Strona główna / POLSKA / Bomby w KO: Schetyna nie wyklucza sojuszu z Mentzenem

Bomby w KO: Schetyna nie wyklucza sojuszu z Mentzenem

Szok w obozie władzy: były szef Platformy Grzegorz Schetyna nie zamyka drzwi przed sojuszem z Konfederacją. „Partia Sławomira Mentzena będzie spadać w sondażach, a wtedy… wszystko jest możliwe” – podkreślił w Polsat News.

Schetyna rzucił polityczną bombę: „Wszystko jest możliwe” w sojuszu KO z częścią Konfederacji po 2027. Senator KO otwiera drzwi do zaskakujących układów

Grzegorz Schetyna, doświadczony polityk Koalicji Obywatelskiej, w wywiadzie dla Polsat News z 22 marca 2026 roku zaskoczył wszystkich, nie wykluczając współpracy z fragmentami Konfederacji po wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Deklaracja „wszystko jest możliwe” budzi ogromne kontrowersje i pokazuje pragmatyczne myślenie o przyszłych większościach parlamentarnych.

Schetyna o Konfederacji: „Partia Mentzena będzie tracić, dlatego wszystko jest możliwe”

W programie „Polityczny WF z Gościem” senator KO Grzegorz Schetyna został zapytany o potencjalne sojusze po 2027 roku. Bez wahania wskazał na wewnętrzne podziały w Konfederacji: „Partia Sławomira Mentzena będzie tracić w sondażach. Mówię o tym dlatego, bo wiemy, że tam są różne bloki i różne części tej Konfederacji. I one nie zawsze ze sobą chciały dobrze współpracować. Dlatego uważam, że wszystko jest możliwe.”
Schetyna podkreślił, że realne decyzje zapadną dopiero przed wyborami lub w wieczór wyborczy. Nie mówił o pełnym sojuszu z całą Konfederacją, lecz o ewentualnym pragmatycznym, punktowym porozumieniu z jej częścią. To otwarta deklaracja, która pokazuje gotowość KO do nietypowych układów w obliczu możliwego braku większości dla obecnej koalicji rządzącej.

Kontekst polityczny: dlaczego KO rozważa takie scenariusze?

Schetyna odniósł się też do szerszego trendu „skręcania w prawo” w Europie, wskazując m.in. na radykalne cele klimatyczne UE (ETS) jako paliwo dla prawicy. Podkreślił konieczność budowania większości parlamentarnej z wyprzedzeniem: „Trzeba pomóc się zbudować koalicjantowi. Mieć pomysł, jak będzie wyglądać większość parlamentarna po wyborach. Dzisiaj jest ten czas, kolejne półtora roku będzie po to, żeby któreś z tych największych ugrupowań skutecznie to przeprowadziło.”
Artykuł na niezalezna.pl podkreśla zaskoczenie i spekulacje wokół takiej deklaracji, kontrastując ją z ostrą krytyką Konfederacji wobec rządu Tuska. Inne media (Onet, Polsat News, Wprost, Gazeta.pl) potwierdziły te słowa, wywołując burzę komentarzy – od szoku po oskarżenia o oportunizm.

Implikacje dla wyborów 2027: możliwy cztero- lub pięciopartyjny Sejm

Deklaracja Schetyny sugeruje, że KO przygotowuje się na scenariusz, w którym obecni partnerzy (Trzecia Droga, Lewica) nie wystarczą do większości. W obliczu sondaży pokazujących fragmentację sceny politycznej (KO + Lewica, PiS, Konfederacja, ewentualnie Konfederacja Korony Polskiej Brauna), polityk KO sygnalizuje gotowość do gry „na kilku fortepianach”. To sygnał, że w polskiej polityce nigdy nie mówi się „nigdy”, a pragmatyzm może przeważyć nad ideologią.
Schetyna wszystko jest możliwe koalicja Konfederacja – ta fraza szybko obiegła media i portale społecznościowe, stając się symbolem zmieniających się realiów politycznych przed 2027 rokiem.

Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: niezalezna.pl (artykuł z 22.03.2026), polsatnews.pl, onet.pl, wprost.pl, gazeta.pl, polityka.se.pl, polskieradio24.pl.

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *