Czy rząd Tuska i Kierwińskiego właśnie sprzedał naszą granicę i przyszłość polskich dzieci?
W Lubieszynie dzieje się coś, co nie powinno mieć miejsca w suwerennym państwie. Niemcy podrzucają migrantów Polsce tuż po odjeździe patrolu Ruchu Obrony Granic – bez dokumentów, bez podpisów, bez żadnej kontroli tożsamości. To nie jest błąd. To jest zaplanowany proceder, który obnaża całą hipokryzję obecnej władzy.
Polska granica pada. A my, Polacy, nie możemy dłużej udawać, że to nas nie dotyczy.
Skandal w Lubieszynie – Niemcy podrzucają migrantów Polsce na oczach kamery
Nagranie Ruchu Obrony Granic nie pozostawia wątpliwości. Niemiecka policja w asyście mundurowych eskortuje grupę migrantów – młodych mężczyzn, kobietę w hidżabie i dziecko – prosto na polską stronę. Moment, gdy polski patrol odjeżdża, jest sygnałem: „teraz wasza kolej”. Żadnych papierów. Żadnych procedur. Tylko ciche „przekazanie”. To nie jest readmisja. To jest dumping ludzkiego balastu, którym Niemcy nie chcą się zajmować.
Niemcy podrzucają migrantów Polsce, bo wiedzą, że w Berlinie i Brukseli nikt ich za to nie ukarze. A polski rząd? Milczy albo kłamie w żywe oczy.
Brak procedur prawnych – jawna zdrada interesu narodowego
Pytanie do ministra Kierwińskiego jest proste: na jakiej podstawie prawnej odbywa się to „przekazanie”? Zero podpisów, zero weryfikacji. To nie jest współpraca transgraniczna – to jest przestępstwo przeciwko polskiej suwerenności. Straż Graniczna w 2025 roku zatrzymała tysiące nielegalnych migrantów, ale na zachodniej granicy Niemcy regularnie przerzucają setki osób, które wcześniej odrzucili u siebie.
W pierwszym kwartale 2025 roku przekazano już ponad 170 migrantów z Niemiec. Liczby rosną. A co robi rząd Tuska? Przedłuża kontrole graniczne do października 2026, ale nie ma odwagi powiedzieć „stop” niemieckiemu procederowi. Bo prawda jest brutalna: Niemcy podrzucają migrantów Polsce, a Warszawa udaje, że nic się nie dzieje.
Pakt Migracyjny UE – pułapka, w którą wpadła Polska
To nie jest przypadek. Od czerwca 2026 roku wchodzi w życie unijny Pakt Migracyjny – mechanizm „solidarności”, który w praktyce oznacza: przyjmuj migrantów albo płac 20 tys. euro za każdego odmówionego. Polska głosowała przeciw, ale Tusk i spółka i tak wdrożą to po cichu.
Niemcy podrzucają migrantów Polsce już dziś, zanim pakt w pełni ruszy. Bo wiedzą, że mamy najsłabszy rząd w historii III RP. Rząd, który woli kłaniać się Brukseli niż bronić polskiego chłopa, robotnika i rodziny. To nie jest polityka migracyjna. To jest demontaż narodu.
Psychologia zdrady elit – dlaczego gardzą zwykłym Polakiem?
Elity w Warszawie i Brukseli patrzą na nas z góry. Dla nich polski patriota to „nacjonalista”, a rodzina z czwórką dzieci – „zacofanie”. Wolą importować obcy element, który niszczy spójność społeczną, niż inwestować w polskie rodziny. Bo łatwiej rządzić podzielonym, zatomizowanym społeczeństwem.
Niemcy podrzucają migrantów Polsce, a nasze dzieci będą płacić cenę w szkołach, na osiedlach i na ulicach. To nie jest empatia. To jest psychologiczna wojna z własnym narodem – wojna, którą konserwatyści widzą od dawna.
Czas na misję – Polacy muszą bronić granicy jak świętości
To nie jest tylko skandal graniczny. To jest test dla całego narodu. Czy pozwolimy, by Polska stała się europejskim wysypiskiem? Czy oddamy naszą kulturę, wiarę i bezpieczeństwo w imię „solidarności”?
Nie. Ruch Obrony Granic pokazuje, co trzeba robić: stać na straży, filmować, demaskować, naciskać. Polacy mają misję – obronić Ojczyznę przed zdradą elit. Wspierajcie patriotyczne organizacje. Głośno żądajcie rozliczenia Tuska i Kierwińskiego. Bronić granicy to bronić polskich dzieci, polskich wartości i polskiej przyszłości.
Bo jeśli nie my – to kto? Jeśli nie teraz – to kiedy?
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: nagranie i relacja Roberta Bąkiewicza (Ruch Obrony Granic), oficjalne statystyki Straży Granicznej za 2025 r., komunikaty MSWiA dotyczące kontroli granicznych, raporty o wdrażaniu Paktu Migracyjnego UE (wejście w życie czerwiec/lipiec 2026), doniesienia mediów o protestach w Lubieszynie (TVP Szczecin, wPolityce.pl, Interia).













