Willi Drost (NSDAP) jeździ po Gdańsku jako patron tramwaju, ma pomnik przed muzeum, a Erich Volmar – jego współpracownik – też doczekał się własnego pojazdu. Internauci: „kolejny bohater Danzig z legitymacją NSDAP” – czas na wyjaśnienia!
Gdańsk po raz trzeci nadaje imię członka NSDAP tramwajowi – skandaliczne upamiętnianie „bohaterów” z nazistowską przeszłością
Gdańsk ponownie wywołuje kontrowersje, honorując postacie związane z NSDAP poprzez patronaty tramwajów i pomniki. Internauci oburzeni faktem, że mieszkańcy codziennie jeżdżą tramwajami nazwanymi na cześć osób z legitymacją nazistowskiej partii.
Kolejny patron z NSDAP na gdańskim tramwaju
Willi Drost, aktualny patron tramwaju Pesa 1055 w Gdańsku, posiada również pomnik przed Muzeum Narodowym w Gdańsku. Postać ta jest kojarzona z NSDAP, co wywołuje oburzenie części społeczeństwa.
Erich Volmar – trzeci z NSDAP wśród patronów tramwajów
Erich Volmar, współpracownik Williego Drosta, został patronem tramwaju Pesa 1052. Posiada legitymację NSDAP, a mimo to uhonorowano go w ten sposób. To już trzeci przypadek, gdy gdański tramwaj otrzymuje imię osoby związanej z nazistowską partią (poza Günterem Grassem, który służył w Waffen SS).
Internauci nie kryją oburzenia
Bloger i komentator Janusz Ch. na platformie X napisał: „Willi Drost, nie dość że jest aktualnym patronem tramwaju Pesa 1055 w Gdańsku, to ma jeszcze pomnik przed Muzeum Narodowym!!! O wielbionym w Danz… Gdańsku Gunterze GraSSie, który był w Waffen SS na ochotnika, nie wspominam!”. Dodał również: „I trzeci z NSDAP z tramwajem (bo GraSS był w Waffen SS) – Erich Volmar, współpracownik (?) Drosta… Ma tramwaj Pesa 1052”.
Krzysztof Puternicki z Telewizji Republika skomentował sprawę następująco: „Kolejny bohater Danzig z legitymacją NSDAP, któremu pamięci postawiono pomnik. Mieszkańcy mają również przywilej codziennej jazdy tramwajem, którego Willi Drost jest patronem!”.
Historia kontrowersyjnych patronatów w Gdańsku
Podobne przypadki miały miejsce już wcześniej – w 2017 roku jeden z tramwajów otrzymał imię Adolfa Butenandta, członka NSDAP i noblisty, co również wywołało falę krytyki. Władze miasta argumentują często, że zasługi danej postaci dla nauki lub miasta przewyższają jej polityczne uwikłanie, jednak dla wielu osób takie tłumaczenia są niewystarczające.
Upamiętnianie „bohaterów” z NSDAP poprzez nazwy tramwajów i pomniki w Gdańsku pozostaje tematem wywołującym gorące dyskusje. Mieszkańcy i internauci pytają, dlaczego miasto nadal honoruje osoby z nazistowską przeszłością w tak bezpośredni sposób.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: tvrepublika.pl (artykuł z 21.03.2026), posty na X (@Janusz_Ch_
), wpolityce.pl (2017), gdansk.tvp.pl (2017), wykop.pl (dyskusje archiwalne).














Jeden komentarz
No cóż potwierdza to że PO to zdrajcy Polski działający na rzecz Niemców i zakłamują historię