Po serii ukraińskich ataków dronowych na rosyjską infrastrukturę nad Morzem Bałtyckim, Kreml grozi państwom bałtyckim. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa ostrzega: jeśli „reżimy” tych krajów nie posłuchają, Rosja wyciągnie konsekwencje.
Rosja grozi państwom bałtyckim – Kreml otwarcie straszy Estonię, Łotwę i Litwę
Rosja grozi państwom bałtyckim w związku z rzekomym wsparciem dla ukraińskich ataków dronowych. Kreml wystosował wyraźne ostrzeżenie, zapowiadając „konsekwencje” i „odpowiedź”, jeśli kraje bałtyckie nie zaprzestaną domniemanego ułatwiania uderzeń na rosyjskie cele.
Maria Zacharowa i Dmitrij Pieskow w ostatnich dniach wielokrotnie powtarzali groźby wobec państw NATO nad Bałtykiem. To kolejny etap eskalacji rosyjskiej agresji werbalnej.
Brutalne ostrzeżenie Marii Zacharowej
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oświadczyła wprost, że państwa bałtyckie otrzymały „stosowne ostrzeżenie”.
— Jeśli reżimy tych krajów mają choć odrobinę rozumu, posłuchają go. Jeśli nie, będziemy musieli zareagować — powiedziała Zacharowa.
Rosja grozi państwom bałtyckim, oskarżając je o udostępnianie przestrzeni powietrznej ukraińskim dronom atakującym porty i infrastrukturę nad Morzem Bałtyckim. Pieskow potwierdza groźby Kremla.
Kilka dni wcześniej identyczne stanowisko przedstawił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Podkreślił, że „udostępnianie przestrzeni powietrznej do wrogich działań terrorystycznych przeciwko Rosji” zmusza Moskwę do wyciągania „odpowiednich wniosków”. Dodał też, że Rosja będzie podejmować „konkretne kroki”.
Pieskow potwierdza groźby Kremla
Kilka dni wcześniej identyczne stanowisko przedstawił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Podkreślił, że „udostępnianie przestrzeni powietrznej do wrogich działań terrorystycznych przeciwko Rosji” zmusza Moskwę do wyciągania „odpowiednich wniosków”. Dodał również, że konieczne będzie podejmowanie „konkretnych kroków”.
Ukraińskie drony i rosyjska kampania dezinformacyjna
Incydent wybuchł po tym, jak ukraińskie drony atakujące rosyjskie porty nad Bałtykiem (m.in. okolice Petersburga) częściowo wleciały w przestrzeń powietrzną Łotwy i Estonii.
Państwa bałtyckie stanowczo zaprzeczają, jakoby celowo pomagały Ukrainie. Dodatkowo Łotwa złożyła protest dyplomatyczny, a Estonia odrzuciła rosyjskie oskarżenia jako kłamstwa. Ukraina przeprosiła za incydenty, wskazując jednocześnie, że drony były celowo przekierowywane przez rosyjskie systemy walki elektronicznej.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO
Rosja grozi państwom bałtyckim w czasie, gdy kraje te są członkami NATO i Unii Europejskiej. Groźby Moskwy są odbierane jako bezpośrednie wyzwanie dla Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Unia Europejska już zareagowała, przypominając, że atak na jedno państwo członkowskie będzie traktowany jako atak na całą Unię.
Rosyjska taktyka zastraszania sąsiadów
To nie pierwsze groźby Kremla wobec państw bałtyckich. Moskwa od lat stosuje hybrydową agresję – dezinformację, cyberataki, prowokacje graniczne i groźby militarne. Obecne ostrzeżenia wpisują się w szerszą strategię destabilizacji regionu i odstraszania od dalszego wsparcia Ukrainy.
Rosja grozi państwom bałtyckim, licząc na to, że wywoła strach i podziały w NATO. Jednak kraje bałtyckie, Polska i inni sojusznicy wzmacniają obronę wschodniej flanki.
Sprawa pokazuje, jak daleko Kreml jest gotów się posunąć w swojej imperialistycznej polityce. Groźby wobec suwerennych państw NATO podnoszą ryzyko eskalacji i wymagają zdecydowanej reakcji Sojuszu.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wiadomosci.wp.pl, Kresy.pl, Interfax, oświadczenia MSZ Rosji i państw bałtyckich (kwiecień 2026).













