Strona główna / POLSKA / Nawrocki do Tuska: „niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy”

Nawrocki do Tuska: „niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy”

Nawrocki ostro do Tuska

Karol Nawrocki powiedział w Stargardzie, że finanse publiczne idą na ścianę i zwrócił się do Donalda Tuska: „Panie premierze, niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy Polek i Polaków”. Podawał bilion złotych nowego długu, deficyt około 156–157 mld zł i 900 mln zł zadłużenia dziennie.

Co Prezydent powiedział w Stargardzie

Spotkanie odbyło się w piątek, 2 października 2026 roku, w województwie zachodniopomorskim. Nawrocki zaczął od polityki finansowej rządu. Stwierdził, że z polskim budżetem i opieką nad finansami publicznymi stało się coś niepokojącego. Dochodzimy do finansowej ściany — mówił.

Użył własnego określenia: jako prezydent żyje w pewnym rodzaju ekonomicznej schizofrenii. Z jednej strony Polska jest 20. gospodarką świata. Za dowód podał zaproszenie od prezydenta USA Donalda Trumpa na szczyt G20 w grudniu. Z drugiej — za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego finanse publiczne idą na ścianę.

Potem padło zdanie skierowane wprost do premiera: „Panie premierze, niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy Polek i Polaków”. Trzydzieści sześć lat to okres od przełomu 1989–1990. Prezydent zestawił ten dorobek z obecnym deficytem i długiem.

Liczby, które podał

Nawrocki o finansach publicznych operował kilkoma kwotami. W ciągu czterech lat rząd premiera Donalda Tuska zadłużył Polaków na 1 bln zł — mówił. Żeby obsłużyć ten dług, w 2027 roku potrzeba będzie 107 mld zł. Według relacji Wprost dodał, że to odsetki, o 17 mld zł więcej niż w bieżącym roku, i nazwał je kosztem długu Domańskiego i Tuska.

Deficyt budżetowy podawał na poziomie 157 mld zł w depeszy PAP oraz 156 mld zł w relacjach WP, Gazety Wyborczej i Wprost. Każdego dnia ten rząd zadłuża nas na 900 mln zł — dodał. Wspomniał też o obniżaniu ratingów.

Rządzący, jak relacjonował, mówią, że jego weta kosztowały 8 mld zł. Nawet jeśli by kosztowały, prosił porównać 156 mld do 8 mld. Sam dodał, że jego weta nie kosztują. To jego ocena, nie wspólny bilans obu stron.

„Do domu” i presja na rząd

W normalnym, demokratycznym państwie, przy takich statystykach, przy obniżaniu ratingów i po 36 latach takiego zadłużenia oraz deficytu, każdy premier, któremu bliskie jest bezpieczeństwo ekonomiczne Polski, powiedziałby ministrowi Domańskiemu: „do domu” — stwierdził. Dodał, że to się nie dzieje.

Wezwał, by wywierać wpływ i presję na rządzących, żeby powstrzymali tę katastrofę finansów publicznych. „To jest nasze zadanie. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, aby na rząd nakładać presję, żeby zajął się tym, co ważne: finansami publicznymi” — powiedział.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: PAP (Niedziela.pl, Bankier.pl), WP Wiadomości, Gazeta Wyborcza, Wprost, Tysol.pl, Dziennik.pl.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *