Donald Tusk popiera opozycję na Węgrzech przed kwietniowymi wyborami. Premier Polski wsparł marsz partii TISZA Petera Magyara w Budapeszcie. Szijjártó odpowiada Tuskowi. „Szkoda, że nie przyjechał osobiście. Co na to Orbán?
Premier Donald Tusk otwarcie wyraził solidarność z węgierską opozycją, co wywołało ostrą reakcję Budapesztu. Wpis szefa polskiego rządu w mediach społecznościowych stał się jednym z gorętszych tematów w przededniu wyborów parlamentarnych na Węgrzech.
Tusk popiera opozycję na Węgrzech, co stało się faktem po publikacji premiera Polski w niedzielę 15 marca 2026 roku. Podczas obchodów węgierskiego święta narodowego w Budapeszcie, upamiętniającego rewolucję 1848 roku, odbyły się dwie konkurencyjne manifestacje – zwolenników rządu Viktora Orbána oraz opozycyjnej partii TISZA na czele z Péterem Magyarem.
Marsze w Budapeszcie jako preludium do wyborów
W południe zwolennicy Fideszu zorganizowali Marsz Pokoju pod hasłem sprzeciwu wobec polityki UE w sprawie wsparcia dla Ukrainy. Premier Viktor Orbán podczas wystąpienia na Placu Kossutha podkreślił, że węgierscy synowie będą żyć dla Węgier, a nie ginąć za Ukrainę. Po południu na Placu Bohaterów zwolennicy TISZA wzięli udział w Marszu Narodowym. Péter Magyar przedstawił nadchodzące wybory jako wybór między zniewoleniem a wolnością, zapowiadając ograniczenie kadencji premiera do dwóch.
Warto też dodać, że Tusk popiera opozycję na Węgrzech, czego dowodem jest publikacja wpisu ze zdjęciem z marszu TISZA. „Budapeszt dziś. Wiosna nadchodzi. LENGYEL MAGYAR ket jo barat!” – napisał, cytując tradycyjne przysłowie o polsko-węgierskiej przyjaźni.
Ostra reakcja węgierskiego MSZ na wpis Tuska
Szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó natychmiast odpowiedział Tuskowi. „Donald Tusk jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do wiecu opozycyjnej partii TISZA. Szkoda, że tym razem się nie pojawił. Cztery lata temu był na wiecu opozycji 15 marca. Efekt? Wygraliśmy 20-procentową przewagą…” – stwierdził Szijjártó, przypominając poprzednią interwencję Tuska w węgierską kampanię.
Tusk popiera opozycję na Węgrzech, a ten gest wpisuje się w szerszy kontekst rosnącej przewagi TISZA w sondażach. Partia Petera Magyara od miesięcy wyprzedza Fidesz nawet o kilkanaście procent wśród zdecydowanych wyborców. Wybory parlamentarne odbędą się 12 kwietnia 2026 roku. Ordynacja wyborcza faworyzuje jednak partie silne w okręgach jednomandatowych, co może utrudnić opozycji przejęcie władzy mimo przewagi w sondażach proporcjonalnych.
Kontekst polsko-wegierskich relacji
Tradycyjna przyjaźń polsko-węgierska nabiera dziś nowego wymiaru. Dla wielu konserwatywnych obserwatorów ingerencja premiera Tuska w wewnętrzne sprawy Węgier to kolejny przykład narzucania liberalnej agendy Brukseli. Węgry pod rządami Orbána pozostają bastionem suwerenności narodowej i oporu wobec forsowanej federalizacji UE. Warto zauważyć, że Tusk popiera opozycję na Węgrzech i to postrzegane jest jako próba osłabienia tego bastionu przed kluczowymi wyborami.
Wydarzenia w Budapeszcie zgromadziły dziesiątki tysięcy uczestników po obu stronach. Na Marszu Pokoju pojawili się także Polacy z prawicowych środowisk, demonstrujący solidarność z rządem Orbána.
Donald Tusk poparcie dla węgierskiej opozycji podkreśla głębokie podziały w Europie Środkowej. Wynik kwietniowych wyborów może zadecydować nie tylko o przyszłości Węgier, ale także o kształcie relacji w regionie i pozycji wobec Brukseli oraz konfliktu na Ukrainie.
opracowanie własne mojapl.pl













