„Po co nam prawo międzynarodowe?” – ironizuje europoseł. W jej ocenie Ursula von der Leyen i cała Komisja robią, co chcą, ignorując sprzeciw państw członkowskich i przerzucając koszty na obywateli.
Brutalna krytyka decyzji Ursuli von der Leyen
Komisja Europejska pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen zapowiedziała przekazanie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 miliardów euro, mimo weta ze strony premiera Węgier Viktora Orbána. Węgry uzależniają zgodę od wznowienia dostaw ropy rurociągiem „Przyjaźń”. Unijni liderzy, w tym Antonio Costa i Friedrich Merz, potępili postawę Budapesztu jako szantaż i zagrożenie dla jedności UE.
W odpowiedzi Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji, opublikowała emocjonalne nagranie, w którym ostro zaatakowała Brukselę. „Jak mnie ta baba wkur***!” – zaczęła, odnosząc się do von der Leyen. Europoseł pyta wprost: „Po co nam jakieś traktaty unijne? Po co nam jakieś prawo międzynarodowe?”. Podkreśliła, że Komisja Europejska „i tak zrobi, co chce i przekaże kupę pieniędzy, zadłuży wszystkich Europejczyków, żeby wesprzeć państwo pozaunijne”.
Brak konsultacji z Polakami i oskarżenia wobec rządzących
Zajączkowska-Hernik mocno skrytykowała brak legitymizacji społecznej dla takich decyzji. „Czy ktokolwiek spytał Polaków, czy my chcemy po raz kolejny dotować Ukrainę?” – pytała retorycznie. Oskarżyła polskich polityków o ignorowanie wyborców: „politycy w rządzie mają wyborców gdzieś”. Zapowiedziała rozliczenie obecnych władz: „W końcu trafi kosa na kamień i pogonimy was wreszcie”, nazywając rządzących „szkodnikami”. Stwierdziła też, że to oni, a nie Konfederacja, działają prorosyjsko, bo realnie szkodzą Polsce.
Kontekst unijnego wsparcia dla Ukrainy
Decyzja KE wpisuje się w szerszą politykę Unii Europejskiej wobec Ukrainy od początku wojny. Bruksela wielokrotnie uruchamiała pakiety pomocowe, w tym pożyczki i granty, argumentując koniecznością wsparcia Kijowa w obliczu rosyjskiej agresji. Sprzeciw Węgier to kolejny przykład napięć w UE wokół tej kwestii – Budapeszt konsekwentnie blokuje lub opóźnia decyzje wymagające jednomyślności. Mimo to von der Leyen zadeklarowała, że środki „w taki czy inny sposób” trafią na Ukrainę.
Krytyka Zajączkowskiej-Hernik wpisuje się w linię Konfederacji, która od lat sprzeciwia się niekontrolowanemu wsparciu finansowemu dla Ukrainy kosztem polskich interesów i bez realnych korzyści dla obywateli. Europoseł podkreśla, że takie działania prowadzą do zadłużania Polaków i osłabiania suwerenności narodowej.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: dorzeczy.pl, konfederacja.pl (wypowiedzi Ewy Zajączkowskiej-Hernik), publiczne nagrania europoseł na X i Instagramie, doniesienia PAP oraz Reuters nt. decyzji KE ws. pożyczki dla Ukrainy.













