Strona główna / POLSKA / Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie: „Bramę zamknij, nie trzeba zabijać”

Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie: „Bramę zamknij, nie trzeba zabijać”

Gasiuk Pihowicz rada na niedźwiedzie

Europoseł KO Kamila Gasiuk-Pihowicz radzi mieszkańcom Podkarpacia zamykanie bramy jako rozwiązanie problemu niedźwiedzi wchodzących na posesje. Po tragicznej śmierci kobiety jej słowa wywołały oburzenie. Krytyka polityki rządu wobec dzikich zwierząt.

Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie: „Bramę zamknij. To nie wejdą. Nie trzeba zabijać”

Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie pojawiła się w kontekście rosnącego zagrożenia ze strony dzikich zwierząt na Podkarpaciu. Po tym, jak niedźwiedzie zaczęły regularnie wchodzić na prywatne posesje, a tragiczna śmierć kobiety wstrząsnęła całym regionem, europoseł Koalicji Obywatelskiej postanowiła podzielić się swoją „skuteczną” receptą. Jej słowa spotkały się z ostrą krytyką i pokazały, jak daleko elity rządzące oderwały się od problemów zwykłych obywateli.

Tragedia w Bukowsku i rosnące zagrożenie niedźwiedziami

Pod koniec kwietnia 2026 roku w gminie Bukowsko doszło do śmiertelnego ataku niedźwiedzia. 58-letnia kobieta zginęła na miejscu w lesie oddalonym zaledwie 1000-1500 metrów od zabudowań. Mieszkańcy Podkarpacia od miesięcy alarmują, że niedźwiedzie tracą respekt przed człowiekiem i coraz śmielej wchodzą na posesje, niszczą mienie i stanowią realne zagrożenie dla życia. Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie padła właśnie w odpowiedzi na nagranie posła Konfederacji Andrzeja Zapałowskiego, który pokazał dwa niedźwiedzie swobodnie spacerujące po prywatnej posesji w Wołkowyi (woj. podkarpackie) 12 maja 2026 roku.

Kontrowersyjna rada europoseł KO

Kamila Gasiuk-Pihowicz, komentując nagranie na platformie X, napisała krótko:
„Bramę zamknij. To nie wejdą. Nie trzeba zabijać”.Ta wypowiedź wywołała burzę w internecie. Internauci zarzucają polityk kompletny brak zrozumienia sytuacji na prowincji, oderwanie od realiów i stawianie praw zwierząt ponad bezpieczeństwem ludzi. Komentarze typu „odklejona warszafka”, „nawiedzeni idioci” czy „psychiatryk” szybko zalały sieć. Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie jest postrzegana przez wielu jako dowód na to, że przedstawiciele obecnego rządu i koalicji rządzącej nie rozumieją wyzwań, z jakimi borykają się mieszkańcy regionów górskich i leśnych Polski.

Prawa zwierząt ponad prawami ludzi?

Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek po tragedii w Bukowsku mówił wprost:
„Zwierzyna straciła jakikolwiek respekt, strach przed człowiekiem. Penetruje siedziby ludzkie coraz bardziej i w ogóle się nie boi”. Podkreślił też, że obecne kierownictwo Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz lobby zwierzęce postawiło prawa zwierząt wyżej niż prawa ludzi – co nazwał absolutnym skandalem. Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie idealnie wpisuje się w ten krytykowany kierunek polityki. Zamiast działań prewencyjnych, odstrzału osobników problemowych czy realnej ochrony ludności, pada banalna rada o zamykaniu bramy.

Brak szacunku do niedźwiedzi – efekt wieloletniej polityki

Eksperci i myśliwi od lat alarmują, że ochrona ścisła niedźwiedzia w Polsce, połączona z brakiem skutecznej kontroli populacji, prowadzi do niebezpiecznych zachowań zwierząt. Niedźwiedzie przyzwyczajają się do obecności człowieka, szukają łatwego pożywienia na posesjach i tracą naturalną nieufność. W regionach takich jak Podkarpacie, Bieszczady czy Beskidy problem narasta. Mieszkańcy boją się wychodzić z domów, dzieci nie mogą swobodnie bawić się na podwórkach, a rolnicy tracą zwierzęta gospodarskie. Zamykanie bramy zamiast odstrzału niedźwiedzi Podkarpacie nie rozwiązuje problemu – jedynie go bagatelizuje.

Reakcje społeczne i polityczne

Poseł Andrzej Zapałowski i środowiska Konfederacji mocno krytykują bierność rządu. Podkreślają, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska „czeka na kolejną tragedię”. Tymczasem przedstawiciele koalicji rządzącej skupiają się na narracji prozwierzęcej, ignorując głos mieszkańców terenów wiejskich i górskich. Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie stała się symbolem szerszego problemu – oderwania elity politycznej od realiów Polski regionalnej. Komentatorzy wskazują, że podobna mentalność widoczna jest w wielu kwestiach: od rolnictwa, przez energetykę, po bezpieczeństwo.

Co powinno się zrobić zamiast „zamykania bramy”?

Specjaliści ds. łowiectwa i ochrony przyrody postulują:
Ułatwienie odstrzału osobników problemowych,
Realną kontrolę populacji niedźwiedzi,
Edukację mieszkańców i inwestycje w ogrodzenia,
Zmianę polityki resortu klimatu, która obecnie faworyzuje aktywistów kosztem bezpieczeństwa obywateli.
Bez zdecydowanych działań tragedia z Bukowska może się powtórzyć. Gasiuk-Pihowicz rada na niedźwiedzie pokazuje, jak niebezpieczna jest ideologizacja polityki środowiskowej.

Podsumowanie – głos zdrowego rozsądku kontra bańka brukselsko-warszawska

Sytuacja z niedźwiedziami na Podkarpaciu to nie tylko problem lokalny. To symbol szerszego kryzysu zaufania do władzy, która wydaje się nie rozumieć realiów życia poza dużymi miastami. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać ochrony swojego życia i mienia, a nie lekceważących rad o zamykaniu bram. Polityka stawiająca zwierzęta ponad człowiekiem musi ulec zmianie. Bezpieczeństwo obywateli powinno być priorytetem państwa.

MojaPL.pl
Źródła: Niezalezna.pl, X (posty Andrzeja Zapałowskiego i Kamili Gasiuk-Pihowicz), wypowiedzi Marcina Możdżonka dla Niezalezna.pl, doniesienia medialne z maja 2026 r. (Farmer.pl, Tysol.pl, wGospodarce.pl).

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *