Strona główna / ŚWIAT / Ukraina ponagla Komisję bo Kijów wydał już pieniądze z drugiej połowy roku

Ukraina ponagla Komisję bo Kijów wydał już pieniądze z drugiej połowy roku

Prezydent Ukrainy ogłosił, że Kijów nie domyka tegorocznego finansowania armii. Większość brakującej kwoty to uzbrojenie. Rozmowy idą z Ursulą von der Leyen i innymi stolicami. Unia już dała wielką pożyczkę – teraz Kijów chce ją dostać szybciej.

Zełenski 27 mld dolarów. Skąd wzięła się luka

Wołodymyr Zełenski poinformował, że luka w budżecie ukraińskiego Ministerstwa Obrony wynosi około 27 miliardów dolarów (ok. 23 mld euro). Przyznał, że zdecydowana większość tej kwoty związana jest z wydatkami na broń. Kijów chce pieniędzy m.in. na produkcję dronów i pocisków.
Luka nie spadła z nieba. Resort obrony wydał w pierwszej połowie 2026 roku środki planowane na drugą połowę roku. Przyspieszenie zakupów wiązano m.in. z opóźnieniem unijnej pożyczki 90 mld euro, blokowanym wcześniej przez Węgry. Zakupy obejmowały m.in. drony światłowodowe, średniego zasięgu i przechwytujące.Zełenski 27 mld dolarów powtórzył partnerom już w sierpniu, przy obchodach niepodległości. We wrześniu dodał, że bez pokrycia deficytu w ciągu dwóch miesięcy Ukraina nie zamówi broni na początek 2027 roku.

Większość deficytu to finansowanie broni

„Większość tego deficytu to właśnie finansowanie broni” – stwierdził prezydent. Około jedna trzecia, a może więcej, ma iść na drony na styczeń, luty i marzec. Jeśli zamówień nie opłaci się w październiku i listopadzie, zimą armia stanie przed poważnymi brakami.Część kwoty to zaliczki na dostawy z początku 2027 roku (szacunki rzędu 6–10 mld dolarów). Reszta to żołd, świadczenia dla rodzin poległych i bieżące koszty wojny. Zełenski 27 mld dolarów to więc zarówno magazyn na zimę, jak i ratowanie tegorocznej dziury po przyspieszonych wydatkach.

Pożyczka 90 mld euro i apel do von der Leyen

Kijów już korzysta z szerokiego wsparcia UE. Przywódcy zgodzili się na pożyczkę 90 mld euro na lata 2026–2027, podzieloną z grubsza na dwie transze po 45 mld euro. Około 60 mld euro z całości ma iść na obronność, 30 mld na budżet cywilny. Czechy, Węgry i Słowacja nie uczestniczą w tym instrumencie.Zełenski prowadzi rozmowy z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i innymi partnerami. Wzywa Komisję do szybszego przekazania drugiej transzy 90 mld euro. Argument: potrzebne są drony i pociski na styczeń i luty. Część transz z puli 2026 już poszła – m.in. na rakiety przeciwlotnicze, amunicję i radary – ale to za mało wobec zgłoszonej luki.

Czy władze UE posłuchają apelu?

Pytanie z materiału źródłowego pozostaje otwarte. Komisja formalnie nie zawsze dostawała wniosek o wcześniejszą wypłatę transzy 2027, choć polityczny apel Zełenskiego jest publiczny. Dyplomaci w Brukseli pytają, jak po tak dużej pożyczce znów pojawia się 27 mld dolarów dziury i czy przyspieszenie transzy nie przesunie problemu na przyszły rok.Plan A – finansowanie z zamrożonych aktywów rosyjskich – utknął m.in. na sprzeciwie Belgii. Plan B to wspólny dług UE. Polska i inne stolice już ponoszą koszt tej wojny: uchodźcy, zbrojenia własne, transfery. Kolejna transza to nie „darmowe wsparcie”, tylko kredyt, który ktoś musi obsłużyć.Zełenski 27 mld dolarów stawia Europę przed wyborem: przyspieszyć pieniądze pod zimową kampanię albo tłumaczyć, że harmonogram 45+45 mld euro pozostaje niezmienny. Kijów mówi o dronach na styczeń. Bruksela liczy transze i warunki reform. Rachunek jest jasny – i nie kończy się na jednej konferencji z von der Leyen.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: Polsat News (26.09.2026), Onet / Politico (25.09.2026), The New York Times, Euronews, European Pravda, Ukrinform (pożyczka 90 mld euro).

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *