Czy Europa naprawdę jest gotowa na kolejny kryzys energetyczny? Były prezes Orlenu i poseł do PE Daniel Obajtek w ostrym komentarzu pokazuje, dlaczego radykalna polityka klimatyczna UE doprowadziła nas na skraj braku paliwa. Zapraszamy do lektury – to nie są czcze teorie, lecz twarde fakty.
Brak paliwa w Europie: Zielony Ład zwiększył zależność od importu paliw kopalnych
W Europie zaczyna brakować paliwa, a unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen otwarcie mówi o konieczności przygotowań na długotrwały energetyczny szok. Poseł do Parlamentu Europejskiego Daniel Obajtek, były prezes zarządu Orlenu, w swoim najnowszym materiale wprost wskazuje przyczynę obecnego kryzysu – nieudaną politykę Zielonego Ładu, która zamiast zmniejszyć zależność UE od importu paliw kopalnych, doprowadziła do jej pogłębienia.
Fiasko Zielonego Ładu: Europa coraz bardziej uzależniona od zagranicznych paliw
Zielony Ład nie sprawił, że Unia Europejska jest mniej zależna od importu paliw kopalnych – podkreśla Obajtek. Wręcz przeciwnie. W ostatnich latach Europa przerabia coraz mniej ropy naftowej, a rafinerie są systematycznie zamykane. W okresie 2011–2021 zamknięto w Europie aż 19 rafinerii, co drastycznie obniżyło zdolności produkcyjne. Dziś, w obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, brak paliwa w Europie staje się realnym zagrożeniem dla transportu, lotnictwa i codziennego funkcjonowania gospodarki.
Masowe zamykanie rafinerii – cena ideologicznych decyzji Brukseli
Daniel Obajtek przypomina, że Europa od lat ogranicza własną produkcję paliw, likwidując krajowe moce rafineryjne szybciej, niż spada popyt. W efekcie lukę wypełnia import, a kontynent staje się coraz bardziej wrażliwy na zewnętrzne wstrząsy. Obecny kryzys tylko potwierdza te obawy – komisarz Jorgensen alarmuje, że sytuacja na rynku diesla i paliwa lotniczego jest szczególnie napięta i może się jeszcze pogorszyć w najbliższych tygodniach. Brak paliwa w Europie dotyka już konkretnych obiektów: włoskie lotniska w Brindisi, Bolonii, Mediolanie-Linate i Wenecji wprowadziły limity tankowania, a na stacjach benzynowych pojawiają się puste dystrybutory.
Pierwsze symptomy kryzysu: puste lotniska i stacje benzynowe
Poseł Obajtek cytuje najnowsze doniesienia medialne pokazujące skalę problemu. Zaczyna brakować paliwa na lotniskach Europy, a rządy państw członkowskich muszą rozważać nadzwyczajne środki – od racjonowania po przesunięcie planowych przeglądów w rafineriach. To efekt wieloletniej polityki, która faworyzowała ideologię kosztem bezpieczeństwa energetycznego. Były szef Orlenu podkreśla, że Polska pod rządami konserwatywnymi konsekwentnie wzmacniała swoje moce rafineryjne, co dziś daje nam większą odporność niż większości krajów UE.
Co dalej? Konserwatywne podejście jako jedyna droga do bezpieczeństwa energetycznego
Brak paliwa w Europie nie jest przypadkiem – to wynik wieloletnich, radykalnych decyzji klimatycznych, które zlekceważyły rzeczywistość geopolityczną i techniczną. Daniel Obajtek w swoim materiale wzywa do refleksji: zamiast ślepo podążać za Zielonym Ładem, Europa powinna wrócić do pragmatycznej polityki energetycznej, chroniącej zarówno klimat, jak i suwerenność. Tylko silne, krajowe rafinerie i zdywersyfikowane dostawy mogą uchronić nas przed kolejnymi szokami.
Obajtek, jako doświadczony menedżer energetyczny i eurodeputowany, ma pełne prawo do takiego ostrzeżenia. Jego głos jest szczególnie ważny w czasach, gdy Bruksela zamiast rozwiązywać problemy, przygotowuje się jedynie na ich skutki. Brak paliwa w Europie to nie przyszłość – to teraźniejszość, którą polityka Zielonego Ładu przyspieszyła. Czas na zmianę kursu, zanim będzie za późno.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: post X Daniela Obajtka (@DanielObajtek













