Piotr Łukasiewicz, polski chargé d’affaires na Ukrainie, podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej wspomniał o ukraińskich ofiarach przemocy polskiej przed wojną i w jej trakcie. Słowa dyplomaty wywołały burzę. W efekcie pojawiły się ostre komentarze byłego ambasadora Marka Magierowskiego.
Wypowiedź Piotra Łukasiewicza na Ukrainie
Podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Galicji Wschodniej polski chargé d’affaires Piotr Łukasiewicz zabrał głos w Ołyce. Dyplomata, pochylając głowę nad polskimi ofiarami, wspomniał również o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną. Następnie wspomniał o tych ofiarach także w trakcie wojny. Łukasiewicz zaznaczył, że nie tworzy symetrii ani nie stawia znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Dodatkowo podkreślił, że wszystko, co działo się w czasie II wojny światowej, było straszne i niepotrzebne. Jednak należy pamiętać o przeszłości, w tym o tym, co było wstydliwe i niegodne.
Reakcja Marka Magierowskiego
Były ambasador RP w USA i Izraelu Marek Magierowski ostro skrytykował wypowiedź dyplomaty. Napisał, że takich porównań mogą używać historycy, dziennikarze czy byli politycy. Jednak nie powinien ich używać najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej na Ukrainie podczas oficjalnych uroczystości. Magierowski podkreślił, że w okresie ogromnego napięcia w relacjach dwustronnych, podsycanego przez władze w Kijowie, taka wypowiedź świadczy o niekompetencji i braku dyplomatycznego wyczucia. Jego komentarz wywołał szeroką dyskusję w mediach.
Stanowisko Marcina Przydacza
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta Marcin Przydacz odniósł się do sprawy. Wskazał na szerszy problem z kadrą dyplomatyczną wysyłaną przez obecne kierownictwo MSZ. Przydacz podkreślił, że sytuacja pokazuje liczne problemy z „kierownikami placówek” i brak zgody Prezydenta RP na takie kandydatury. Zaznaczył, że konstytucja jasno mówi o roli Prezydenta w nominacjach ambasadorskich. Jednocześnie MSZ powinno kierować się interesem Rzeczypospolitej, a nie fochami ministra.
Kontekst obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej
Uroczystości upamiętniające ludobójstwo na Wołyniu odbyły się w cieniu napięć polsko-ukraińskich. Prezydent Karol Nawrocki wcześniej pozbawił Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego w odpowiedzi na nadanie imienia „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek. Wypowiedź Łukasiewicza padła w tym trudnym momencie. W rezultacie dodatkowo spotęgowało to krytykę dyplomaty.
Znaczenie dyplomatycznego wyczucia w relacjach z Ukrainą
Sprawa pokazuje, jak ważne jest dyplomatyczne wyczucie, zwłaszcza podczas obchodów pamięci ofiar. Krytycy wskazują, że w oficjalnych wypowiedziach przedstawicieli RP na Ukrainie nie powinno dochodzić do formułowań mogących być odczytanych jako próba symetrizacji win. Marek Magierowski i Marcin Przydacz podkreślają potrzebę jasnego stawiania polskiej racji stanu w kwestiach historycznych.
MojaPL.pl
Źródła: dorzeczy.pl, wypowiedzi Marka Magierowskiego i Marcina Przydacza, relacje z obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej.













