Strona główna / POLSKA / Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek zdradzili Polskę dla brukselskich stołków?

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek zdradzili Polskę dla brukselskich stołków?

Biedroń Śmieszek Ewa Zajączkowska

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek – para, która obiecywała „nową lewicę” dla zwykłych Polaków, a w rzeczywistości zbudowała imperium osobistych korzyści w Parlamencie Europejskim. Ich historia to nie tylko polityczna farsa. To także psychologiczny portret elit, dla których Polska jest jedynie trampoliną do wygodnego życia za unijne pieniądze.
W erze, gdy suwerenność narodowa jest pod ciągłym ostrzałem Brukseli, Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek stali się symbolem najgorszego, co może zaoferować lewica. Oferują obietnice bez pokrycia, zdradę interesów Polski i cyniczne wzbogacanie się kosztem milionów wyborców. Na podstawie książki Beaty Maciejewskiej „Kulisy Lewicy. Eliminacja. Chciwość. Strach.” oraz aktualnych faktów z kadencji 2024-2029 odsłaniamy całą prawdę. Jest ona zimna, konserwatywna i boleśnie konieczna dla każdego Polaka, któremu zależy na przyszłości ojczyzny.

Kulisy zdrady: jak projekt „Wiosna” stał się towarem wymiany

Pamiętacie 2019 rok? Robert Biedroń z pompą na Torwarze ogłaszał nową, progresywną siłę – partię Wiosna. Obiecywał, że mandat europosła przyjmie tylko tymczasowo, by „wyciągnąć swoich ludzi”, a potem wróci walczyć o Polskę w Sejmie. Publicznie deklarował: „jeśli dostanę mandat posła, mandat europosła wygaśnie automatycznie”. Słowa, które rozmyły się szybciej niż poranna rosa.

Zamiast tego Robert Biedroń sprzedał Wiosnę SLD Włodzimierza Czarzastego. W zamian jego partner Krzysztof Śmiszek dostał bezpieczny mandat poselski, a później europoselski. W 2025 roku na kongresie Nowej Lewicy frakcja Wiosna została oficjalnie zlikwidowana, a Czarzasty został jedynym władcą. Projekt, który miał być „nowoczesną alternatywą”, okazał się jednorazowym wehikułem kariery pary z Brukseli. Beata Maciejewska w swojej książce opisuje to brutalnie: chciwość zwyciężyła nad ideami. Setki zaangażowanych ludzi zostały wykorzystane i odrzucone jak zużyte narzędzia.

Antypolskie głosowania: gdy lewica „walczy o Europę”, Polska traci

W Parlamencie Europejskim Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek nie zawiedli oczekiwań lewicowych frakcji. Głosowali za paktem migracyjnym, który narzuca relokację nielegalnych migrantów pod groźbą kar. Ponadto głosowali przeciwko budowie fizycznych barier na granicy UE. Byli też przeciwko potępieniu banderowskiej symboliki na Ukrainie i rozliczeniu rzezi wołyńskiej. W 2024 roku obaj, wraz z innymi z Lewicy, zagłosowali przeciwko poprawce zobowiązującej Kijów do przeprosin i ekshumacji ofiar.

Głosowali za zakazem sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku, za dyrektywą budynkową likwidującą piece gazowe i węglowe. Byli także za zmianami traktatów, które mają zamienić UE w superpaństwo bez suwerennych narodów. Nawet w sprawie Andrzeja Poczobuta – symbolu walki z Łukaszenką – Robert Biedroń jako jeden z nielicznych Polaków głosował przeciw potępieniu jego uwięzienia.

To nie przypadek. To konsekwentna linia: Polska jako państwo narodowe jest dla nich przeszkodą. Za to diety, dodatki i luksusowe życie w Brukseli płyną wartkim strumieniem.

Psychologia chciwości: jak narcyzm pary niszczy Polskę

Krzysztof Śmiszek, partner Biedronia, w mediach społecznościowych nie kryje emocji. Atakuje konserwatywnych europosłów, wyzywa ich od „odklejeńców” i „szurii”. Szczególnie upodobał sobie Ewę Zajączkowską-Hernik z Konfederacji – europosłankę, która głośno broni polskich granic, historii i suwerenności. Śmiszek ironizuje, hejtuje, rzuca seksistowskie uwagi. W 2025 roku podczas debaty w PE usłyszał od niej mocne słowa: „Zabieraj swojego partnera i idź na front”. Bo prawdziwi patrioci nie boją się mówić prawdy.

Tymczasem Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek dorobili się w Brukseli. Oświadczenia majątkowe pokazują: nowe mieszkania warte ponad 2,3 miliona złotych, oszczędności liczone w setkach tysięcy. Z partii, która miała walczyć z „elitami”, stali się elitą – bogatszą, bardziej oderwaną od polskiej rzeczywistości.

To klasyczna psychologia karierowicza: obietnice dla ludu, a w praktyce – egoizm i pogarda dla tych, którzy wierzyli. Strach przed utratą przywilejów. Chciwość, która zabija idee.

Kontrast z prawdziwymi obrońcami: Ewa Zajączkowska-Hernik kontra lewicowa hipokryzja

Na drugim biegunie stoi Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji. Konserwatywna europosłanka, która nie boi się krzyczeć w PE w obronie Polski. Nie dostaje owacji od lewicowych mediów, ale ma coś ważniejszego – autentyczność i odwagę. Śmiszek nazywa ją „czarnym snem średniowiecznej prawicy”. Dla nas, konserwatystów, to komplement. To dowód, że jeszcze są ludzie, dla których Polska jest wartością, a nie towarem.

Czas na przebudzenie: misja dla każdego Polaka

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek to nie wyjątek – to objawienie systemu, w którym lewica udaje postęp, a w rzeczywistości realizuje agendę antynarodową. Pakt migracyjny, Zielony Ład, cenzura w internecie – wszystko to niszczy naszą gospodarkę, bezpieczeństwo i tożsamość.

Polacy, obudźcie się! Czas skończyć z iluzjami. Wspierajmy tych, którzy głosują za Polską – za szczelnymi granicami, suwerenną energetyką, rozliczeniem historii i prawdziwą wolnością. Konserwatywna prawda jest prosta: ojczyzna nie jest do sprzedania. Nie za żadne diety, mandaty ani lajki w Brukseli.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: JAK BIEDROŃ WPROWADZIŁ ŚMISZKA DO PE? Krótka historia kariery youtube.com/watch?v=DEnI7dtz2Hw Krytyka Polityczna (recenzja książki „Kulisy Lewicy” 2025), Lewica.org.pl (kongres Nowej Lewicy i likwidacja frakcji 2025).

Tagi:

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *