Donald Tusk podczas wizyty w USA w 2024 roku unikał bliższego kontaktu z prezydentem Andrzejem Dudą. Zamiast koktajlu dla waszyngtońskiej elity wybrał prywatną kolację u Anny Applebaum, żony Radosława Sikorskiego. Kulisy ujawnia nowa książka byłego ambasadora.
Tusk bał się prezydenta w USA. Zamiast wspólnego wystąpienia z Dudą wybrał prywatną kolację u żony Sikorskiego
Donald Tusk bał się prezydenta w USA i świadomie ograniczył kontakt z Andrzejem Dudą podczas wspólnej wizyty w Waszyngtonie w marcu 2024 roku. Zamiast budować jedność polskiego państwa na arenie międzynarodowej, premier wybrał prywatne spotkanie towarzyskie u Anny Applebaum – żony ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Kulisy wizyty w Białym Domu według książki byłego ambasadora
W nowej książce Marka Magierowskiego „Niedyplomatycznie. Warszawa-Tel Awiw-Waszyngton” pojawiają się szokujące szczegóły wspólnego wyjazdu prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Donalda Tuska do Stanów Zjednoczonych. Delegacja przybyła do Waszyngtonu z okazji 25. rocznicy przystąpienia Polski do NATO. Szef MSZ Radosław Sikorski zaproponował organizację dużego koktajlu dla wpływowej waszyngtońskiej śmietanki, w którym mieli uczestniczyć obaj polscy przywódcy. Prezydent Duda natychmiast wyraził zgodę. Donald Tusk odmówił.
Zamiast tego premier udał się na prywatną kolację do domu Anny Applebaum, żony Sikorskiego. W spotkaniu brał udział m.in. Marek Brzeziński, ówczesny ambasador USA w Polsce. Prezydent Andrzej Duda pozostał tego wieczoru w hotelu.
Szybki powrót premiera i zmarnowane szanse
Tusk zdecydował się na bardzo krótki pobyt w USA. Po spotkaniu z Joe Bidenem niemal natychmiast wrócił do Polski. Nie skorzystał z zaproszeń do prestiżowych think tanków, nie udzielił wywiadów amerykańskim mediom i nie przedstawił priorytetów polskiej polityki zagranicznej wpływowym kręgom w Waszyngtonie. Prezydent Duda spędził w Stanach Zjednoczonych trzy dni, realizując pełny program wizyt.
Takie zachowanie premiera, zdaniem autora książki, świadczyło o celowym unikaniu wspólnego frontu z prezydentem Dudą i rezygnacji z promocji polskich interesów na rzecz prywatnych kontaktów.
Spojrzenie na priorytety polskiej dyplomacji
Incydent ten pokazuje głębokie podziały w obozie rządzącym i brak woli budowania ponadpartyjnej jedności w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa narodowego. W czasach napiętej sytuacji geopolitycznej, gdy Polska powinna prezentować silny, zgodny głos na arenie transatlantyckiej, decyzje premiera Tuska budzą uzasadniony niepokój. Zamiast wzmacniać pozycję Polski, Tusk wybrał kolację u żony Sikorskiego, co podkreśla priorytety osobiste i towarzyskie ponad rację stanu.
Artykuł oparty na fragmentach książki Marka Magierowskiego potwierdza, że Donald Tusk bał się prezydenta w USA i świadomie unikał wspólnych wystąpień z Andrzejem Dudą. Sprawa ta pozostaje przykładem, jak wewnętrzne animozje wpływają na polską dyplomację.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wPolityce.pl, książka Marka Magierowskiego „Niedyplomatycznie. Warszawa-Tel Awiw-Waszyngton”, doniesienia Dorzeczy.pl oraz inne publikacje potwierdzające kulisy wizyty z marca 2024.













