaźń”, stojąc na fundamentach pomników oprawców? Stojąc nad grobami rozszarpanych polskich dzieci? To nie jest pojednanie. To jest żądanie, by Polska wiecznie milczała.

Tusk i Zełenski – polityka wstydu i kłamstwa

Premier Tusk na konferencji we Lwowie nie potrafił jasno powiedzieć, kiedy Polska odnowi pomniki ukraińskich żołnierzy UPA. My mówimy głośno: NIGDY!

Nie będzie prawdziwych relacji na kłamstwie. Nie będzie przyjaźni, dopóki Polska ma zamykać oczy na bestialstwo UPA, a Ukraina nadal czci swoich barbarzyńców. Pan Tusk może wysyłać prawdę do piekła – my jej stamtąd nie wyciągniemy. Wyciągniemy ją na światło dzienne.

Żądania Polski – twarde i jednoznaczne

Czas skończyć z polityką wstydu. Polska musi żądać:

  1. Natychmiastowych, nieskrępowanych ekshumacji wszystkich pomordowanych Polaków.
  2. Oficjalnego uznania ludobójstwa na Wołyniu przez państwo ukraińskie.
  3. Zmiany ustawy z 2015 roku i całkowitego potępienia oraz wyrzucenia UPA na śmietnik historii.

Bez tego nie ma mowy o strategicznym partnerstwie. Jest tylko polskie upokorzenie.

Młodzi Polacy, patrioci, wszyscy ludzie dobrej woli – nie pozwólmy, by krew naszych przodków została zdradzona dla doraźnej polityki. Pamięć o Wołyniu to nie jest ciężar. To jest obowiązek!

Prawda nas nie dzieli. Kłamstwo – tak.

Opracowanie: MojaPL.pl Źródła: Instytut Pamięci Narodowej, MKiDN, ustawa ukraińska z 2015 roku, dane o nazwach ulic w Kijowie oraz relacje historyczne z lat 2025–2026.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *