Strona główna / ŚWIAT / Były prezydent Poroszenko oddał order i już apeluje o zgodę

Były prezydent Poroszenko oddał order i już apeluje o zgodę

Petro Poroszenko apeluje o zgodę

Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich osiągnęły wysoki poziom po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. W geście solidarności z Kijowem były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko odesłał swoje odznaczenie, ale teraz zaskakuje całkowicie innym tonem – apeluje o natychmiastowe pojednanie i strategiczne partnerstwo.

Zaskakujące słowa byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki – apel o zgodę po zwrocie orderu

Petro Poroszenko, który niedawno demonstracyjnie odesłał Order Orła Białego nadany mu w 2014 roku, opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie wzywające do deeskalacji konfliktu. Zamiast kontynuować ostrą retorykę, były prezydent Ukrainy podkreśla potrzebę zgody, zasypania podziałów i powrotu do bliskiej współpracy między Warszawą a Kijowem.
Poroszenko napisał m.in.: „Nasza siła tkwi w jedności. Tylko razem możemy stawić czoła wyzwaniom, które stoją przed Europą. Przeszłość nie może niszczyć tego, co budowaliśmy przez lata”. Wezwał do „chłodnej głowy, profesjonalnej dyplomacji i państwowej odpowiedzialności”.

Kontekst zwrotu Orderu Orła Białego przez Poroszenkę

Decyzja Poroszenki o odesłaniu orderu była reakcją na odebranie najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Prezydent Karol Nawrocki podjął ten krok po kontrowersyjnym nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA”. W geście solidarności podobne kroki podjęli także inni ukraińscy politycy, w tym Leonid Kuczma.
Teraz Poroszenko zmienia ton i apeluje o zatrzymanie eskalacji. Podkreśla, że Polska przyjęła ponad milion ukraińskich uchodźców, a dobre relacje są niezbędne dla ich dobra oraz dla wspólnego bezpieczeństwa wobec rosyjskiego zagrożenia.

Apel Poroszenki o pojednanie i strategiczne partnerstwo

Były prezydent Ukrainy stwierdził wprost: „Polska to nasz strategiczny sąsiad, sojusznik, państwo, przez które…”. Wezwał do tego, by historyczne spory pozostawić historykom, a nie politykom. „Nasza wspólna historia jest zbyt skomplikowana, pełna wzajemnych krzywd i urazów, i lepszego lekarstwa niż »przepraszamy i prosimy o przebaczenie« jeszcze nikt nie przepisał. Przyszłość nie może być zakładniczką przeszłości” – napisał.
Poroszenko zaznaczył również, że relacje ukraińsko-polskie „to nie plac zabaw dla hype’u, wzajemnych obelg i politycznej kapitalizacji na emocjach”.

Apel Poroszenki w kontekście obrony polskiej pamięci

Zaskakujące słowa byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki mogą być próbą ratowania wizerunku Kijowa w Polsce po serii prowokacyjnych decyzji. Konserwatyści podkreślają jednak, że prawdziwe pojednanie musi opierać się na prawdzie historycznej, a nie na przemilczaniu zbrodni wołyńskiej i gloryfikacji UPA. Apel o zgodę jest mile widziany, ale nie może oznaczać rezygnacji z obrony pamięci o ponad 100 tysiącach pomordowanych Polaków.
Polska od lat okazuje ogromną solidarność – militarną, humanitarną i gospodarczą. W zamian oczekuje szacunku dla swojej historii i ofiar, a nie dalszej eskalacji antypolskich gestów.

Szerszy kontekst relacji polsko-ukraińskich po sporze o UPA

Apel Poroszenki pojawia się w momencie, gdy kryzys na linii Warszawa-Kijów jest najpoważniejszy od lat. Decyzja o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” została odebrana w Polsce jako policzek wymierzony pamięci narodowej. Zaskakujące słowa byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki mogą być sygnałem, że część ukraińskiej elity dostrzega ryzyko utraty kluczowego sojusznika.
Jednocześnie Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę w walce z rosyjskim imperializmem. Miliony uchodźców w naszym kraju wymagają stabilnych, dobrych relacji, ale nie za cenę godności i prawdy historycznej.

Czy apel Poroszenki przyniesie realną zmianę?

Eksperci oceniają, że gest byłego prezydenta może być próbą wewnętrznej gry politycznej na Ukrainie lub rzeczywistą chęcią deeskalacji. Najbliższe dni pokażą, czy za słowami pójdą konkretne działania – takie jak wstrzymanie gloryfikacji UPA czy zgoda na ekshumacje ofiar na Wołyniu. Zaskakujące słowa byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki wpisują się w szerszą debatę o granicach polskiej cierpliwości i konieczności obrony racji stanu.
Konserwatywne środowiska podkreślają, że partnerstwo musi być oparte na wzajemnym szacunku. Polska jest gotowa na dialog, ale nie na koszt ofiar ludobójstwa.

Nadzieja na pojednanie oparte na prawdzie

Zaskakujące słowa byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki po odesłaniu Orderu Orła Białego pokazują, że nawet w najtrudniejszych momentach istnieje przestrzeń na apel o zgodę. Poroszenko wezwał do jedności, profesjonalnej dyplomacji i pozostawienia historii historykom. Dla Polski kluczowe pozostaje jednak, aby pojednanie nie oznaczało zapomnienia o wołyńskich ofiarach. Tylko na fundamencie prawdy i szacunku można budować trwałe strategiczne partnerstwo w obliczu wspólnych zagrożeń.

MojaPL.pl
Źródła: wPolsce24.tv, RMF24.pl, Kresy.pl, DoRzeczy.pl, PAP (informacje z czerwca 2026).

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *