Czy marszałek Senatu powinna bagatelizować pamięć o 100 tysiącach pomordowanych Polaków na Wołyniu? Małgorzata Kidawa-Błońska w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” obarczyła prezydenta Karola Nawrockiego winą za napięcia z Ukrainą. Zasugerowała też, że Polska nie powinna działać zbyt emocjonalnie w sprawie Rzezi Wołyńskiej. Kidawa-Błońska Rzeź Wołyńska – przeczytaj kontrowersyjne wypowiedzi.
Kidawa-Błońska Rzeź Wołyńska – szokujące wypowiedzi marszałek Senatu
W wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita” marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podzieliła się kontrowersyjnymi refleksjami na temat Rzezi Wołyńskiej. Kidawa-Błońska Rzeź Wołyńska została przez nią przedstawiona jako trudna sprawa. Jej zdaniem Polska nie powinna działać zbyt emocjonalnie w tej sprawie. Przy tym porównała ją do procesu pojednania z Niemcami.
Zdaniem wiceprzewodniczącej KO Polska wspiera Ukrainę, ale emocje wokół ludobójstwa na Wołyniu zbyt długo dzielą oba narody. „Trzeba rozmawiać, słuchać, rozumieć i nie można działać emocjonalnie” – podkreśliła.
Obwinianie prezydenta Nawrockiego za kryzys w relacjach polsko-ukraińskich
Kidawa-Błońska wskazała winnego obecnego napięcia między Warszawą a Kijowem. Według niej nie jest nim Wołodymyr Zełenski, który nadał jednostce imię „Bohaterów UPA”. Jednak to prezydent Karol Nawrocki, który w odpowiedzi odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego, jest winny. „Pan prezydent Nawrocki podgrzał tę sytuację bardzo mocno, emocje sięgnęły zenitu i gorzej już być nie może. To nie zbliża nas do rozwiązania problemu, tylko oddala” – stwierdziła marszałek Senatu. Zaznaczyła też, że takie działania budują niechęć do Ukraińców w Polsce. Przywołała incydent podpalenia ukraińskiej restauracji.
Obrona pamięci o ofiarach ludobójstwa
Z konserwatywnego punktu widzenia Kidawa-Błońska Rzeź Wołyńska to niedopuszczalne bagatelizowanie największej zbrodni na Polakach w XX wieku po II wojnie światowej. Porównywanie Wołynia do pojednania z Niemcami ignoruje fakt, że Niemcy rozliczyli się ze swojej przeszłości. Natomiast Ukraina gloryfikuje sprawców ludobójstwa. Prawda historyczna i godna pamięć o 100 tysiącach pomordowanych rodaków nie mogą być przedmiotem politycznego kompromisu. Prezydent Nawrocki słusznie broni polskiej godności.
Kontekst kontrowersyjnych słów marszałek Senatu
Kidawa-Błońska przyznała, że decyzja Zełenskiego o UPA jest dla Polaków „niezrozumiała i nie do zaakceptowania”. Jednocześnie skrytykowała odesłanie Orderu Orła Białego kurierem i apelowała o rozmowę prezydentów. „Jeżeli oni nie będą potrafili rozmawiać, to jak można wymagać tego od ludzi?” – pytała retorycznie.
Reakcje na szokujące wypowiedzi
Wypowiedzi Kidawy-Błońskiej wywołały oburzenie w kręgach konserwatywnych i patriotycznych. Wielu komentatorów podkreśla, że marszałek Senatu powinna stać na straży polskiej racji stanu, a nie łagodzić narrację gloryfikującą UPA.
Dlaczego sprawa Wołynia jest kluczowa dla Polaków?
Kidawa-Błońska Rzeź Wołyńska pokazuje głębokie różnice w podejściu do historii między obozem liberalnym a konserwatywnym. Dla milionów Polaków pamięć o ofiarach ludobójstwa jest święta i niepodlegająca negocjacjom. Bagatelizowanie tej zbrodni osłabia polską tożsamość narodową.
Polska ma moralny obowiązek domagać się prawdy i szacunku dla ofiar, a nie ulegać presji w imię „dialogu”. Prezydent Nawrocki słusznie broni godności narodu.
MojaPL.pl
Źródła: wPolityce.pl, wywiad w „Rzeczpospolitej”, doniesienia o decyzji prezydenta Nawrockiego oraz historyczne fakty dotyczące Rzezi Wołyńskiej.













