Strona główna / BIZNES / Pierwsza obniżka ratingu Polski od 2002 roku. Nieudacznicy! Szok i niedowierzanie.

Pierwsza obniżka ratingu Polski od 2002 roku. Nieudacznicy! Szok i niedowierzanie.

Moody’s obniżył rating Polski

Moody’s obniżył rating Polski z A2 do A3 po 24 latach. Agencja wskazuje na deficyt bliski 7 proc. PKB i szybki wzrost długu.

Co dokładnie zmieniła agencja Moody’s

Agencja Moody’s obniżyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej o jeden poziom: z A2 do A3. Jednocześnie zmieniła perspektywę z negatywnej na stabilną. Obniżony został także rating krótkoterminowy: z Prime-1 do Prime-2.
Ocena A2 obowiązywała od 2002 roku. Przez 24 lata Moody’s nie ściął Polsce tego poziomu. Po piątkowej decyzji agencja zrównała swoją ocenę z poziomem Fitch i S&P, które już wcześniej dawały Polsce odpowiednik A-. Perspektywa S&P pozostaje stabilna, Fitch ma perspektywę negatywną.
Negatywna perspektywa u Moody’s obowiązywała od września 2025 r. i była ostrzeżeniem. Teraz nastąpiło już realne obniżenie ratingu, a nie tylko zmiana nastawienia.

Dlaczego Moody’s obniżył rating Polski

W uzasadnieniu agencja napisała o trwałym pogorszeniu kondycji fiskalnej. Utrzymują się wysokie deficyty, dług publiczny rośnie, a koszty jego obsługi osłabiają zdolność spłaty zobowiązań.Kluczowe liczby z raportu są twarde. Moody’s zakłada deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych na poziomie około 7 proc. PKB zarówno w 2026, jak i w 2027 roku — mimo wzrostu gospodarczego. Dług ma wzrosnąć z 59,7 proc. PKB w 2025 r. do 68,9 proc. PKB w 2027 r. W dalszej perspektywie agencja widzi stabilizację zadłużenia w przedziale 70–75 proc. PKB pod koniec dekady.
Moody’s ocenia też, że osłabła skuteczność polityki fiskalnej. Rząd — zdaniem agencji — nie odbudował buforów w czasie dobrej koniunktury. Dodatkowo coraz większa część nowego długu powstaje poza krajową regułą zadłużenia, co osłabia ramy fiskalne.Agencja nie neguje siły gospodarki. Prognozuje realny wzrost PKB na 3,7 proc. w 2026 r. i 3,2 proc. w 2027 r. Wzrost mają wspierać inwestycje z KPO, fundusze unijne, wydatki obronne, infrastruktura, konsumpcja i eksport. Stabilna perspektywa oznacza, że na poziomie A3 ryzyka są — według Moody’s — zrównoważone.

Reakcja rządu: „poważnie, ale spokojnie”

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański napisał, że decyzję traktuje poważnie, ale spokojnie. Przypomniał, że Moody’s miała dotychczas najwyższą ocenę Polski spośród trzech głównych agencji i po obniżce dostosowała ją do Fitch oraz S&P.Domański podkreślił, że gospodarka szybko rośnie, a fundamenty pozostają mocne. Zapowiedział wzmacnianie finansów publicznych i dodał, że potrzebna jest współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym prezydenta. To zdanie stało się paliwem sporu politycznego.
Ministerstwo Finansów w komunikacie powtórzyło argumentację agencji: wysokie deficyty, rosnące odsetki, wydatki na obronność, zdrowie, inwestycje publiczne i świadczenia społeczne ograniczają tempo zamykania dziury budżetowej.

Burza w sieci i spór o winę

Decyzja, że Moody’s obniżył rating Polski, wywołała falę komentarzy. Prezydencki minister Marcin Przydacz stwierdził, że ocena nie wystawia dobrego świadectwa ministrowi Domańskiemu, premierowi Donaldowi Tuskowi i całej ekipie. Dodał, że za złe prowadzenie spraw fiskalnych cenę poniosą wszyscy Polacy, a w rządzie jest — jego zdaniem — za dużo sztuczek wizerunkowych, a za mało realnej pracy.Poseł PiS Andrzej Śliwka zaznaczył, że to już nie ostrzeżenie, lecz faktyczne obniżenie ratingu. Przypomniał, że za politykę budżetową odpowiada Rada Ministrów: premier Tusk i minister Domański. Wezwał, by zamiast przerzucać odpowiedzialność na prezydenta Karola Nawrockiego wyjaśnić, dlaczego przy wzroście gospodarczym Polska ma tak wysoki deficyt, szybko rosnący dług i straciła jeden poziom oceny Moody’s.Ekonomista i doradca prezydenta Leszek Skiba zestawił zarzuty agencji: słabsza polityka fiskalna, duży deficyt nawet w dobrej koniunkturze, ograniczona gotowość Ministerstwa Finansów do odbudowy buforów oraz trwałe pogorszenie siły fiskalnej. Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego skomentował krótko fakt 24 lat bez obniżki oceny A2: „Brak słów”. Poseł Michał Wójcik nazwał ocenę finansów fatalną i użył wobec rządu określenia „nieudacznicy”.

Co obniżenie ratingu oznacza dla Polski

Rating to ocena zdolności państwa do obsługi długu. Im niższy, tym wyższe może być oprocentowanie nowych obligacji. Moody’s obniżył rating Polski o jeden stopień, ale kraj pozostaje w grupie ocen inwestycyjnych „wyższych średnich”. Na porównywalnym poziomie Moody’s trzyma m.in. Hiszpanię, Portugalię, Słowację czy Chorwację.
Obniżka nie jest bankructwem ani utratą dostępu do rynków. Jest jednak twardym sygnałem: wzrost gospodarczy nie wystarczy, jeśli deficyt przez lata zostaje w okolicy 7 proc. PKB, a dług przyspiesza. Agencja oczekuje, że po wyborach parlamentarnych w listopadzie 2027 r. władze mocniej przestrzegą reguł fiskalnych i przyspieszą konsolidację.Fakty są więc podwójne. Gospodarka wciąż rośnie. Finanse publiczne — według Moody’s — trwale osłabły. Dlatego Moody’s obniżył rating Polski i zakończył 24-letni okres oceny A2.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: komunikat Ministerstwa Finansów (gov.pl), raport i uzasadnienie Moody’s relacjonowane przez Bankier.pl, TVN24 Biznes, Business Insider Polska, money.pl, Radio ZET, Puls Biznesu, RMF24 oraz wpisy publicznych osób: Andrzej Domański, Marcin Przydacz, Andrzej Śliwka, Leszek Skiba, Sebastian Meitz, Michał Wójcik; materiał wyjściowy wPolityce.pl.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *