Strona główna / ŚWIAT / Eksperci biją na alarm: Rosja planuje atak na Mołdawię, Estonię lub Finlandię

Eksperci biją na alarm: Rosja planuje atak na Mołdawię, Estonię lub Finlandię

Kogo zaatakuje Rosja

Rosja nie zamierza poprzestać na Ukrainie. Według analiz ekspertów, kolejne cele Kremla mogą znajdować się już w Europie. Mołdawia, Estonia i Finlandia są wskazywane jako najbardziej narażone na rosyjską agresję – zarówno hybrydową, jak i militarną.

Rosja testuje słabe punkty NATO

Analitycy bezpieczeństwa wskazują, że Rosja nie planuje w najbliższych miesiącach klasycznej wojny z NATO. Zamiast tego koncentruje się na operacjach poniżej progu otwartego konfliktu. Eksperci zwracają szczególną uwagę na trzy newralgiczne obszary: Mołdawię, Estonię i Finlandię.
Mołdawia jest uważana za najłatwiejszy cel ze względu na obecność rosyjskiego kontyngentu w Naddniestrzu oraz ogromne składy amunicji. Zdaniem ekspertów, jeśli Rosja opanuje południową Ukrainę wraz z Odesą, szanse na destabilizację lub atak na Mołdawię znacząco wzrosną.

Estonia – hybrydowe zagrożenie na wschodniej flance

Państwa bałtyckie, a szczególnie Estonia, pozostają najsłabszym ogniwem NATO ze względu na ograniczone możliwości militarne i bliskość granicy z Rosją. Rosja może wykorzystać istniejące narracje, np. podsycając idee „Republiki Narwiańskiej”, by wywołać kryzys wewnętrzny i uzasadnić interwencję.
Działania hybrydowe – takie jak prowokacje graniczne, cyberataki czy sabotaż infrastruktury krytycznej – są już regularnie stosowane. Eksperci podkreślają, że Rosja lubi działać pod pretekstem „ochrony” mniejszości lub lokalnych ruchów.

Finlandia – długa granica i nowe wyzwania

Finlandia, po wejściu do NATO, stała się ważnym elementem północnej flanki Sojuszu. Mimo wzorcowej obrony cywilnej i rezerw, długa granica z Rosją stwarza pole do prowokacji. Dotyczy to także operacji typu „zielone ludziki” czy zakłócania nawigacji.
Eksperci chwalą Finlandię i Szwecję za szybką modernizację zdolności obronnych. Podkreślają również współpracę w ramach „północnej osi”. Jednocześnie zwracają uwagę, że Rosja może próbować destabilizować region Arktyki lub blokować kluczowe szlaki morskie. Przykładem mogą być działania wokół Gotlandii.

Polska musi wzmacniać wschodnią flankę

Polscy analitycy podkreślają, że Polska powinna skupić się na własnym bezpieczeństwie. Ważna jest także jej rola hubu logistycznego dla Ukrainy. Bez silnej reakcji na zagrożenia dla państw bałtyckich czy Skandynawii, Polska ryzykuje pozostanie „pionkiem”, zamiast kluczowego gracza w systemie obrony NATO.
Modernizacja Wojska Polskiego – szczególnie artyleria, marynarka wojenna i lotnictwo – jest bardzo istotna. Również ścisła współpraca z Finlandią i Szwecją są kluczowe dla odstraszania rosyjskiej agresji.
Gdzie Rosja zaatakuje Europę pozostaje pytaniem otwartym. Eksperci są zgodni: największe zagrożenie płynie z działań hybrydowych, sabotażu infrastruktury krytycznej oraz prób destabilizacji słabszych państw na wschodniej i północnej flance NATO. Tylko zdecydowane wzmacnianie obronności i jedność Sojuszu mogą powstrzymać dalszą eskalację.

Opracowanie: MojaPL.pl Źródła: Rzeczpospolita, 28 marca 2026
Analizy ekspertów Defence24 i Bartłomieja Wypartowicza
Raporty estońskiego wywiadu oraz Atlantic Council na temat rosyjskich scenariuszy hybrydowych (2026)

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *