Decyzja prezydenta Ukrainy o uhonorowaniu jednostki imieniem „Bohaterów UPA” wywołała uzasadniony sprzeciw w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Czy to symboliczna, ale konieczna obrona polskiej godności i pamięci historycznej? Zapraszamy do rzetelnej analizy.
Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce – kontrowersyjne powiązania według prof. Mieczysława Ryby
Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce to teza, którą mocno postawił prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Politolog i historyk podkreśla, że zarówno premier Donald Tusk, jak i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski działają w ramach szerszej europejskiej struktury powiązań, w której interesy niemieckie często biorą górę nad polskimi racjami stanu, szczególnie w kwestiach historycznych i bezpieczeństwa. Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce oznaczają, zdaniem eksperta, lekceważenie polskich uczuć narodowych i pamięci o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu.
Decyzja Zełenskiego o imieniu „Bohaterów UPA” dla ukraińskiej jednostki – finał serii prowokacji
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” została odebrana w Polsce jako akt głębokiego lekceważenia. UPA – Ukraińska Powstańcza Armia – jest odpowiedzialna za ludobójstwo dokonane na polskiej ludności Kresów Wschodnich w latach 1943–1945. Prof. Ryba przypomina, że to nie pojedynczy incydent, lecz finał długiego szeregu działań ukraińskiej strony: problemów z ekshumacjami ofiar, ataków na prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego na forum międzynarodowym oraz konsekwentnego braku szacunku dla polskiej perspektywy historycznej.
Prezydent Karol Nawrocki, jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych i strażnik polskiej godności, zapowiedział odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego, odznaczenia przyznanego mu w 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę. Taka decyzja ma wymiar nie tylko symboliczny, ale i polityczny – wysyła jasny sygnał, że Polska nie wyraża zgody na gloryfikację ideologii banderowskiej.
Niemiecka międzynarodówka a interesy Polski – dlaczego Tusk i Zełenski lekceważą Polaków?
Według prof. Ryby, Zełenski nigdy nie przestał grać w niemieckiej drużynie. Przykładem jest jego wcześniejsze blokowanie rurociągu „Przyjaźń”, co osłabiało pozycję Węgier i Viktora Orbána – lidera sprzeciwiającego się niektórym niemieckim koncepcjom europejskim. Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce oznaczają wspólne działanie w ramach struktur, które promują określoną wizję integracji europejskiej, często kosztem suwerennych interesów Polski, zwłaszcza w obronie prawdy historycznej o Wołyniu, wschodniej Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.
Ekspert podkreśla, że Ukraińcy realizują swoją politykę bez minimalnego wyczucia wobec polskich oczekiwań. To lekceważenie Polaków budzi emocjonalną i uzasadnioną reakcję prezydenta Nawrockiego, która odzwierciedla powszechne nastroje w polskim społeczeństwie.
Reakcja premiera Tuska na zapowiedź odebrania orderu – brak jednoznacznego poparcia dla prezydenta Nawrockiego
Premier Donald Tusk odniósł się do decyzji Zełenskiego i reakcji prezydenta, stwierdzając, że jest ona „niepokojąca” i „narusza naszą wrażliwość historyczną”. Jednak zamiast jednoznacznie wesprzeć głowę państwa, Tusk zrównał w pewnym sensie obie strony, co prof. Ryba ocenia jako postawę niejednoznaczną i podyktowaną raczej partyjną logiką niż troską o polskie interesy narodowe.Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce wyjaśniają, zdaniem politologa, dlaczego premier krytykuje prezydenta Nawrockiego niemal dla zasady. Jednocześnie Tusk jest pod presją polskiego społeczeństwa, które nie akceptuje promocji OUN-UPA. Prof. Ryba zaznacza, że nawet z czysto pragmatycznego punktu widzenia taka taktyka nie jest dobra.
Czy prezydent Nawrocki odbierze Order Orła Białego Zełenskiemu? Symboliczna, ale ważna decyzja
Order Orła Białego to najwyższe odznaczenie państwowe. Prezydent RP ma pełne prawo przyznać i odebrać je – ostateczna decyzja należy zawsze do głowy państwa. Kapituła Orderu działa w charakterze organu opiniotwórczego, ale to prezydent podejmuje wiążącą decyzję. Prof. Ryba jest przekonany, że jeśli Karol Nawrocki będzie chciał odebrać odznaczenie, zrobi to, a obóz Tuska dostosuje się do faktów.Dla Zełenskiego taka decyzja będzie bolesna na poziomie międzynarodowym. Rosyjska narracja wojenna opiera się na walce z „faszyzmem”, a sygnał z Polski – że nie ma zgody na gloryfikację ludobójstwa – uderza w ukraińską narrację. Symbolika ma tu ogromne znaczenie.
Szerszy kontekst polsko-ukraińskich relacji i rola konserwatywnej polityki zagranicznej
Spór wokół Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce wpisuje się w szerszy kontekst polsko-ukraińskich napięć historycznych. Konserwatywna wizja polityki zagranicznej zakłada obronę polskiej racji stanu, pamięci narodowej i suwerenności, nawet w trudnych warunkach wojny na Ukrainie. Polska przez lata wspierała Ukrainę militarnie, humanitarnie i politycznie, jednak przyjaźń nie może oznaczać rezygnacji z prawdy o historii.Prof. Ryba przypomina, że Polska ma narzędzia, by zdyscyplinować Kijów w kwestiach historycznych, choć zawsze preferowała podejście konstruktywne. Cyniczna gra banderowską ideologią przez ukraińskich polityków, niezależnie od pochodzenia Zełenskiego, spotyka się z rosnącym oporem polskiego społeczeństwa.Podsumowując, decyzja o nadaniu imienia UPA i reakcja prezydenta Nawrockiego to moment prawdy dla relacji polsko-ukraińskich. Tusk i Zełenski w niemieckiej międzynarodówce – jak ocenia prof. Ryba – pokazują, jak ważne jest, by Polska konsekwentnie stała na straży swojej godności i pamięci narodowej. Tylko taka postawa gwarantuje szacunek partnerów i prawdziwą przyjaźń opartą na wzajemnym zrozumieniu.
MojaPL.pl
Źródła: wywiad prof. Mieczysława Ryby dla wPolityce.pl (29 maja 2026), komunikaty Kancelarii Prezydenta RP, relacje medialne z decyzji Zełenskiego o imieniu jednostki UPA, wypowiedzi premiera Tuska (TVN24, WP.pl, maj 2026).













