Strona główna / POLSKA / Chorzy na raka odsyłani z kwitkiem prosto do 2027 rok. Rząd natychmiast do dymisji!

Chorzy na raka odsyłani z kwitkiem prosto do 2027 rok. Rząd natychmiast do dymisji!

Chorzy na raka

W Polsce dramatyczna sytuacja w onkologii. Chorzy na raka odsyłani z kwitkiem z największego szpitala klinicznego w Łodzi nie mogą rozpocząć nowoczesnego leczenia. Pacjentka z rakiem piersi usłyszała, że terapia ruszy dopiero w 2027 roku. Poseł Janusz Cieszyński ostro skrytykował minister Jolantę Sobierańską-Grendę i zażądał jej dymisji. Sprawdź, co naprawdę dzieje się w systemie ochrony zdrowia i dlaczego pacjenci płacą najwyższą cenę za błędy w finansowaniu.

Alarm w łódzkiej onkologii – chorzy na raka odsyłani z kwitkiem

Według informacji opublikowanych przez „Rzeczpospolitą”, CSK UMED wstrzymał przyjmowanie nowych chorych do programów lekowych. To właśnie tam powinni trafiać pacjenci, gdy mniejsze szpitale nie mają odpowiednich opcji terapeutycznych. Tymczasem sytuacja wygląda odwrotnie – wiodący ośrodek uniwersytecki odsyła chorych na raka do mniejszych jednostek. Lekarz Adam Miller, sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi, podkreśla, że problem jest systemowy i dotyczy całego województwa.

NFZ odsyła pacjentów, ale szpitale nie mają miejsc

NFZ zapewnia, że programy onkologiczne realizuje kilka placówek w Łodzi i regionie. W praktyce jednak lekarze mówią jasno: mniejsze szpitale są przepełnione. „Problem polega na tym, że placówki te są przepełnione i nie mają możliwości przyjmowania dodatkowych pacjentów” – stwierdził Adam Miller. Droga pacjenta zamiast prowadzić do najlepszego ośrodka, biegnie w przeciwnym kierunku. Chorzy na raka odsyłani z kwitkiem trafiają w ślepą uliczkę systemu.

Problemy finansowe – szpitale kredytują państwo kosztem chorych na raka

Od początku roku NFZ przekazał łódzkiemu szpitalowi 45 milionów złotych na programy lekowe i chemioterapię. Mimo to placówka ma problem z tak zwanymi nadwykonaniami. Za świadczenia wykonane ponad limit kontraktu w pierwszym i drugim kwartale Fundusz nadal nie zapłacił około 3 milionów złotych. Programy lekowe są świadczeniami limitowanymi – NFZ finansuje leczenie tylko do wysokości zawartego kontraktu. Płatność za nadwykonania zależy od dostępności dodatkowych środków.Były wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski wyjaśnia, że NFZ działa według bardzo restrykcyjnych przepisów ustawy o finansach publicznych i nie może zaciągać zobowiązań przekraczających plan finansowy. W efekcie szpitale w praktyce kredytują system – udzielają nieoprocentowanego kredytu państwu. „Nie dziwię się dyrektorom placówek, że nie są skłonni ponosić takich kosztów, zwłaszcza że np. w onkologii pojedyncze podanie leku może kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych” – dodaje Adam Miller.

Głos lekarzy i ekspertów: to systemowa zapaść

Lekarze nie mają wątpliwości – ograniczenia w największym szpitalu klinicznym w województwie łódzkim uderzają bezpośrednio w chorych na raka. Pacjenci, którzy powinni trafić do specjalistycznego ośrodka, są odsyłani dalej. To właśnie efekt zbyt niskich kontraktów i braku elastyczności w finansowaniu nowoczesnych terapii onkologicznych. Szpitale zamiast skupiać się na leczeniu, muszą kalkulować, czy stać je na dalsze nadwykonania.

Janusz Cieszyński wzywa do dymisji minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy

Były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński nie zostawił suchej nitki na obecnej szefowej resortu. Na platformie X napisał wprost: „Odsyłane z kwitkiem pacjentki chore na raka piersi to najlepsze podsumowanie roku Jolanty Sobierańskiej-Grendy w Ministerstwie Zdrowia. Do dymisji!”. Poseł PiS od dłuższego czasu krytykuje zarządzanie ochroną zdrowia przez obecną ekipę i wskazuje, że sytuacja pacjentów onkologicznych pogarsza się.

Dlaczego opóźnienia w leczeniu raka są tak niebezpieczne

Nowoczesne programy lekowe dają chorym na raka realną szansę na dłuższe i lepsze życie. Obejmują innowacyjne terapie celowane, immunoterapię i leki, które nie są dostępne w standardowym leczeniu. Gdy szpital wstrzymuje przyjęcia, chorzy czekają miesiącami lub latami. W przypadku raka piersi czy innych nowotworów każdy miesiąc opóźnienia może oznaczać postęp choroby i gorsze rokowania. Pacjenci i ich rodziny pozostają w niepewności, a system zamiast pomagać, generuje dodatkowe cierpienie.

Co dalej z chorymi na raka w Polsce?

Sytuacja w Łodzi to nie odosobniony przypadek, lecz objaw szerszych problemów z finansowaniem i organizacją onkologii w Polsce. Szpitale borykają się z niedoborem środków, sztywne limity kontraktów blokują dostęp do terapii, a pacjenci są przerzucani między placówkami. Ministerstwo Zdrowia pod kierownictwem Jolanty Sobierańskiej-Grendy musi pilnie rozwiązać te kwestie, zanim kolejne osoby usłyszą, że leczenie ruszy za półtora roku.Chorzy na raka odsyłani z kwitkiem to sygnał alarmowy dla całego systemu. Bez szybkich zmian w zasadach finansowania programów lekowych i zwiększenia kontraktów dla szpitali onkologicznych problem będzie się pogłębiał. Pacjenci zasługują na godne i terminowe leczenie – nie na odsyłanie z kwitkiem.

MojaPL.pl
Źródła: wPolityce.pl, Rzeczpospolita (rp.pl), profil X Janusza Cieszyńskiego (@jciesz, wpis z 20 lipca 2026), informacje z Ministerstwa Zdrowia i wypowiedzi lekarzy z Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi.

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *