Inspekcja Weterynaryjna zatrzymała 19,2 tony mięsa z hormonami – pierwsze tak duże przypadki po zniesieniu zakazu importu z Urugwaju. Gdzie trafiła ta partia i dlaczego system zawiódł?
Skandal w imporcie! Do Polski dotarła urugwajska wołowina z przekroczonym poziomem progesteronu.
System RASFF alarmuje o niedozwolonych hormonach w mięsie z Mercosur
Urugwajska wołowina z hormonami dotarła na polski rynek – alarmuje system RASFF. Inspekcja Weterynaryjna wykryła przekroczenie norm progesteronu w partii mięsa sprowadzonego przez Holandię. Branża woła o zaostrzenie kontroli importu z Ameryki Południowej.
Do Polski trafiła partia urugwajskiej wołowiny, w której stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu progesteronu – hormonu naturalnie występującego u zwierząt. Jednak w nadmiernej ilości jest uznawany za niedozwolony w unijnych standardach. Sprawa wyszła na jaw dzięki unijnemu systemowi wczesnego ostrzegania RASFF.
Wykrycie przekroczenia progesteronu przez Inspekcję Weterynaryjną
W wyniku rutynowych i celowych kontroli urzędowych Inspekcji Weterynaryjnej w próbkach mięsa wołowego pochodzącego z Urugwaju (a także Argentyny) stwierdzono obecność progesteronu na poziomie przekraczającym normy UE. Mięso zostało sprowadzone do Europy poprzez Holandię. Następnie mogło trafić do dystrybucji zarówno w Polsce, jak i w Niemczech.
Progesteron w mięsie – co to oznacza dla bezpieczeństwa żywności
Progesteron jest hormonem naturalnie produkowanym przez organizmy zwierząt. Jednak jego nadmierny poziom w mięsie budzi poważne obawy. Eksperci podkreślają, że różnice w stężeniu mogą wynikać z cyklu biologicznego bydła. Niemniej przekroczenie limitów unijnych wskazuje na potencjalne naruszenie zasad hodowli i eksportu. W Unii Europejskiej stosowanie hormonów wzrostu w produkcji zwierzęcej jest surowo zabronione. Tymczasem sprawa urugwajskiej wołowiny z hormonami pokazuje luki w kontroli importu z krajów Mercosur.
Reakcja służb i brak informacji o wycofaniu partii
Służby weterynaryjne analizują sytuację. Jednak na razie nie podano oficjalnych informacji, czy skażona partia mięsa została wycofana z obrotu. Nie wiadomo także, czy dotarła do sklepów i konsumentów. Branża mięsna bije na alarm – to kolejny przypadek po wcześniejszych sygnałach dotyczących wołowiny z Brazylii i Argentyny. Ta sytuacja podważa zaufanie do importu z Ameryki Południowej po umowie UE-Mercosur.
Kontekst umowy handlowej UE-Mercosur i presja na zaostrzenie kontroli
Wykrycie progesteronu w urugwajskiej wołowinie z hormonami nasila dyskusję o bezpieczeństwie żywności po liberalizacji handlu z blokiem Mercosur (Argentyna, Brazylia, Urugwaj, Paragwaj). Polska konsekwentnie sprzeciwiała się umowie bez klauzul wzajemności i ostrych mechanizmów kontroli. Obecny incydent pokazuje, że różnice w standardach produkcji istnieją, ponieważ w krajach Mercosur hormony są dopuszczalne w hodowli. Z tego powodu sytuacja ta zagraża unijnym konsumentom i polskim producentom.
Opracowanie: MojaPL.pl
Źródła: wgospodarce.pl, farmer.pl, tygodnik-rolniczy.pl, superbiz.se.pl, wiescirolnicze.pl













