Strona główna / POLSKA / Motyka: paliwo taniej o 1,2–1,3 zł. Dalej rząd już nie zejdzie

Motyka: paliwo taniej o 1,2–1,3 zł. Dalej rząd już nie zejdzie

Miłosz Motyka

Od soboty kierowcy mają tankować taniej, ale nie do poziomu, o który publicznie apeluje prezydent. Ceny paliw niższe o 1,2 zł to deklaracja ministra energii Miłosza Motyki z piątku, 2 października 2026 roku. Limity na weekend i poniedziałek już opublikowano. Minister powiedział przy tym, że ze strony rządu to jest absolutne maksimum.

Obniżka od soboty i konkretne limity

W piątek rano Motyka mówił w Polskim Radiu, że obwieszczenie o cenach maksymalnych ma się ukazać około południa, tak aby od soboty niższe stawki obowiązywały w całym kraju. Skala spadku miała zależeć od cen hurtowych. Prognoza brzmiała: 1,2–1,3 zł mniej na litrze. Osobno podał rozbicie: 1,2 zł na litrze benzyny 95 i 1,3 zł na litrze oleju napędowego.

Po południu, podczas briefingu w Brzesku w Małopolsce, minister potwierdził, że ogłoszone ceny są zgodne z tą deklaracją. W stosunku do stawek widzianych ostatnio na stacjach nazwał to znaczną obniżką. Dodał, że pakiet CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”, ma przenieść na stacje obniżkę podatków.

Zgodnie z piątkowym obwieszczeniem Ministerstwa Energii, w weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 więcej niż 7,59 zł, a oleju napędowego więcej niż 7,88 zł. Następne obwieszczenie ma ukazać się w poniedziałek i ustali ceny na wtorek. Limity mają być aktualizowane i publikowane codziennie. Wszystkie stacje są zobowiązane do przestrzegania tych pułapów. Sprzedaż powyżej limitu jest zakazana.

To właśnie te liczby stoją za hasłem ceny paliw niższe o 1,2 zł. Dla diesla różnica ma być nieco większa. Program ma działać od weekendu 3–5 października do 31 grudnia 2026 roku. Koszt pakietu minister energii szacował na około 5 mld zł. Inne relacje mówiły o ok. 4 mld zł obciążających koncerny. W Dzienniku Ustaw opublikowano też rozporządzenia obniżające akcyzę i VAT na paliwa, z terminem do końca roku.

„Ze strony rządu to jest absolutne maksimum”

Piątkowy tytuł rozmowy w radiowej Jedynce brzmiał wprost: rząd zrobił absolutne maksimum. Motyka powiedział, że nie ma dziś nikogo, kto przewidzi, jak ceny będą się układać w kolejnych dniach, tygodniach i miesiącach. Światowe notowania, jak zaznaczył, zależą od niestabilnej sytuacji geopolitycznej.

Stąd zdanie, które zamyka oczekiwania na głębszy ruch: rząd zrobił maksimum, żeby program osłonowy zadziałał i żeby ceny były możliwie najniższe. Pakiet CPN nazwał rozwiązaniem sprawdzonym i opartym także o mechanizm rynkowy. Zestawił go z „eksperymentem bardzo niebezpiecznym”, który jego zdaniem mógłby zachwiać rynkiem i doprowadzić do braku paliwa na stacjach. „My nie walczymy z przedsiębiorczością ani z rynkiem” — podkreślił.

Ceny paliw niższe o 1,2 zł nie oznaczają więc powrotu do poziomów sprzed kilku lat. Serwisy gospodarcze pisały wprost, że paliwa po 5 zł nie ma w tym pakiecie. Wysokie notowania surowców i dwie wojny pozostają tłem, na które rząd w tych wypowiedziach się powołuje.

Apel o 5,19 zł i spór o podpis ustawy

Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki, podczas wystąpienia w Stargardzie, zwrócił się do premiera Donalda Tuska z apelem o obniżenie cen paliwa do 5,19 zł. Powiedział, że cieszy się, iż mógł pomóc, i że nie chce, by Polacy byli zakładnikami sporu politycznego. Dodał, że po podpisie ustawy „nie ma już alibi”.

Ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych prezydent podpisał w czwartek. W orędziu zapowiedział, że oczekuje natychmiastowych obniżek na stacjach. Jednocześnie skierował akt do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. To drugi taki projekt rządu. Poprzedni Nawrocki w sierpniu skierował do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej, wskazując na niekonstytucyjność, i tamten nie wszedł w życie.

Nowa danina to 60 proc. od nadwyżkowych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych, za okres od 1 marca 2026 do 31 marca 2027. Obejmuje wytwórców oraz obrót na podstawie koncesji na paliwa z zagranicą. Podstawą jest nadwyżka przychodów ponad historyczną marżę z 2025 roku powiększoną o 20 proc. Ustawa przewiduje minimalną marżę referencyjną 2 proc. oraz ograniczenie podatku do 50 proc. dochodu lub zysku netto dla podmiotów, które paliw nie wytwarzają. Pieniądze z daniny mają sfinansować kolejną odsłonę CPN.

Motyka skomentował podpis inaczej niż prezydent. Powiedział, że Nawrocki ugiął się pod presją kierowców. Dodał, że gdyby ustawa została podpisana w lipcu, przez ostatnie tygodnie tankowanie też byłoby tańsze. W TVN24 szacował, że dwumiesięczna zwłoka kosztowała kierowców blisko 2 mld zł. To ocena ministra, nie wspólny bilans obu stron.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: PAP / Farmer.pl, Bankier.pl, Polskie Radio (Rozmowa dnia), Business Insider, rp.pl, Money.pl, netTG.pl.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *