Ukraiński olej słonecznikowy jest szeroko wykorzystywany w portugalskim przemyśle konserwowym. Jedna z wiodących fabryk wykorzystuje go w ogromnych ilościach, co pokazuje, jak surowce z Ukrainy wchodzą w europejskie łańcuchy dostaw. Portugalskie konserwy rybne coraz częściej zawierają ukraiński olej – to przykład integracji ukraińskich produktów z unijnym przetwórstwem. Jednak budzi to pytania o wpływ na lokalne rynki i bezpieczeństwo żywnościowe.
Portugalska fabryka konserw opiera się na ukraińskim oleju
Portugalski zakład produkujący konserwy pod marką Bom Petisco, jeden z liderów rynku, wykorzystuje w procesie produkcji olej pochodzący z Ukrainy. Według informacji przekazywanych przez ukraińskich przedstawicieli udział tego surowca sięga nawet 80 proc. To szczególnie dotyczy wytwarzania popularnych konserw z sardynkami i innymi rybami. Olej z Ukrainy nie trafia bezpośrednio do konsumenta jako produkt końcowy. Zamiast tego staje się kluczowym składnikiem w procesie przetwórczym.
Ukraina chce więcej niż roli dostawcy surowców
Przewodniczący komisji Rady Najwyższej Ukrainy ds. polityki rolnej i gruntowej Ołeksandr Hajdu podczas wizyty w portugalskiej fabryce podkreślał znaczenie takiej współpracy. Ukraina nie chce ograniczać się wyłącznie do eksportu surowców. Chce dążyć do udziału w bardziej zaawansowanych etapach produkcji – od przetwórstwa po sprzedaż gotowych produktów. Rozmawiano o pogłębieniu współpracy i bezpośrednich kontaktach biznesowych. Ponadto podnoszono temat ograniczenia roli pośredników. Priorytetem mają być długoterminowe, przejrzyste kontrakty.
Konserwatywna perspektywa na import ukraińskiego oleju do UE
Olej z Ukrainy w portugalskich konserwach to kolejny przykład, jak tanie surowce z zewnątrz wpływają na europejski rynek spożywczy. Konserwatywni komentatorzy zwracają uwagę na potrzebę ochrony lokalnych producentów oleju i rolników w krajach UE, w tym w Polsce. Zależność od importu z jednego kierunku może generować ryzyka związane z jakością i stabilnością dostaw. Dodatkowo stanowi konkurencję dla krajowych przetwórców. W kontekście trudnej sytuacji polskiego rolnictwa po otwarciu rynku na ukraińskie produkty takie przykłady budzą pytania o rzeczywiste korzyści dla europejskich konsumentów i producentów. Portugalska fabryka pokazuje szerszy trend – ukraińskie surowce rolne coraz mocniej wplatają się w unijne łańcuchy wartości dodanej.
Skala współpracy i plany na przyszłość
Bom Petisco jest znaczącym graczem na portugalskim rynku konserw rybnych, który ma silną pozycję eksportową. Włączenie ukraińskiego oleju w tak dużej skali (do 80 proc.) świadczy o tym, że surowiec z Ukrainy jest nie tylko tani, ale też łatwo dostępny dla europejskich przetwórców. Strony rozmawiały o możliwościach wspólnych projektów, w których ukraińskie firmy mogłyby uczestniczyć jako pełnoprawni partnerzy, a nie tylko dostawcy. Taki model współpracy ma dla Ukrainy strategiczne znaczenie. Umożliwia zwiększanie wartości eksportu rolno-spożywczego i głębsze wejście na unijny rynek. Dla Portugalii taki model oznacza stabilne dostawy surowca do tradycyjnej produkcji konserw.
Wpływ na europejski rynek spożywczy
Olej z Ukrainy trafia do portugalskich konserw na ogromną skalę. Może to wpływać na ceny produktów finalnych, ale też rodzi pytania o standardy jakości i pochodzenie składników. Europejscy konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na etykiety i pochodzenie produktów. W Polsce i innych krajach UE rolnicy i przetwórcy podkreślają konieczność równej konkurencji i ochrony rodzimych rynków przed zalewem tańszych surowców. Przykład Bom Petisco pokazuje szerszy proces integracji ukraińskiego rolnictwa z Unią Europejską. Z jednej strony daje to możliwości biznesowe. Z drugiej – wymaga uczciwej konkurencji i transparentności.
MojaPL.pl
Źródła: Farmer.pl, Elevatorist, doniesienia o eksporcie oleju z Ukrainy do UE.













